Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kobieta trzydziestoletnia

Tłumaczenie: Tadeusz Boy-Żeleński
Wydawnictwo: Warszawski Dom Wydawniczy
6,08 (251 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
9
8
25
7
60
6
72
5
43
4
20
3
14
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La femme de trente ans
data wydania
ISBN
83-85558-08-X
liczba stron
456
słowa kluczowe
miłość
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
shaloma

Inne wydania

Julia wyszła za Wiktora w przekonaniu, iż ogromnie go kocha, ale miłość jej szybko okazała się zauroczeniem, które niczym bańka mydlana pękło, zostawiając po sobie jedynie plamy. Wkrótce jej małżeństwo przemieniło się w „legalną prostytucję”, jak sama to określała. Nie potrafiła kochać swojego męża, ale nie umiała również go zdradzić, by być szczęśliwą przy innym...

 

Brak materiałów.
książek: 14
Karolina88 | 2015-10-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 października 2015

Dwa razy czytałam tę książkę. A dlaczego? Bo chciałam zrozumieć dlaczego główna bohaterka przez cały czas była nieszczęśliwa i cierpiała. Ale niestety nie zrozumiałam. Na początku darzyłam ją pewną sympatią. Ot młoda, nieco naiwna i głupiutka dziewczyna, która myśli, że jej ukochany jest ideałem. Ja też zakochałam się tak jak Julia i tak jak ona się rozczarowałam. Nie mogłam zrozumieć dlaczego nie uciekła z Arturem. Bała się męża, tego co ludzie powiedzą? Znienawidziłam ją jak w rozmowie z księdzem przyznała, że nie kocha swojej córki Heleny, bo z charakteru jest podobna do ojca i męża Julii- Wiktora. Potem Julia staje się znudzoną,cierpiącą mimozą. Kolejne dzieci, traktuje inaczej niż Helenę. Faworyzuje je. Najmłodszą córkę rozpieszcza. Helena w wieku 16 lat ucieka z domu z bandytą. Julia jakby się tym nie przejmuje. W przeciwieństwie do Wiktora. Szuka on Heleny, kiedy ją spotyka chce by wróciła do domu...Julia i Helena spotykają się i wybaczają sobie. Ale jest już za późno na naprawę relacji, Helena umiera. Po śmierci Wiktora Julia zamieszkuje z Moiną- najmłodszą córką. Ale ona jest bardziej zainteresowana sobą niż matką. Dopiero kiedy Julia umiera, Moina rozumie jak ważna była dla niej matka.
Julia żyła w innej rzeczywistości niż my kobiety XXI wieku. Nie musimy tak jak ona żyć w nieudanym małżeństwie. Możemy się rozwieść. Kobiety epoki Balzaca takiej możliwości nie miały.Jednak dalej nie rozumiem Julii. Mogła gdy miała taką możliwość uciec z ukochanym od męża. Nie skorzystała z tego. To chociaż później mogła nie oskarżać każdego o swoje cierpienia i nie wyżywać się na innych- zwłaszcza na Helenie. To jak ją dzieci traktowały gdy dorosły było konsekwencją jej zachowań. Nie okazywała im troski i czułości, więc one odpłaciły jej tym samym.
Na koniec chciałam dodać, że w swoim życiu spotkałam kobiety takie jak Julia- wiecznie cierpiące i niezadowolone i wszystkich o swoje cierpienie obwiniające...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lampiony

Kolejna książka o Saszy Załuskiej. Tym razem wydarzenia dzieją się krótko po "Okularniku", ale początek zupełnie rozbija. Jakoś zupełnie mni...

zgłoś błąd zgłoś błąd