Zimowy monarcha

Tłumaczenie: Jerzy Żebrowski
Cykl: Trylogia arturiańska (tom 1)
Wydawnictwo: Erica
7,49 (795 ocen i 115 opinii) Zobacz oceny
10
66
9
126
8
192
7
266
6
86
5
38
4
6
3
8
2
5
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Winter King: A Novel of Arthur
data wydania
ISBN
9788362329007
liczba stron
560
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
Maeg

„A teraz brońcie się sami” – tak odpowiedział rzymski cesarz delegatom Brytów, którzy przybyli błagać go o pomoc w walce z najazdem Sasów, Jutów i Fryzów. Brytania, V wiek po Chrystusie, najmroczniejszy czas w dziejach wyspy. Rzymianie odeszli, ich śladem podążają pogańscy bogowie. Święte ognie gasną – nadchodzi era chrześcijaństwa… Pogrążona w chaosie, podzielona na walczące ze sobą...

„A teraz brońcie się sami” – tak odpowiedział rzymski cesarz delegatom Brytów, którzy przybyli błagać go o pomoc w walce z najazdem Sasów, Jutów i Fryzów.

Brytania, V wiek po Chrystusie, najmroczniejszy czas w dziejach wyspy. Rzymianie odeszli, ich śladem podążają pogańscy bogowie. Święte ognie gasną – nadchodzi era chrześcijaństwa…
Pogrążona w chaosie, podzielona na walczące ze sobą królestwa Brytania z trudem opiera się saksońskiej inwazji. Los wyspy wydaje się przesądzony. Starzejący się władca, Uther, nie ma dziedzica w odpowiednim wieku, który po jego śmierci objąłby przywództwo w walce ze zdradzieckimi Sasami. Jedynym człowiekiem, który może sięgnąć po koronę i zjednoczyć kraj, jest podopieczny czarownika Merlina i nieślubny syn Uthera – Artur. Młody mąż stanu ma przeciwko sobie nie tylko saksońską furię, ale również zawistnych i nieprzychylnych mu ludzi. Uzbrojony w odwagę i honor, zdeterminowany, by ocalić Brytanię przed ostateczną klęską, musi stanąć do nierównej walki nie tylko ze zbrojną potęgą, ale również z siłami, których nie sposób zrozumieć… Nękany wątpliwościami, targany namiętnością, kochany i zdradzany, wielbiony i znienawidzony, Artur jest nie tylko symbolem honorowej walki o ginący świat – jest przede wszystkim człowiekiem z krwi i kości.

 

źródło opisu: Instytut Wydawniczy ERICA, 2010

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3851)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6664
allison | 2015-04-12
Na półkach: Przeczytane, Ebooki, Rok 2015
Przeczytana: 12 kwietnia 2015

Niedawno przeczytałam "Złodzieja z szafotu" i ta udana lektura zachęciła mnie do sięgnięcia po kolejną książkę Cornwella.

Pierwszy tom trylogii arturiańskiej porwał mnie na dobre i nie chciał wypuścić. Przeczytałam jednym tchem!

Fabuła jest barwna, obfituje w niespodziewane zwroty akcji i trzyma w napięciu od pierwszych do ostatnich stron. Znajomość legendy o królu Arturze i rycerzach okrągłego stołu w żaden sposób nie przeszkadza w lekturze, raczej ją podsyca.

Spodobała mi się atmosfera - pełna tajemniczości i magii, która przeplata się z realnym światem. Autor wykazał się szczegółową znajomością mitologii celtyckiej i świetnie wplótł ją w treść.

Całość napisana jest lekko, błyskotliwie i ma ciekawą formę spisywanych przez narratora wspomnień.

książek: 959
Shimik | 2012-07-08

Wspaniała powieść o dziejach Brytani w czasach Arturiańskich. Opisuje walkę o tron Dumnoni (najbogatszego królestwa Brytani) oraz walkę z najeźdźcami (Saksonami). W tej książce jest opisane marzenie o wspaniałym królestwie zwanym Camelotem, jest to wizja Artura ukazująca jak wyobraża sobie idealne miejsce do życia na ziemi. Artur jest wspaniałym wojownikiem i dowódcą wojskowym lecz marzy on wyłącznie o kawałku własnej ziemi, kochającej rodzinie i kuźni, w której mógłby pracować. Niestety nie jest mu dane zasmakować tego szczęścia, ponieważ nienawiść Mordreda wobec Artura wywołuje wojnę miedzy nimi, która nie daje zwycięstwa nikomu...

