Lubimyczytać.pl to:
społeczność 374 tys. zakochanych w książkach
ponad 667 tys. recenzji
ponad 220 tys. książek
własna biblioteczka
system rekomendacji
Okładka książki Kosogłos

Kosogłos

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Małgorzata Hesko-Kołodzińska; Piotr Budkiewicz
tytuł oryginału
Mockingjay
seria/cykl wydawniczy
Igrzyska śmierci tom 3
wydawnictwo
Media Rodzina
data wydania
ISBN
978-83-7278-491-9
liczba stron
376
język
polski
typ
papier
dodał
Franciszek
8.01 (12770 ocen i 1363 opinie)

Opis książki

Katniss Everdeen wraz z matką i siostrą mieszka w Trzynastce - legendarnym podziemnym dystrykcie, który wbrew kłamliwej propagandzie Kapitolu przetrwał, a co więcej, szykuje się do rozprawy z dyktatorską władzą.
Katniss mimo początkowej niechęci, wykończona psychicznie i fizycznie ciężkimi przeżyciami na arenie, zgadza się zostać Kosogłosem - symbolem oporu przeciw kapitolińskiemu tyranowi.

 

Inne wydania

Polecamy

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie i aktywności czytelników
książek: 1039
judit | 2010-11-25
Przeczytana: 25 listopada 2010

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Jest faktem, że jeszcze nigdy nie przeżywałam tak żadnej trylogii. Właśnie przed chwilką skończyłam czytać ową finałową część i dopadła mnie straszna melancholia, serce bije mi jak oszalałe, w brzuchu skręcają mi się wnętrzności, a oczy mi się szklą. Absolutnie nie wiem, co mam ze sobą zrobić. Żal mi, że trylogia już się zakończyła, że już nic się nie wydarzy. Żal mi, że sprawy potoczyły się nie po mojej myśli. Ale przede wszystkim żal mi tych wszystkich zmarłych bohaterów, tak mi żal, że aż nie umiem tego ubrać w słowa. Trupy siały się gęsto. Wszyscy bohaterowie potwornie cierpieli, jeśli nie fizycznie to duchowo. Absolutnie nikt nie był szczęśliwy. Nie wiadomo było, kto jest zdrajcą, a kto przyjacielem, komu ufać, a kogo zabić.

Początek powieści nieco mnie rozczarował, ponieważ nie działo się absolutnie nic. Jeśli chodzi o całość kompozycji, to dwie poprzednie części były o niebo lepsze, utrzymywały należyte napięcie prawie od samego początku. Brakowało w nich jednak większych emocj...

książek: 620
Sylwia | 2012-06-18
Przeczytana: 06 czerwca 2012

PANIS VULGARIS

A więc „Kosogłos”. I choć zdaję sobie sprawę z tego, że nie powinno się zaczynać zdania od „a więc”, to nie potrafię znaleźć innych słów. Po „Igrzyskach śmierci” i „W pierścieniu ognia” czekałam na fabularne szaleństwo. Oczekiwałam intryg, kłamstw i niekonwencjonalności w podejściu do tematu. Czy się zawiodłam? Po kolei...

Historia jest całkiem niezła, aczkolwiek nie umywa się do poprzednich części trylogii. Za dużo jest w niej szumu, wystrzałów, pościgów i akcji, które zaczynają się bez zarzutu, jednak toczą i kończą już bez udziału czytelnika. Dlaczego? Ano dlatego, że narratorką jest nadal Katniss (wielka szkoda), a ta mdleje i unosi się w oparach różowego kurzu własnych omamów przemieszanych ze skrawkami docierającej do niej nieznacznie rzeczywistości.. Tracąc przytomność ciężko być narratorem choć „częściowowiedzącym”, czytelnik zatem poznaje relacje uczestników wszelkich akcji już po niektórych wydarzeniach. Bywa to denerwujące chociażby ze względu na to, że możn...

książek: 200
Dominique9030 | 2010-11-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 listopada 2010

Bez żadnego owijania w bawełnę: "IGRZYSKA ŚMIERCI" SĄ NALEPSZĄ SERIĄ JAKĄ KIEDYKOLWIEK PRZECZYTAŁAM! Chyba nie szybko coś ją pobije.
Hmm... Nie wiem co mam napisać, żeby w pełni oddać to co czuję po przeczytaniu książki..
"Kosogłos" bardzo, ale to badzo mnie poruszył. Płakałam w 2 momentach, ale chyba najbardziej wzruszył mnie epilog, który czytałam kilka razy. Jeszcze nie mogę przyjąć do wiadomości tego, że to już naprawdę koniec... ;(
Momentami nienawidziłam p. Collins za to co m.in. zrobiła Peecie. Nie spodziewałam się wielu rzeczy. Dowodzi to jednak o wielkiej klasie autorki i właśnie tym zasłużyła sobie na mój szacunek. Podziwiam ją za to, że w dobie wampirów, aniołów i magii potrafiła stworzyć tak ambitną i mądrą powieść.
Jestem pewna, że jeszcze nie raz wrócę do losów "Katniss Everdeen. Dziewczyny, która igrała z ogniem".
Naprwdę gorąco polecam i "niech los zawsze wam sprzyja!"

książek: 644
Malwina | 2014-01-09
Przeczytana: 08 stycznia 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

No i dopadło mnie to znane wszystkim czytelnikom uczucie, kiedy kończy się czytać książkę będącą jednocześnie zakończeniem serii/cyklu/trylogii itd. - i co ja mam teraz ze sobą począć? Co będę czytać? Mimo że "Kosogłosa" początkowo męczyłam, gdyż pierwsza połowa książki zawiera praktycznie same opisy i przemyślenia Katniss, bardzo się zżyłam ze wszystkimi bohaterami. I bardzo ciężko było mi przyjąć do wiadomości, że Peeta został "zaprogramowany" przez Kapitol na zabicie Katniss... Że tak się zmienił (na szczęście Haymitch pozostał sobą ;)). Że Cinna został zabity. Że Prim zginęła podczas ataku (Czyjego? Kapitolu czy rebeliantów?). Jak widać nie wszystkie historie kończą się happy endem. I ta tak naprawdę nigdy się nie skończy. Wprawdzie walka z Kapitolem została wygrana, ale wszyscy, którzy brali w niej udział już do końca będą żyć z piętnem Głodowych Igrzysk. Będą drżeć o życie swoje i bliskich na nowo wraz z każdym nadchodzącym porankiem. Więc czy to tak naprawdę...

książek: 652
Aria | 2012-05-01
Na półkach: Przeczytane, Moje! :), 2012
Przeczytana: 12 kwietnia 2012

Gdy przeczytałam ostatnie zdanie, dotarło do mnie, że mogę wybaczyć Collins wszystkie te trójkąty miłosne, nużące niezdecydowanie Katniss i całą resztę. Właśnie dlatego, że książka przedstawia prawdę bez żadnych upiększeń.

Dobrze nam wszystkim znana Katniss zostaje twarzą rebelii, przy czym ona tą twarzą być nie chce, wszyscy wokół tego oczekują, mówią, co ma robić, jak ma wyglądać, co powiedzieć, ponieważ… Tak to w rzeczywistości wygląda. Wściekamy się na tych, którzy są u władzy, jednak często nie zdajemy sobie sprawy, że tuż za nimi stoją inni ludzie i pociągają za sznurki. Collins pięknie to opisała. Powiedziałabym nawet, że stworzyła dość odważną książkę pokazującą współczesne systemy polityczne.

Wiele książek i filmów przedstawia historię bohaterów, którzy walczą o wolność, o swoje ideały i marzenia. Tylko jak wiele książek przedstawia prawdziwą walkę o to? Przecież w większości główny bohater jest wyjątkowy, niezwykle uzdolniony i wychodzi niemal z każdej opresji bez szwanku....

książek: 1327

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Matko... pomimo iż czytałam tą książkę dzień przed Sylwestrem 2011 roku, gdy jedną noga byliśmy praktycznie w bieżącym - 2012 - do oczu nadal dopływają mi łzy za każdym razem, gdy przypominam sobie te wszystkie rzeczy które się w niej działy. Ja jestem chyba jakąś masochistką. Czasami zadaje sobie pytanie "kurde, dziewczyno, po jaką cholerę czytasz takie smutne książki ? potem tylko smarkasz i płaczesz". Odpowiedzi na to pytanie szukam do dziś. Zwieńczenie serii "Igrzysk Śmierci" jest... GENIALNE. KAPITALNE. CHOLERNIE ZAJE***TE !!! Jezuu... Jakie rzeczy sie tam działy... Nienawidzę książek które są przewidywalne do bólu w swoim cukierkowatym zakończeniu rodem z bajek Disneya. Sama siebie określam jako realistkę (chociaż krytyczna i wymagająca też jestem, przyznaje się bez bicia) i może - może ! - dlatego sięgam częściej po książki które zawieraja w sobie choć troche tego realizmu. Bo my doskonale wiemy jakie życie potrafi być ciężkie i niesprawiedliwe. Boże. Jak ja wyłam na śmierci moj...

książek: 494
Ewa-Książkówka | 2013-09-13
Przeczytana: 13 września 2013

O trylogii autorstwa Suzanne Collins słyszał chyba każdy mól książkowy. Jeszcze wiele osób jej nie czytało, ale prawdopodobnie choć raz tytuł „Igrzyska śmierci” przewinął się im przed oczami. Mylę się? Nie sądzę, a jeśli nawet, to na pewno w małym stopniu. Sama „igrzyskowego” bakcyla połknęłam dzięki jednej z blogerek i dziś mogę śmiało stwierdzić, że ta trylogia jest jedną z najlepszych, jakie w życiu dane było mi poznać. „Igrzyska śmierci” nie są pozycją ambitną i wymagającą od czytelnika szczególnego przygotowania, ale bez wątpienia zapisze się ona wielkimi literami na kartach historii literatury rozrywkowej i science-fiction, do której jest zaliczana (choć dla mnie to bardziej lekka fantastyka niż SF).

Choć wciąż odkładałam w czasie lekturę ostatniego tomu pt. „Kosogłos”, bo tak bardzo nie chciałam się z książkami Collins rozstawać, to poczułam w końcu, że nadszedł ten czas… Opinie o „Kosogłosie” są różne, powiedziałabym nawet, że skrajnie odmienne, bo jedni go wychwalają i stwie...

książek: 1355

Od dawna planowałam napisać recenzję ,,Igrzysk Śmierci". Jednak po dłuższym zastanowieniu postanowiłam przelać swoje myśli, po zapoznaniu się z wszystkimi częściami trylogii Suzanne Collins.

Seria opowiada o losach niezwykle walecznej Katniss Everdeen, która zamieszkuje skorumpowane Panem. Marna imitacja państwa podzielona jest na dwanaście dystryktów i stolicę - Kapitol. Każde z dystryktów specjalizuje się w dostarczaniu różnych produktów do pławiącego się w luksusach Kapitolu. Dziewczyna pochodzi z dwunastki - specjalizującej się w wydobywaniu węgla. Gdy jej młodsza siostra Prim zostaje wytypowana do wzięci udziału w Głodowych Igrzyskach, Katniss wiedząc, że może już nie wrócić, zgłasza się na ochotnika i zastępuje siostrzyczkę. Tak właśnie narodziła się rewolucja Kosogłosa...

Zapewne moja opinia nie będzie się zbytnio różniła od miliona pozostałych. Trylogia wstrząsnęła literackim światem i swoją wyjątkowością podbiła serca czytelników. Niezliczone ilości recenzji przelewają się p...

książek: 331
Marysia | 2014-02-02
Przeczytana: 02 lutego 2014

Po przeczytaniu II tomu, który był fenomenalny, poprzeczka została uniesiona bardzo wysoko. I przyznaję, że się nie zawiodłam. 'Kosogłos' wywarł na mnie spore wrażenie, jednak odebrałam go zupełnie inaczej niż poprzednie części.
Kontynuacja przygód Katniss Everdeen okazała się być jak najbardziej udana. Początek książki troszkę mi się dłużył, ciągnął się tak jakby ospale, ale może o to właśnie chodziło, by 'uśpić' czujność czytelnika, by potem zacząć go cucić, i to z impetem! Dosłownie. Emocje sięgają zenitu. Jeśli ktoś już czytał 'Igrzyska śmierci' i 'W pierścieniu ognia' niechaj wie, że poziom drastyczności w 'Kosogłosie' osiąga apogeum. Klimat w książce był ciężki, duszący, paraliżujący... Jakbym wszystkiego doświadczała osobiście.
A gdy skończyłam, gdy przeczytałam ostanie zdanie, zamknęłam książkę, przytuliłam ją mocno do piersi i nie chciałam puszczać!

...i się zastanawiam, czy by tego nie przeczytać raz jeszcze.

BARDZO POLECAM!

książek: 1042
Sara | 2011-01-03

Obok trzeciego tomu serii wydawniczej Igrzyska Śmierci również nie mogłam przejść obojętnie. Książka została wydana w Polsce w listopadzie 2010 roku, a ja zakupiłam ją i przeczytałam w grudniu minionego. Przyznam się szczerze, że spodziewałam się naprawdę bardzo dobrej lektury i naprawdę mocnego zakończenia całego cyklu - niestety "Kosogłos" okazał się nieco słabszy od dwóch poprzednich części, ale nadal urzekający i na swój przedziwny sposób intrygujący.

Katniss Everdeen, czyli główna bohaterka i zarazem narratora wydarzeń zamieszkuje wraz z matką, siostrą oraz swoim przyjacielem i jego rodziną w trzynastym dystrykcje, który wywoływał wiele skandali. Po całej sytuacji jaka miała miejsce pod koniec drugiej części dziewczyna postanawia walczyć z tyranią kapitolu i bezwzględnym władcą, który więzi jej partnera z Głodowych Igrzysk. W końcu po wielu namowach zgadza się zostać tytułowym Kosogłosem, który ma zmotywować ludzi oraz pokazać im, że jest jeszcze nadzieja.

Jeśli ktoś czytał pop...


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Na półkach
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Margit Sandemo
    90. rocznica
    urodzin
    Łzy nie mają nic wspólnego ze słabością.
  • Karol Grünberg
    91. rocznica
    urodzin
  • Kazuya Minekura
    39. rocznica
    urodzin
  • Carlos María Domínguez
    59. rocznica
    urodzin
    Założyć bibliotekę to jak stworzyć życie
  • Pascal Quignard
    66. rocznica
    urodzin
    Każdy z poranków świata przychodzi raz tylko, wszystkie mijają bezpowrotnie
  • Maurice Druon
    96. rocznica
    urodzin
    Zaprawdę, lata mało zmieniają nasz charakter i żaden wiek nie uwalnia nas od błędów. Włosy bieleją szybciej niż znikają wady
  • John Lutz
    41. rocznica
    urodzin
  • Pamela Lyndon Travers
    18. rocznica
    śmierci
    - Baloniki! Różne bywają baloniki, moje dziatki! Dla każdego inny, byle tylko dobrze wybrać!
  • William Shakespeare
    398. rocznica
    śmierci
    Życie jest tylko przechodnim półcieniem, Nędznym aktorem, który swą rolę Przez parę godzin wygrawszy na scenie W nicość przepada - powieścią idioty, Głośną, wrzaskliwą, a nic nie znaczącą.
  • Miguel de Cervantes Saavedra
    398. rocznica
    śmierci
    Sen, to płaszcz, co wszystkie ludzkie troski okrywa, pokarm, co głód zaspakaja, napój, co pragnienie koi, ogień, co od zimna ochrania, chłód, co oziębia gwałtowność ognia, słowem, pieniądz ogólny do nabycia wszystkich przyjemności świata i waga nareszcie, gdzie się równoważą bez najmniejszego oszustwa królowie z pasterzami i mędrcy z głupcami! Dobra to rzecz, panie, sen i nie widzę w tym nic złego, że go ze śmiercią porównywają. Istotnie, niewielka różnica zachodzi między śpiącym a umarłym, chyba, że tamten czasem chrapie, a ten milczy na zawsze.

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd