Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Podatek

Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,35 (568 ocen i 60 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
46
8
61
7
149
6
146
5
87
4
23
3
26
2
9
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-8901-153-0
liczba stron
336
język
polski

Są nazywani przekleństwem społeczeństwa i zaprzeczeniem wolności. Są obrażani i nienawidzeni, nikt nie ośmiela się spojrzeć im prosto w oczy. Wzbudzają strach i modlitwy, by zapomnieli o naszym istnieniu. Ale przed ich wzrokiem i spisem nikt się nie ukryje.

Poborcy podatkowi.

Każdy musi zapłacić. Każdy, kto posiada talenty magiczne…

Drugi Urząd Podatkowy wita cię w swoich księgach.

 

Brak materiałów.
książek: 42
Kodor | 2016-01-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 stycznia 2016

Podatek, Urząd Skarbowy - oto słowa, które nawet u największego twardziela wywołują głęboki niepokój. A teraz okazuje się, że podatki od magii muszą płacić magowie, wilkołaki, wampiry i wszelkie inne magiczne stwory. I tak jak zwykli śmiertelnicy, nie pałają do tego chęcią.

Pomysł na historię jest oryginalny, to przyznaję bez bicia.
Jednak to samego wykonania mam wątpliwości. Zrobić tekst z humorem, który ma ręce i nogi - jasne, da się. Tutaj kończyny trochę się poplątały.
Głowna bohaterka trochę za szybko przyjmowała wszystko do wiadomości ze spokojem. Pobieranie podatku od magii, awans na maga, okazanie się rusałką - na początku wszystko grało. Potem jednak historia zaczęła przypominać dziwną parodię, a humor bawił rzadko.
Gdy już myślałam, że nie pojawi się silniejsza postać kobieca od Moniki, pojawiła się Czarna Kasieńka. Zaakceptowanie jej egzystencji zajęło mi chwilkę, a wtedy zjawia się Jagienka i mówię dość, ledwo doczytuje do końca.
Absurd goni absurd. Owszem, zdarzają się książki, gdzie te absurdy człowiek zaakceptuje szybko i z humorem - tu mi się to nie udało.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tamte dni, tamte noce

No dobrze, próbuję napisać coś zgrabnie, ale mi nie wychodzi. Więc napiszę jak jest. Oglądacie komedie romantyczne? Ja niezbyt często, chyba że chcę...

zgłoś błąd zgłoś błąd