Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Kosogłos

Kosogłos

Autor:
Cykl: Igrzyska śmierci (tom 3)
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Małgorzata Hesko-Kołodzińska; Piotr Budkiewicz
tytuł oryginału
Mockingjay
wydawnictwo
Media Rodzina
data wydania
ISBN
9788372784919
liczba stron
376
język
polski
typ
papier
dodał
Franciszek
8,02 (16667 ocen i 1720 opinii)

Opis książki

Katniss Everdeen wraz z matką i siostrą mieszka w Trzynastce - legendarnym podziemnym dystrykcie, który wbrew kłamliwej propagandzie Kapitolu przetrwał, a co więcej, szykuje się do rozprawy z dyktatorską władzą.
Katniss mimo początkowej niechęci, wykończona psychicznie i fizycznie ciężkimi przeżyciami na arenie, zgadza się zostać Kosogłosem - symbolem oporu przeciw kapitolińskiemu tyranowi.

 

źródło opisu: Media Rodzina, 2010

źródło okładki: Media Rodzina.pl

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 219

Postawiłam tą książkę przed sobą na biurku i patrzę w nią. Analizuję po kolei fragmenty okładki, po czym otwieram ją, przerzucając strony. Nie wiem, ile tak siedzę i myślę, choć wydaje mi się to ułamkiem czasu, orientuję się, że mija mi tak prawie cały weekend.
W końcu pomalutku przypominam sobie PO KOLEI wnioski, jakie wyciągnęłam ją czytając...
Nie, ta książka nie przypomina poprzednich tomów.
Nie, ta książka sprawiła, że nie mogę się oderwać.
Nie, ta książka sprawiła, że zaczynam się przejmować losami tych bohaterów bardziej niż zwykle.
Nie, dlaczego oni ciągle po kolei giną!?
Nie, czy na koniec nikt już nie pozostanie, czy co?

Aż wreszcie...
Nie, o takiej trylogii się nie zapomina.
Tak, taka trylogia pozostaje w pamięci na zawsze i nie sądzę, że jeszcze kiedyś jakaś książka wzbudzi we mnie tyle uczuć na raz. Ukłony dla Pani Suzanne Collins. Nie sądzę, że potrafiłabym choć w połowie wymyślić taką trylogię jak ta.

Nie potrzeba więcej słów.
Nie powinno się czytać opinii do tej tryl...

książek: 1827
Strega | 2014-08-28
Na półkach: Przeczytane, 2014 r.
Przeczytana: 28 sierpnia 2014

Nie mogę powiedzieć, że jestem rozczarowana trzecią częścią, bo nie. Ale i nie jestem oczarowana, tak jak częścią pierwszą. Ostatanie wydarzenia potoczyły się zdecydowanie zbyt szybko.
Przeczytanie tej książki było oczywistą kontynuacją części poprzednich i choć całość oceniam bardzo dobrze, to fabuła tylko pierwszej części była zachwycająca, a pozostałe części w dużej mierze były przewidywalne.

książek: 161
czytający | 2013-10-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 października 2013

To miała być najlepsza część trylogii Suzanne Collins, w której po "Igrzyskach śmierci" i "W pierścieniu ognia" ostatecznie zwycięża dobro nad złem a efekty specjalne przyciągną uwagę wartą najciekawszego ze wszystkich zakończenia. Przynajmniej takie były moje oczekiwania. Niestety, jeśli spojrzycie na ocenę końcową troszkę się jednak rozczarowałem.

"Kosogłos"opisuje dalsze losy Katniss Everdeen, która jako sztandarowy produkt buntu ma doprowadzić do unicestwienia znienawidzonego Kapitolu. Tym którzy nie czytali poprzednich części warto przypomnieć, że trwa walka zbuntowanych dystryktów ze stolicą. Po ostatnich głodowych igrzyskach nikt nie jest w stanie pogodzić się z wyzyskiem panującym w państwie Panem a Trzynasty Dystrykt staje na czele krucjaty mającej doprowadzić do obalenia okrutnego prezydenta Snowa. Katniss po wyrobieniu reputacji największej bohaterki ma się stać twarzą rewolucji. Niestety nie wszystko idzie gładko. Ci którzy mieli być przyjaciółmi stają się wrogami i do ko...

książek: 741
Malwina | 2014-01-09
Przeczytana: 08 stycznia 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

No i dopadło mnie to znane wszystkim czytelnikom uczucie, kiedy kończy się czytać książkę będącą jednocześnie zakończeniem serii/cyklu/trylogii itd. - i co ja mam teraz ze sobą począć? Co będę czytać? Mimo że "Kosogłosa" początkowo męczyłam, gdyż pierwsza połowa książki zawiera praktycznie same opisy i przemyślenia Katniss, bardzo się zżyłam ze wszystkimi bohaterami. I bardzo ciężko było mi przyjąć do wiadomości, że Peeta został "zaprogramowany" przez Kapitol na zabicie Katniss... Że tak się zmienił (na szczęście Haymitch pozostał sobą ;)). Że Cinna został zabity. Że Prim zginęła podczas ataku (Czyjego? Kapitolu czy rebeliantów?). Jak widać nie wszystkie historie kończą się happy endem. I ta tak naprawdę nigdy się nie skończy. Wprawdzie walka z Kapitolem została wygrana, ale wszyscy, którzy brali w niej udział już do końca będą żyć z piętnem Głodowych Igrzysk. Będą drżeć o życie swoje i bliskich na nowo wraz z każdym nadchodzącym porankiem. Więc czy to tak naprawdę...

książek: 1847
Querida | 2010-11-16
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 16 listopada 2010

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Z rosnącym zniecierpliwieniem wyczekiwałam dnia premiery "Kosogłosa" w Polsce. Kiedy książka wreszcie się ukazała, od razu ją kupiłam. I tak jak w przypadku pozostałych części, zakup okazał się bardzo słuszny.



Siedemnastoletnia już Katniss Everdeen staje do trzeciej i ostatniej walki z Kapitolem. Trybutka Igrzysk Śmierci i Ćwierczwiecza Poskromienia stała się dla ludności symbolem wolności, dlatego mimo wielu ran, zarówno psychicznych, jak i fizycznych, dziewczyna zgadza się zostać tytułowym Kosogłosem. Zaczyna pomagać mieszkańcom Dysktryktów i zachęca ich do walki z kapitolińskimi rządami.



Katniss dręczą koszmarne sny i niepokój o Peetę, z którym łączą ją silne, bardzo silne więzy. Martwi się, że jest torturowany przez Kapitol. Niestety jej podejrzenia są słuszne. Podczas akcji odbicia chłopaka z więzienia okazuje się, że jego psychika jest w ciężkim stanie. Peeta próbuje zabić niegdyś ukochaną dziewczynę, która w jego przekonaniu jest potworem, którego n...

książek: 1716

Matko... pomimo iż czytałam tą książkę dzień przed Sylwestrem 2011 roku, gdy jedną noga byliśmy praktycznie w bieżącym - 2012 - do oczu nadal napływają mi łzy za każdym razem, gdy przypominam sobie te wszystkie rzeczy które się w niej działy. Ja jestem chyba jakąś masochistką. Czasami zadaje sobie pytanie "kurde, dziewczyno, po jaką cholerę czytasz takie smutne książki ? potem tylko smarkasz i płaczesz". Odpowiedzi na to pytanie szukam do dziś. Zwieńczenie serii "Igrzysk Śmierci" jest... GENIALNE. KAPITALNE. CHOLERNIE NIESAMOWITE !!! Jezuu... Jakie rzeczy się tam działy... Nienawidzę książek które są przewidywalne do bólu w swoim cukierkowatym zakończeniu rodem z bajek Disneya. Sama siebie określam jako realistkę i może - może ! - dlatego sięgam częściej po książki które zawierają w sobie choć trochę tego realizmu. Bo doskonale wiemy jakie życie potrafi być ciężkie i niesprawiedliwe. Boże. Jak ja wyłam na śmierci mojego cudownego Finnicka i Prim... Cholera. A następ...

książek: 462
Kiwi_Agnik | 2014-09-08
Przeczytana: 08 września 2014

Trzecia i ostatnia część "Igrzysk Śmierci" (jeszcze inna od swoich "poprzedniczek") niestety jak dla mnie jest najsłabsza.

Owszem trzyma w napięciu i rozkręca się do niepowtarzalnych rozmiarów, aczkolwiek czytając miałam wrażenie, że się gubię i doszłam do wniosku, że jestem już tą Trylogią po prostu ... zmęczona.

Na korzyść całej książki nie przemawia też jej finał (dobry i wzruszający) ale, zbyt pobieżnie i krótko opisany.

Trochę się zawiodłam.
Mimo to nie żaluje, że poświęciłam tej Trylogii tyle czasu.
Było warto.

książek: 676
Sylwia | 2012-06-18
Przeczytana: 06 czerwca 2012

PANIS VULGARIS

A więc „Kosogłos”. I choć zdaję sobie sprawę z tego, że nie powinno się zaczynać zdania od „a więc”, to nie potrafię znaleźć innych słów. Po „Igrzyskach śmierci” i „W pierścieniu ognia” czekałam na fabularne szaleństwo. Oczekiwałam intryg, kłamstw i niekonwencjonalności w podejściu do tematu. Czy się zawiodłam? Po kolei...

Historia jest całkiem niezła, aczkolwiek nie umywa się do poprzednich części trylogii. Za dużo jest w niej szumu, wystrzałów, pościgów i akcji, które zaczynają się bez zarzutu, jednak toczą i kończą już bez udziału czytelnika. Dlaczego? Ano dlatego, że narratorką jest nadal Katniss (wielka szkoda), a ta mdleje i unosi się w oparach różowego kurzu własnych omamów przemieszanych ze skrawkami docierającej do niej nieznacznie rzeczywistości.. Tracąc przytomność ciężko być narratorem choć „częściowowiedzącym”, czytelnik zatem poznaje relacje uczestników wszelkich akcji już po niektórych wydarzeniach. Bywa to denerwujące chociażby ze względu na to, że możn...

książek: 1067
judit | 2010-11-25
Przeczytana: 25 listopada 2010

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Jest faktem, że jeszcze nigdy nie przeżywałam tak żadnej trylogii. Właśnie przed chwilką skończyłam czytać ową finałową część i dopadła mnie straszna melancholia, serce bije mi jak oszalałe, w brzuchu skręcają mi się wnętrzności, a oczy mi się szklą. Absolutnie nie wiem, co mam ze sobą zrobić. Żal mi, że trylogia już się zakończyła, że już nic się nie wydarzy. Żal mi, że sprawy potoczyły się nie po mojej myśli. Ale przede wszystkim żal mi tych wszystkich zmarłych bohaterów, tak mi żal, że aż nie umiem tego ubrać w słowa. Trupy siały się gęsto. Wszyscy bohaterowie potwornie cierpieli, jeśli nie fizycznie to duchowo. Absolutnie nikt nie był szczęśliwy. Nie wiadomo było, kto jest zdrajcą, a kto przyjacielem, komu ufać, a kogo zabić.

Początek powieści nieco mnie rozczarował, ponieważ nie działo się absolutnie nic. Jeśli chodzi o całość kompozycji, to dwie poprzednie części były o niebo lepsze, utrzymywały należyte napięcie prawie od samego początku. Brakowało w nich jednak większych emocj...

książek: 403
Marysia | 2014-02-02
Przeczytana: 02 lutego 2014

Po przeczytaniu II tomu, który był fenomenalny, poprzeczka została uniesiona bardzo wysoko. I przyznaję, że się nie zawiodłam. 'Kosogłos' wywarł na mnie spore wrażenie, jednak odebrałam go zupełnie inaczej niż poprzednie części.
Kontynuacja przygód Katniss Everdeen okazała się być jak najbardziej udana. Początek książki troszkę mi się dłużył, ciągnął się tak jakby ospale, ale może o to właśnie chodziło, by 'uśpić' czujność czytelnika, by potem zacząć go cucić, i to z impetem! Dosłownie. Emocje sięgają zenitu. Jeśli ktoś już czytał 'Igrzyska śmierci' i 'W pierścieniu ognia' niechaj wie, że poziom drastyczności w 'Kosogłosie' osiąga apogeum. Klimat w książce był ciężki, duszący, paraliżujący... Jakbym wszystkiego doświadczała osobiście.
A gdy skończyłam, gdy przeczytałam ostanie zdanie, zamknęłam książkę, przytuliłam ją mocno do piersi i nie chciałam puszczać!

...i się zastanawiam, czy by tego nie przeczytać raz jeszcze.

BARDZO POLECAM!


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Ekranizacje

Na półkach
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Carlo Collodi
    188. rocznica
    urodzin
    - I co dalej? - spytał Pinokio.
    - Nic - westchnął Gepetto z rezygnacją. - Jesteśmy zgubieni..
    - Zgubieni? Dlaczego zgubieni? - zaprotestował Pinokio. - Daj mi, tato, rękę i uważaj, żebyś się nie poślizgnął.
    - Dokąd mnie teraz prowadzisz?
    - Spróbujemy raz jeszcze. Chodź i nic się nie bój.
  • Dale Carnegie
    126. rocznica
    urodzin
    Wszyscy na świecie szukają szczęścia, a jest jeden tylko sposób, aby je znaleźć. Trzeba kontrolować swoje myśli. Szczęście nie przychodzi z zewnątrz. Zależy od tego, co jest w nas samych.
  • Michele Fitoussi
    60. rocznica
    urodzin
    Nienawiść zżera, paraliżuje i przeszkadza żyć
  • Frances Hodgson Burnett
    165. rocznica
    urodzin
    To takie smutne, gdy książka się kończy
  • Laurence Sterne
    301. rocznica
    urodzin
    Miłość jest niczym bez sentymentu. A sentyment jest jeszcze mniej wart bez miłości.
  • Bartosz Łapiński
    40. rocznica
    urodzin
    ... słowo "kurwa" jest w naszym kraju rodzajem mantry. Indyjscy mnisi całymi dniami powtarzają różne mantry, na przykład OMM... OMM... albo TAU... TAU... czy coś w tym rodzaju. Natomiast u nas prawie cały naród nieświadomie stosuje jako mantrę wyżej wspomniane słowo. Jego układ liter, a zwłaszcza mo... pokaż więcej
  • Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
    123. rocznica
    urodzin
    Nie widziałam Cię już od miesiąca.
    I nic. Jestem może bledsza,
    trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca.
    Lecz widać można żyć bez powietrza.
  • Arundhati Roy
    53. rocznica
    urodzin
    Kiedy kogoś zranisz, zaczyna cię mniej kochać. Taki skutek mają nieostrożne słowa. Ludzie zaczynają cię mniej kochać.
  • Karol Bunsch
    27. rocznica
    śmierci
    Ja walczę z takim bogiem, którego względy kupić, a usługi wynająć można!
  • Ferdynand Goetel
    54. rocznica
    śmierci
    ...górale, ludność podtatrzańska. Ci, są takim samym fenomenem etnicznym, jak Tatry przyrodzonym. Nieodgadłe zmieszanie typów etnicznych, jakie się tu kiedyś dokonało, wyodrębniło ich nie tylko z reszty polskiego ludu, ale chyba i z ludów Europy. Wywodzono rodowód ich od Rzymian, nordyków, czerwonos... pokaż więcej
  • Arthur Hailey
    10. rocznica
    śmierci

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd