Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mama kazała mi chorować

Tłumaczenie: Karolina Bober
Seria: Autobiografie, Skrzywdzone
Wydawnictwo: Amber
6,58 (238 ocen i 45 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
19
8
20
7
89
6
50
5
33
4
3
3
14
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sickened. The memoir of a Munchausen by Proxy Childhood
data wydania
ISBN
8324123172
liczba stron
200
język
polski
dodała
Moreni

Inne wydania

Zawsze byłam chora. Chuda jak tyczka i delikatna jak suflet; łatwo dostawałam siniaków i szybko słabłam. W szkole dzieciaki pytały wprost, czy mam anoreksję. Nie miałam; byłam chora. Miałam nie tylko chorobę serca. Cierpiałam na nawracające zapalenia górnych dróg oddechowych, męczyły mnie nieznośne bóle głowy, obrzękłe migdałki prosiły o usunięcie, najróżniejsze alergie na zawsze pozbawiły...

Zawsze byłam chora. Chuda jak tyczka i delikatna jak suflet; łatwo dostawałam siniaków i szybko słabłam. W szkole dzieciaki pytały wprost, czy mam anoreksję. Nie miałam; byłam chora. Miałam nie tylko chorobę serca. Cierpiałam na nawracające zapalenia górnych dróg oddechowych, męczyły mnie nieznośne bóle głowy, obrzękłe migdałki prosiły o usunięcie, najróżniejsze alergie na zawsze pozbawiły mnie przyjemności jedzenia wielu rzeczy. Gdy kardiolodzy byli już blisko wykrycia mojej tajemniczej choroby, mama wkraczała na oddział energicznym krokiem sierżanta.

– Posłuchajcie, do cholery, mała jest chora, jasne? Popatrzcie tylko na nią! Jeśli mi umrze, bo nie umiecie powiedzieć, co jej jest, to, jak Boga kocham, pozwę was i oskubię co do centa!

Następny lekarz, następny gabinet, następny opuszczony dzień w szkole. Tak wyglądało dzieciństwo Julie Gregory.

Była wyjątkowo chorowita. Matka z niezwykłą energią usiłowała ustalić przyczynę: prowadziła córkę od lekarza do lekarza, sugerowała badania – nawet operację na otwartym sercu! Ale specjaliści nie potrafili określić, co dolega Julie. Dziewczynka czuła się coraz gorzej – przez 16 lat, dopóki nie trafiła do rodziny zastępczej, a matka przed sąd. Ale dopiero 24-letnia Julie dowiedziała się, dlaczego przeżyła to, co przeżyła. Usłyszała o zastępczym zespole Munchhausena, najbardziej przerażającej i najbardziej tragicznej w skutkach spośród znanych form znęcania się rodziców nad dziećmi.

Ta książka – pierwsza relacja ofiary – to bezprecedensowy opis przeżyć dziecka maltretowanego przez matkę. Julie Gregory odważyła się przedrzeć przez koszmarne wspomnienia, odbywając bolesną wędrówkę w poszukiwaniu prawdy o utraconym dzieciństwie.

„Julie Gregory – napisał w przedmowie doktor Feldman – wykazała się ogromnym hartem ducha. Ma szczęście, że przeżyła. To zadziwiające, że nie utraciła własnej tożsamości i jasności umysłu; że potrafi o tym wszystkim mówić. Mam nadzieję, że pisząc ten poruszający, piękny pamiętnik, zdołała uciszyć choć część nawiedzających ją demonów z przeszłości i że pomoże ofiarom zastępczego zespołu Munchhausena wyrwać się z rąk swoich oprawców.”

 

źródło opisu: okładka

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 62
monika443 | 2012-08-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 sierpnia 2012

Zaczęłam wczoraj wieczorem, skończyłam dziś w nocy i nie mogę się otrząsnąć
Nie mogę zrozumieć jak można być tak ślepym, jak można nie zauważyć tego co przechodziła ta dziewczyna.
Podczas czytania, wielokrotnie musiałam przypominać sobie, że ta historia wydarzyła się naprawdę, bo inaczej nie mieściło się to w mojej głowie...
Czytałam już książki o podobnej tematyce, ale żadna tak mną nie wstrząsnęła.

Książka pokazuje jak ślepe jest nasze społeczeństwo i jak bezkarnym można zostać przez całe życie. Kiedy w środku pewnej przyczepy od lat rozgrywa się horror, matka staje się katem własnych dzieci, wszyscy inni ludzie myślą, że jest idealną matką. Matką, która urodziła chorowite dzieci i troszczy się o nie z całej siły, jeżdżąc praktycznie dzień w dzień do lekarzy i szukając przyczyn choroby.
Nikt nie zauważa, albo nie chce zauważyć, że cała ta "choroba" nie istnieje, jest mistyfikacją, powstała tylko w wyobraźni tej kobiety...

Nieprawdopodobne. Po przeczytaniu myślę, że dzieciństwa autorki nie da się porównać z niczym. Jest gorsze niż zwykła przemoc fizyczna i psychiczna w rodzinie. Matka autorki zniszczyła ją, doprowadziło do stanu egzystencji, jej córka przez wiele lat była zwykłą, bezmyślną rośliną, przekonaną, że jest chora, że w każdej chwili może umrzeć, że nie jest nic warta.

Warto przeczytać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna z Brooklynu

"Kiedy po raz pierwszy zabiera się dziecko do kina? Ja pamiętałem bardzo dobrze swój pierwszy raz: było to lato 1980 roku, film nosił tytuł Bambi...

zgłoś błąd zgłoś błąd