książek: 1336
Heisenberg | 2016-10-05
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Bernarda Cornwella znałem dotąd ze świetnego, pierwszego tomu ‘Wojen Wikingów’, czyli z „Ostatniego królestwa”. Teraz na tapetę wziąłem „Zimowego monarchę”, czyli premierowy tom „Trylogii arturiańskiej”. Po lekturze posłużę się sportową terminologią, i tak:
Wikingowie – Artur 0:1.
Subiektywnie twierdząc uważam że w tej powieści Cornwell wypada jeszcze lepiej niż w premierowym tomie wikińskiej sagi.
Rewelacyjna narracja, która wciąga całkowicie w arturiański świat, i lektura mija szybko jak z bicza trzasnął.
Polecam!

książek: 1170
Izabela Pycio | 2017-07-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 lipca 2017

"Wspaniały mężczyzna, siedzący dumnie na pięknym koniu w otoczeniu podobnych mu uzbrojonych ludzi z pióropuszami na hełmach, ludzi, którzy przybyli na pole walki jakby na wezwanie bogów. Nad ich głowami powiewała flaga... sztandar z wizerunkiem niedźwiedzia."

Szybko dałam się wciągnąć w tę powieść historyczną, wywołała pozytywne odczucia, niechętnie odrywałam się od niej do codziennych obowiązków. Odpowiadał mi przyjemny, gawędziarski i zachęcający do przeżywania przygody czytelniczej styl narracji, opowieści owiane nutami tajemnic i legend, wypowiadane przez naocznego świadka zdarzeń. Wczesnośredniowieczny klimat, przełom piątego i szóstego wieku, czasy rządów Króla Artura, celtyckiego władcy Brytów powstrzymującego najazdy Saksonów. Czar tego mitu kultury europejskiej wciąż magnetycznie przyciąga, pomimo przebijającej się mrocznej i ponurej odsłony. Niewiadome odnoście faktycznego istnienia bohaterskich postaci czy historycznych wydarzeń rozpalają wyobraźnię i skłaniają do...

książek: 0
| 2011-06-18
Przeczytana: 18 czerwca 2011

„Zimowy monarcha” to wyjątkowa powieść, jednakowoż MAGICZNA co i MAGNETYCZNA. Dla mnie tak piękna, że nie ma odpowiedniej liczby gwiazdek, abym mogła satysfakcjonująco ją ocenić. To Perła wśród pereł.

Bernard Cornwell do mistrz słowa, gawędziarz, dawny bard, który wyśpiewuje prozą pieśń o bardzo odległych czasach, pełnych niepokoju, konfliktów politycznych, militarnych oraz religijnych w które wplecione były losy maluczkich.
Narratorem opowieści jest waleczny lord Derfel, nieustraszony Rycerz, zaś głównym bohaterem Artur, jego najwierniejszy przyjaciel, niedościgniony wódz-strateg, najprawdziwszy heros stawiający czoła potężniejszym.

Akcja książki dzieje się, jak to określa Pisarz, w „mrocznych wiekach”, czyli w 5 wieku n.e. kiedy to ziemie Brytów opuścili Rzymianie pozostawiając zromanizowanych rdzennych mieszkańców na pastwę przerażająco bezlitosnych, krwiożerczych i nienawistnych wrogów, do których należeli Irlandczycy, dziwni mieszkańcy szkockich gór oraz najgroźniejsi,...

książek: 403
Łukaszo | 2017-06-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Nigdy wcześniej nie miałem styczności z twórczością Bernarda Cornwella, aczkolwiek słyszałem o jego książkach wiele dobrego i swego czasu przymierzałem się do przeczytania jakiejś. Teraz dzięki Wydawnictwu Otwartemu dostałem taką możliwość i to w przepięknym wydaniu. Każdy chyba słyszał legendy o królu Arturze i rycerzach okrągłego stołu, pięknych damach i zamku Camelot. Bernard Cornwell przedstawił tu zupełnie inną wersję tej historii. Artur nie jest królem, a władcą części Brytanii, Ginewra jest inteligentną kobietą, ale również przebiegłą intrygantką. W tym gąszczu postaci nie mogło zabraknąć także Merlina, który stał się jedną z moich ulubionych postaci (sceny z nim wymiatają), jest jeszcze jedna bohaterka którą uwielbiam, a mianowicie jest nią Nimue - uczennica Merlina, druidka, silna kobieta z niezwykłą charyzmą. Warstwa fabularna jest na wysokim poziomie. Sceny walk, bitew i pojedynków rewelacyjnie dopełniają książkę. Z racji tego, że jest to powieść historyczna z...

książek: 3380

Jestem miłośniczką legend arturiańskich i kultury celtyckiej, więc nic dziwnego, że na mojej liście do przeczytania znalazła się Trylogia Arturiańska Bernarda Cornwella. Zaczęłam nietypowo, bo od ostatniego tomu, który znalazłam tanio na kiermaszu książki i nie mogłam oprzeć się pokusie, żeby go kupić i przeczytać. Jak wypada ,,Zimowy Monarcha” przeczytany, gdy znam już zakończenie całej historii? Znakomicie.

Akcja powieści rozpoczyna się porodem Norwenny, synowej Wielkiego Króla Uthera. Gdy Mordred, jedyny ślubny potomek Uthera, zginął na wojnie, los królestwa Dumnonii zaczął zależeć tylko od narodzin dziecka Norwenny. Nadzieje Uthera się spełniają, na świat przychodzi chłopiec, który otrzymuje imię swojego ojca. Wkrótce potem Uther umiera. Wtedy na scenę po raz pierwszy wkracza Artur, który, w odróżnieniu od innych wersji tej historii, nigdy nie zostanie królem, gdyż jako nieślubny syn Uthera nie ma prawa do tronu. Jednak jako opiekun małego Mordreda to on jest właściwym władcą...

książek: 3175
filozof | 2015-02-07
Na półkach: Przeczytane

Kto z nas nie zna legendy o Królu Arturze ? Artur i jego rycerze, jego ukochana ? I tę, piękne nieco baśniowo-kiczowate filmy czy też kreskówki.
A jak było naprawdę ? Prawda jest zupełnie inna. Nie ma pięknych zamków, ślicznych strojów.Jest okrucieństwo, zabobon i lepianki.
Mamy w tej opowieści mnóstwo walk, słychać chrzęst oręża, uderzania drewnianych tarcz, świszczą strzały.
Mamy też walkę Pogaństwa z Chrześcijaństwem.
Książką jakże zupełnie inna od legend arturiańskich, które czytałem jako dziecko.
Mi się podobała.

książek: 705
ania | 2017-11-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 listopada 2017

Niewątpliwie jest to bardzo dobra powieść.
Nawet dobrze mi się ją czytało, mimo iż nie przepadam za powieściami historycznymi, nawet tak bardzo fabularyzowanymi (tutaj z oczywistego braku zródeł). Zwiedziłam kiedyś Tintagel Castle w Kornwalii, zwany zamkiem króla Artura, ale jeszcze wtedy nie wiedziałam, ze był on postacią mityczną.
Polubiłam Derfela, Nimue i Ginewrę, Artura mniej, bo jakiś taki trochę niewyrazny.
Jednak to nie moja bajka i nie wiem czy będę kontynuować przygodę z trylogią arturiańską.

książek: 2343
enigmatique | 2014-03-13
Przeczytana: 13 marca 2014

Bardzo chciałam przeczytać tą książkę. Od zawsze fascynowały mnie legendy Arturiańskie. Jednak wersja Bernarda Cornwella kompletnie mnie nie przekonała.
Autor od początku nie zdobył mojego uznania okaleczając moją ulubioną postać w Legendach Arturiańskich – Morganę. Oprócz tego była zdecydowanie zbyt nijaka.
Wszystkie postaci kobiece opisane przez autora były do szpiku kości złe lub wybitnie głupie, a większość okaleczał lub uśmiercał.
Momentami książka była strasznie nużąca, często miałam ochotę ją odłożyć. Główny bohater był strasznie dziwny i niezdecydowany – nijak nie potrafiłam go polubić, a niestety zamiast skupiać się na Arturze autor najbardziej skupiał się właśnie na Derfelu. I szkoda, że nie ma o tym żadnej wzmianki z tyłu książki.
Mocną stroną książki były sceny walki – naprawdę wciągające i działające na wyobraźnie. Opisy krajobrazów, równie ciekawe i wciągające, nie były zbyt męczące. Większość głównych postaci zupełnie inaczej sobie wyobrażałam - Ginewrę, Artura,...

zobacz kolejne z 3841 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Otwarcie nowego cyklu Sylwii Zientek „Hotel Varsovie”, subtelna proza znad brzegów chłodnego Atlantyku w realizacji Alistara MacLeoda i zaskakujący debiut literacki o niewidomej nastolatce – to tylko niektóre z książek, które w tym tygodniu ukażą się pod naszym patronatem. Sprawdźcie, jakie tytuły znajdziecie w księgarniach!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd