Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mroczny kochanek

Tłumaczenie: Igor Murawski
Cykl: Bractwo Czarnego Sztyletu (tom 1)
Wydawnictwo: Videograf II
7,34 (1496 ocen i 149 opinii) Zobacz oceny
10
229
9
205
8
275
7
356
6
219
5
103
4
46
3
37
2
11
1
15
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Black Dagger Brotherhood: Dark Lover
data wydania
ISBN
9788371838088
liczba stron
412
kategoria
horror
język
polski
dodała
Sela9030

Inne wydania

Pierwszy tom kultowego cyklu powieściowego J.R. Ward - amerykańskiej pisarki, która od paru lat gości na czołowych miejscach amerykańskich i europejskich list bestsellerów. Mroczny kochanek - to trzymająca w napięciu powieść grozy z fascynującym wątkiem miłosnym w tle. To barwna opowieść o bezlitosnej walce tajnego bractwa wampirów z ich odwiecznymi prześladowcami, rozgrywającej się w...

Pierwszy tom kultowego cyklu powieściowego J.R. Ward - amerykańskiej pisarki, która od paru lat gości na czołowych miejscach amerykańskich i europejskich list bestsellerów.

Mroczny kochanek - to trzymająca w napięciu powieść grozy z fascynującym wątkiem miłosnym w tle. To barwna opowieść o bezlitosnej walce tajnego bractwa wampirów z ich odwiecznymi prześladowcami, rozgrywającej się w realiach współczesnej Ameryki. Członkowie Bractwa Czarnego Sztyletu to młodzi przystojni mężczyźni, sympatyczni, dowcipni, pełni wdzięku. Uwielbiają rap, szybkie samochody i wieczory spędzane w klubach. Mieszkają w przebudowanej na twierdzę posiadłości w Caldwell, w stanie Nowy Jork. Szefem bractwa jest Ghrom - nieustraszony wojownik i namiętny kochanek. To właśnie historia miłosna Ghroma - jedynego wampira czystej krwi na Ziemi - i młodej dziennikarki Beth jest głównym wątkiem fabuły pierwszego tomu serii. Beth jest córką jego starego druha, ale nic nie wie o swoim wampirzym pochodzeniu. Zostaje jednak wciągnięta w wir walki i Ghrom musi postawić na szali wszystko, by ratować ukochaną...

J.R. Ward jest zdobywczynią nagród literackich - RT Reviewers' Choice Award for Best Vampire Romance i RITA Award for Best Paranormal Romance - a prawa do jej powieści kupiło 17 krajów.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1324

Kto z nas nie lubi odrobiny adrenaliny? I nie mam tutaj na myśli skakania na bungee, a raczej powieści rodem ze świata grozy i horroru. Ja osobiście takowe historie uwielbiam, a zwłaszcza, gdy pojawiają się w nich wątki, bądź paranormalne postacie.

Tak też jest z „Mrocznym kochankiem”. Jest to pierwszy tom cyklu powieściowego zatytułowanego „Bractwo Czarnego Sztyletu” autorstwa J.R. Ward, który opowiada on historię tajnego bractwa wampirów, walczącego z ich odwiecznymi wrogami i prześladowcami. Wszystko to odbywa się w zarysie współczesności krajów Ameryki, gdzie bohaterowie mimo, ze wampiry, to mimo wszystko nie staruszkowie, a grupa młodych ludzi lubiących to, co każdy młody nastolatek lubi. Szybkie samochody, ostra muzyka, imprezki, dziewczyny… Ich szefem, czy panem, – jak kto woli – jest Ghrom, którego historia jest tutaj głównie przekazywana. Z jednej strony to silny i odważny wojownik, jednak taki, któremu serce mięknie na widok, Beth – młodej dziennikarki. Właśnie przy niej budzi się w nim szaleńczy i wielce namiętny kochanek rodem ze znanych i uwielbianych historii miłosnych. To właśnie na historii tej dwójki opiera się cały pierwszy tom. A jest, o czym pisać – zwłaszcza, ze Beth nic nie wie o swoim prawdziwym pochodzeniu i niepewnej przyszłości, gdzie grozi jej wielkie niebezpieczeństwo.

Gdy tylko zaczęłam czytać „Mrocznego kochanka” wiedziałam, że to będzie coś więcej, niż tylko opowieść o płomiennym uczuciu, przesyconym watkami paranormalnymi. I faktycznie moje przeczucia okazały się prawdziwe. Tutaj tyle się dzieje, że czytelnik jest wręcz zasypywany nowymi zdarzeniami, ciekawostkami i wszystkim innym. Momentami nawet nie zdawałam sobie sprawy, że powieść ta wciągnęła mnie na tyle, ze wstrzymywałam oddech czekając, co będzie dalej. Jedyna rzecz, jaka mi przeszkadzała to niekiedy używane wulgaryzmy, czy tez sceny erotyczne (czasem mniej lub bardziej), – ale nic dziwnego, bo zwykle jestem bardzo wyczulona i przez co książka traci u mnie, na jakości.

„Tak, żadne "Tom", "Rysiek" czy "Harry" nie nadawałoby się na imię dla wampira. Ale z drugiej strony, czy w ogóle można sobie wyobrazić śmiertelnie groźnego krwiopijcę o imieniu Howard? Eugeniusz? Och, nie Krzysiu, proszę, nie gryź mnie!”

Tak, zdecydowanym atutem tej książki jest fakt, że można było się przy niej pośmiać. I to bardzo często. Dlatego też uwielbiam tego typu pozycje. Niby nic takiego, a jeden niezobowiązujący dialog potrafi doprowadzić do łez. Ze śmiechu oczywiście. Ale były też chwile grozy, tajemnicy, a nawet masy innych trudnych do opisania doznań. By to wszystko przeżyć, trzeba po prostu po nią sięgnąć. Czyta się jednym tchem. Zwłaszcza dzięki bardzo przystępnemu językowi i sposobie wydania. Także styl i cala reszta są według mnie wręcz bez zarzutów. Dodatkowy punkt powinien się tutaj należeć za „Glosariusz” znajdujący się na początku powieści, w którym wyjaśnione są, co ważniejsze pojęcia. W tym miejscu należą się gratulacje zarówno wydawnictwu, jak i oczywiście samej autorce, ponieważ stworzyć coś takiego, to naprawdę wielka sztuka. Są oczywiście osoby, które znajdą w niej jakieś, „ale”, lecz ja do nich nie należę. Książka zwyczajnie podbiła moje serce i wiem, że przy pierwszej lepszej okazji z wielką przyjemnością sięgnę po kolejne tomy. Podbiła moje serce, tak samo, jak zresztą bohaterowie – zwłaszcza Ghrom. Co rusz mam ochotę powetować książkę tylko po to, by móc jeszcze na moment do niej powrócić i tych co niekiedy przezabawnych chwil.

Warta zachodu. Naprawdę. Fabuła rozwija się bardzo szybko, nie jest nudna, ani nie przytłacza. Wszystkie sceny są tak realistyczne i tak porywcze niekiedy, że aż dech zapiera. Niektóre sceny może nie dla młodszych czytelników, ale mimo wszystko starszym polecam! Ciekawe, jakie losy i przygody czekają bohaterów w kolejnym tomie. Fakt, że jest ich aż tyle tylko bardziej mnie nakręca do sięgnięcia po kolejny.

Przyznaję, że chyba jeszcze mi się nie zdarzyło, bym aż tak wychwalała czyjąś pracę. Jak to jednak mówią „zawsze musi być ten pierwszy raz”. Nie zważam na opinie innych w tym przypadku. Rozumiem, że nie każdy ma taki gust, jak ja, ale mimo wszystko książka [gdybym ja miała oceniać] jest warta zachodu – i mam nadzieję, ze pozostałe tomy serii również. Nie poleciłabym jednak Bractwa Czarnego Sztyletu osobom o słabych nerwach, lub nieznoszących scen erotycznych, które bądź, co bądź mają tutaj tez swoje miejsce. Poza tym wszystkim fanatykom fantasy, paranormalni i całej tej otoczki mogę szczerze powiedzieć, że nie zapomną tej powieści na długi czas.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
The Call. Wezwanie

"The Call. Wezwanie" to pierwsza część kolejnej dystopijnej serii. Na tylniej części okładki możemy przeczytać, że za sprawą tej książki pow...

zgłoś błąd zgłoś błąd