5,21 (1816 ocen i 155 opinii) Zobacz oceny
10
34
9
32
8
82
7
239
6
425
5
454
4
202
3
236
2
51
1
61
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Cycle of the Werewolf
data wydania
ISBN
9788376484013
liczba stron
128
kategoria
horror
język
polski
dodała
dona

Groza nadeszła w styczniu – przy pełni księżyca... Pierwszy poznał ją kolejarz, uwięziony w zaspach. Jej kły rozdarły mu gardło. Miesiąc później kobieta w przytulnej sypialni powitała ją krzykiem. Za każdym razem, gdy nadchodzi pełnia, małe miasteczko Tarker Mills nawiedza groza. Nikt nie wie, kto będzie następny. Ale jedno jest pewne. Gdy na niebie płonie krągła tarcza księżyca, Tarker Mills...

Groza nadeszła w styczniu – przy pełni księżyca... Pierwszy poznał ją kolejarz, uwięziony w zaspach. Jej kły rozdarły mu gardło. Miesiąc później kobieta w przytulnej sypialni powitała ją krzykiem. Za każdym razem, gdy nadchodzi pełnia, małe miasteczko Tarker Mills nawiedza groza. Nikt nie wie, kto będzie następny. Ale jedno jest pewne. Gdy na niebie płonie krągła tarcza księżyca, Tarker Mills ogarnia paraliżujący strach. Bo wiatr niesie ze sobą warkot, w którym słychać coś jakby ludzkie słowa. A wokół widać ślady potwora...

Opowiadanie historii – umiejętność doprowadzenia słuchacza do stanu, w którym MUSI wiedzieć, co będzie dalej – to wielki dar. Stephen King, podobnie jak przed nim Charles Dickens, posiada ten dar z całą pewnością.
„The Times”

Ekscytująca, przerażająca, wspaniale skomponowana i pełna zaskakujących pomysłów powieść.
„Daily Mail”

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2010

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Rok_wilkolaka-p-30370-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (5284)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 347
GraceSuarez | 2016-03-10
Przeczytana: luty 2015

Biorąc pod uwagę fakt, że miał to być kalendarz nie można traktować tej książki zbyt ostro. Tak też uczyniłam zabierając się za czytanie.

Pomysł nie jest zły a sama historia niebanalna, nawet użyłabym słowa interesująca. Były momenty grozy, przerażenia, chwile oczekiwania na to co wydarzy się za chwilę. Czyli wszystko to co powinien zawierać dobry horror.

Tytułowy wilkołak to bezwzględna bestia, która nie szczędzi nikogo. Motyw dobrze nam wszystkim znany, ale jest w nim pewien punkt kulminacyjny, którego nie mogę zdradzić. Jest wilkołak. Trzeba się go pozbyć. Jak?. No właśnie. Tu zachęcam wszystkich do sięgnięcia po książkę, lecz dla tych dla których miałaby to być pierwsza pozycja Kinga - stanowczo odradzę.

Rok wilkołaka od innych powieści Stephena Kinga odróżnia fakt, iż jest wzbogacona ilustracjami. Może zabrzmi to infantylnie, ale uwielbiam je w książkach. A te są szczególne, jeszcze bardziej oddają nastrój panujący w powieści.
Krótka opinia, ale nie wiem w jaki sposób...

książek: 395
veinylover | 2018-04-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 kwietnia 2018

Bajeczka w istocie nie odbiegająca jakoś specjalnie od stylu twórczości Kinga i nie wiem skąd takie połajanki w jego kierunku.
Owszem, książeczka krótka, ale akurat ta opowieść nie wymagała rozwlekania, bo to by ją popsuło.
Moje refleksje, jakie się nasuwają, to obserwacje autora, jakie dokonał w życiu społecznym społeczeństwa amerykańskiego, społeczeństwa którego King nie lubi. Uświadomiłem sobie właśnie po przeczytaniu tej książki, że autor nie lubi Amerykanów. Nie lubi ich stereotypowego myślenia i dokonywania stereotypowych, powierzchownych ocen sytuacji. Tylko mały chłopiec poruszający się na wózku inwalidzkim i jego wuj - doświadczony w walkach żołnierz - potrafią uciec od stereotypów. King stawia pytanie: co by się działo, gdyby w niewielkiej społeczności małego miasteczka zadziało się coś, co nie mieści się w głowach ludzi żyjących z dnia na dzień, pijących rytualnie poranną kawę, udający się od czasu do czasu na polowania, wychodzący codziennie do pracy, farmerzy... Postać...

książek: 1621

Książka jest króciutka, jak dla mnie tak na 30min :)
W porównaniu do objętości innych dzieł Kinga to prawie jak jakieś mikro opowiadanie.
Większość czytelników się jej tak strasznie czepia, że beznadziejna jest i w ogóle, ale ja się tam cieszę, że mnie mistrzunio King wilkołakami uraczył. Nawet w takiej formie, i płakać z tego powodu na pewno nie będę.

Lubię tematykę wilkołaków i dlatego tak wysoko oceniam ten tytuł, bo jeżeli chodzi o sam motyw to wszystko jest na miejscu: była bestia? Była. Śmierdząca i paskudna z wielkimi zębami i pazurami - czyli taka jaka powinna być. Było trochę krwi i drapania w okna po nocach.
Tylko szkoda, że z tego motywu nie powstała "pełna" książka w stylu Kinga, podejrzewam, że byłaby jedną z moich ulubionych :) Taka wiecie, ponad 1000 stron byłaby w sam raz! A tak tylko siedem gwiazdek, mniej nie dam, w końcu książek o wilkołakach miałam się zbytnio nie czepiać ;)

książek: 431
Aithusa22 | 2015-07-02
Przeczytana: 02 lipca 2015

"Istnieją ludzie, którzy są w istocie jakby dwiema osobami, coś jak rozdwojenie osobowości. Ja nazywam ich pieprzonymi świrami."

Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Stephena Kinga i gdybym nie wiedziała, że napisał wiele wspaniałych dzieł polecanych przez czytelników, to moja przygoda z tym autorem zakończyłaby się na tej książce.

Pewne małe miasteczko zostaje nagle zaatakowane przez wilkołaka. Atakuje on znienacka i co miesiąc podczas pełni zabija jedną osobę. Nie wiadomo skąd się wziął i co nim kieruje. Bestia nie spocznie, dopóki nie znajdzie ofiary.

Cóż, sięgnęłam po tę książkę, bo chciałam przeczytać coś szybko, na odmóżdżenie i dla relaksu. Wynudziłam się strasznie. Każdy "rozdział", a właściwie miesiąc, jest bardzo przewidywalny i schematyczny. Najpierw zostaje opisana ofiara (chociaż nie widzę w tym sensu, skoro i tak zginie, a takie opisy tylko wprowadzają zamęt), ofiarę atakuje wilkołak, po jakimś czasie zostaje znaleziona. Schematycznie również wstawione są...

książek: 153
Tomasz | 2016-04-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 kwietnia 2016

"Rok wilkołaka" mógłby spokojnie trafić do jednego ze zbiorów Kinga. Jest to krótka, godzinna lektura z pierwszej połowy lat osiemdziesiątych.
Małe, typowe dla Mistrza miasteczko Tarkers Mills, zostaje sterroryzowane przez wilkołaka. Zwykli i przeciętni mieszkańcy oraz niepełnosprawny chłopak starają się rozwiązać makabryczną zagadkę.
Bardzo kingowska książka, ilustrowana przez Berniego Wrihtstona (Tak, tak. Tego od DC Comics, Marvela i Dark Horse).
Na samotne, zimowe noce.

książek: 611
Roland | 2015-03-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 marca 2015

„Rok Wilkołaka” stanowi swoistego rodzaju ciekawostkę w literackim dorobku Stephena Kinga. „Rok Wilkołaka” trudno nazwać powieścią, nie jest to również tradycyjne opowiadanie. Książka ta miała być zupełnie czymś innym niż jest. Stephen King został poproszony o napisanie historyjki, która byłaby częścią kalendarza. Miało to być 12 rozdziałów po około 500 słów na każdy miesiąc. Jednakże jak to w przypadku tego autora bywa rozdziały stawały się dłuższe i nie spełniały wymogów pomysłodawcy kalendarza. Historie postanowiono wydać więc w formie niedużej, ilustrowanej książeczki. Książeczka króciutka, na trzy kwadranse, należy ją raczej potraktować jako ciekawostkę, swoisty eksperyment Kinga z czymś nowym.

Fabuła „Roku Wilkołaka” jest niezbyt oryginalna. W małym, spokojnym miasteczku Tarker Mills pojawia się budzący grozę potwór. Ma kły, pazury, wyje do srebrzystej tarczy na nocnym niebie... tak, to wilkołak. Mało tego, jest on jednym z mieszkańców, na co dzień dobrym, prawym...

książek: 3224
Meowth | 2018-03-21
Przeczytana: 21 marca 2018

A ja po przeczytaniu tej skromnej książki coś wiem. Mianowicie, że Stephenowi Kingowi najwyraźniej też zdarzają się sytuacje, gdy gwałtownie brakuje mu pieniędzy. Bo chyba tylko wtedy można napisać podobną nowelkę (powieścią wszak tego nazwać nie można). Niby jest pomysł, niby jest klimacik ale całość machnięta jakoś tak chyba nazbyt pośpiesznie, bardziej naszkicowana niż napisana, ot, sklecona w dwa dni po tym, gdy przyszły dokumenty podatkowe za ten nowy domek nad jeziorem czy tam mieszkanie dla Juniora...

książek: 609
Northman | 2015-03-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 marca 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Świetny materiał na powieść, który tak do końca powieścią nie jest. "Rok wilkołaka" strasznie ciężko jednoznacznie sklasyfikować, nie jest to również bowiem klasyczne opowiadanie. Najbliższe prawdy będzie chyba stwierdzenie, że to szkic powieści zaprezentowany w objętościowych ramach bliższych opowiadaniu:)

Historia tytułowego wilkołaka nie jest ani odkrywcza, ani zaskakująca, ale MA W SOBIE KLIMAT AUTENTYCZNEJ GROZY I TO NIEUCHWYTNE COŚ, za co miliony kochają Kinga:) Wielka szkoda, że autor nie pokusił się jednak o stworzenie z tego tytułu prawdziwej powieści na kilkaset stron - niejeden czytelnik rzucił by się po prostu na taką książkę;)

Zaskakującym i bardzo miłym plusem najnowszego wydania które miałem okazję czytać (nie wiem niestety jak to wyglądało przy poprzednich) jest cała jego oprawa graficzna, w tym zwłaszcza wszystkie ilustracje i szkice. Wydanie jest naprawdę piękne, aż przyjemnie się taką książkę czyta. I to tym bardziej, że każda ilustracja i szkic świetnie pasuje...

książek: 999
lacerta | 2012-06-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 czerwca 2012

Jest to moja druga książka Kinga. Czytałam ją późnym wieczorem i może stąd moje odczucia, ale książka trzyma w napięciu (krótko, to prawda, ale sama książka jest bardzo krótka). Ilustracje dodają grozy, a niektóre są wręcz trochę przerażające.
Jak dla mnie książka rewelacyjna, jedyne do czego można się przyczepić to fakt, że jest strasznie krótka.

książek: 662
Ewa-Książkówka | 2011-05-22
Przeczytana: 22 maja 2011

Z lekka oszołomiona mocnymi lekturami jakie mam za sobą postanowiłam kontynuować proces oczyszczania umysłu ze złogów ich ciężaru. Wzrokiem wiodłam po swojej biblioteczce szukając w miarę lekkiego przerywnika. Wtem, moja uwaga zatrzymała się na
Stephen’ie King’u i jego „Roku wilkołaka”. Czy odpoczęłam ?

Oj tak…Odpoczęłam jak przy mało, której lekturze. Jednak nie z powodu jej relaksacyjnych właściwości…Raczej dzięki zwykłej i pospolitej nudzie. To czym uraczył mnie tym razem King nie można nazwać porywającą fabułą. „Rok wilkołaka” to zlepek krótkich opowieści, nazwanych kolejno miesiącami, które łączy główny bohater – wilkołak. Miesiąc po miesiącu przyglądamy się jego poczynaniom obfitującym w krwawe ofiary.
O ile większość tych opowieści da się „przetrawić” tak jedna z nich wydawała mi się być mocno infantylna, ale może to tylko moje zdanie…

Czytając ten twór nie należy zapominać o pierwotnym jego założeniu. Miał to być bowiem tekstowy dodatek do kalendarza – takie jego...

zobacz kolejne z 5274 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd