Upiory spacerują nad Wartą

Cykl: Milicjanci z Poznania (tom 1)
Wydawnictwo: Replika
6,6 (50 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
5
7
22
6
9
5
7
4
1
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788360383230
liczba stron
285
słowa kluczowe
kryminał, PRL
język
polski

Pewnego czerwcowego poranka 1985 roku wędkarze znajdują na brzegu Warty nagie ciało kobiety. Rozpoczyna się trudne i żmudne śledztwo prowadzące krok po kroku do zaskakującego rozwiązania. Upiory spacerują nad Wartą to barwna panorama poznańskiego Starego Miasta lat 80-tych, z jego lokalami i półświatkiem, językiem i zwyczajami, tajemnicami i nielegalnymi interesami. To także znakomity i wierny...

Pewnego czerwcowego poranka 1985 roku wędkarze znajdują na brzegu Warty nagie ciało kobiety. Rozpoczyna się trudne i żmudne śledztwo prowadzące krok po kroku do zaskakującego rozwiązania. Upiory spacerują nad Wartą to barwna panorama poznańskiego Starego Miasta lat 80-tych, z jego lokalami i półświatkiem, językiem i zwyczajami, tajemnicami i nielegalnymi interesami. To także znakomity i wierny obraz ówczesnej milicji, która tropiąc mordercę ma do dyspozycji jedynie maszynę do pisania, radiotelefon i zdezelowaną nyskę, a nad sobą - nieustającą kontrolę partyjnych aparatczyków. Dowcipnie i ciepło napisana powieść Ryszarda Ćwirleja ukazuje świat, o którym już zapomnieliśmy - świat stanu wojennego i zomowców na ulicach, pustych półek i marzeń o innym życiu, radości z "wystanej" w kolejce pralki lub otrzymanego w nagrodę talonu na poloneza...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1092)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3212
gwiazdka | 2017-01-24
Na półkach: Przeczytane, Rok 2017
Przeczytana: 24 stycznia 2017

„Upiory spacerują nad Wartą” to pierwsza książka Ćwirleja, jaką miałam okazję przeczytać. W tej sytuacji, o tym, czego mam się spodziewać, doszukiwałam się w wiadomościach dotyczących miedzy innymi gatunku, a miał być to thriller/sensacja/kryminał z podtytułem poznańscy milicjanci. O ile ta druga wiadomość jest prawdziwa, o tyle przeliczyłam się, jeśli chodzi o pierwszą. Kryminału tu tyle, ile kot napłakał, a ściśle tyle, ile tej milicji samo wpadło w ręce, bo o opisach dochodzenia nie ma mowy. Może i w powieści jest trochę klimatu tamtych czasów, może i jest klimat Poznania (nie wiem, nie byłam tam) to powiem, że to nie dla mnie lektura, wolę te opisujące lepsze lub gorsze śledztwo, a nie ile wódki wypili milicjanci w czasie i po pracy oraz jacy to oni są głupi, bo wszyscy przedstawieni zostali na jedną modłę, no, może niektórzy byli jeszcze głupsi. Mnie to nie bawi, dlatego wystawiam powieści niezbyt wysoka ocenę.

Ćwirlejowi dam jeszcze szansę, skoro pod ręką stoją trzy...

książek: 3396
Beata | 2017-10-10
Przeczytana: 10 października 2017

Mam mieszane odczucia. To pierwsza książka p. Ćwirleja, którą przeczytałam. Z jednej strony nie powaliła mnie na kolana, z drugiej zachwyciła. Jako kryminał wypadła kiepsko, miałam wrażenie, że milicjanci ciągle chleją, jedzą i myślą o babach, a tylko od niechcenia prowadzą śledztwo. Natomiast jako książka obyczajowa o czasach PRL-u wypadła znakomicie… To nie komedia Barei ani karykatura milicji i społeczeństwa, taka była rzeczywistość...

książek: 197
Tomek | 2019-01-07
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

No bardzo mi się podobało!
Sentymentalny powrót do starych czasów gdzie za flaszkę można było załatwić wszystko a za kilkadziesiąt tysięcy zł( ówczesna cena półlitrówki:)wielką figę.
Ogromna,niepodważalna inteligencja jedynej słusznej Milicji Obywatelskiej w jedynym słusznym ustroju,ich fenomenalny sposób dedukcji poparty litrami wypitego wyżej wymienionego trunku ,do tego poznańska gwara i cała masa zabawnych sytuacji:).
Wielkie brawa dla Pana Ćwirleja,z największą przyjemnością przeczytam o kolejnych perypetiach milicjantów z Poznania.
Polecam!.

książek: 370
deskath | 2015-11-07
Przeczytana: 07 listopada 2015

Akcja powieści Ryszarda Ćwirleja rozgrywa się w Poznaniu w połowie lat 80 ubiegłego wieku. Nad Wartą zostaje znalezione bezgłowe ciało kobiety. Głowa zostaje odnaleziona niedługo później, lecz niestety nie pasuje ona do zwłok. Odnalezieniem "Łowcy głów" musi się zająć zespół śledczy kapitana Marcinkowskiego. Książka nie posiada jednego głównego bohatera. Jest nim cała grupa zajmująca się śledztwem. Dzięki temu autor mógł przedstawić różne typy charakterów oraz podejścia do pracy w MO. Pan Ćwirlej przedstawił również cały koloryt epoki schyłku PRL. Mamy tutaj komitety kolejkowe, cinkciarzy obracających twardą walutą, luksusowe prostytutki, seanse video w klubach studenckich oraz ówczesne lokale gastronomiczne. Autor opisując te zjawiska mruga okiem do czytelnika specjalnie przejaskrawiając pewne rzeczy. Dlatego książka zawiera w sobie wiele humoru. Czytało mi się ją bardzo dobrze, choć sama zagadka kryminalna nie jest najmocniejszą stroną powieści. Raczej tło akcji oraz bohaterowie...

książek: 1379
Anna | 2015-08-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 sierpnia 2015

Strasznie irytująca książka.

Dla mieszkańców Poznania może być interesująca ze względu na miejsce akcji i gwarę. Wszyscy pozostali mogą mieć problem ze zrozumieniem niektórych słów (ja miałam).

Intryga kryminalna wkurzająca bardzo. Ćwirlej zrobił z milicjantów idiotów, którzy od początku przyjmują jedno jedyne założenie (bardzo naciągane i mało prawdopodobne). Średnio wyrobiony kryminalnie czytelnik od razu zorientuje się, że idą w złym kierunku. I tak do ostatnich stron książki. Nie ma wahań, wątpliwości, pobocznych wątków, mylnych tropów... Nic z tych rzeczy, które lubi czytelnik kryminałów. Uwielbiamy przecież sami szukać mordercy i wyciągać wnioski ze strzępków informacji rzucanych po drodze przez Autora. To nie tutaj.
Tutaj wszystko się wyjaśnia na ostatnich stronach, ale na tym etapie czytelnik zgrzyta już zębami ze złości.

No to właściwie o czym jest ta książka? Ktoś w opiniach na LC napisał, że to książka dla miłośników PRL.
Czyli nie dla mnie, bo mnie jest zdecydowanie...

książek: 1780
Tomek | 2014-08-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 sierpnia 2014

Powieści, które wywołują u czytelnika gwałtowne wspomnienia należą w moim przekonaniu do specjalnej kategorii. To takie, szczególne pozycje, do których mamy sentyment, a myśli krążące w głowie po lekturze, nieustannie powracają do miejsc, w których rozgrywały się wydarzenia i bohaterów, biorących w nich udział. Taką osobliwą lekturą dla osób doskonale pamiętających czasy PRL-u będzie powieść kryminalna Ryszarda Ćwirleja, zatytułowana „Upiory spacerują nad Wartą”, rozpoczynająca cykl czytelniczy „Poznańscy milicjanci”. To opowiedziana pół żartem historia kryminalna, rozgrywająca się w stolicy Pyralndii, czyli Poznaniu. Książka ta jest też kolejnym kryminałem, w którym sama intryga nie jest wcale najważniejsza. Choć dobrze skonstruowana, jest tylko tłem dla kolorowego wachlarza postaci stworzonych przez autora oraz dla wielobarwnej (w żadnym wypadku szarej!) minionej epoki Polski Ludowej. Ryszard Ćwirlej stosując zabieg świadomego przekoloryzowania swoich bohaterów oraz...

książek: 671
dasio72 | 2013-08-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 sierpnia 2013

Powieść pana Ćwirleja nieodparcie kojarzy mi się trochę z serialem "07 zgłoś się", a trochę z filmami Barei. Taki mix powoduje że ten kryminał osadzony w połowie lat 80-tych ubiegłego stulecia, pochłania się w tempie ekspresowym.

Mamy rok 1985, dookoła szara PRL-owska rzeczywistość, w którą powoli dzięki sklepom Pewex wkracza do nas towar z wielkiego świata, niestety dostępny tylko dla posiadaczy, prawie nieosiągalnej wtedy dla zwykłego zjadacza chleba twardej, amerykańskiej waluty.
W takich oto okolicznościach historycznych poznajemy naszych bohaterów, funkcjonariuszy Komendy Wojewódzkiej MO. Przyjdzie im zmierzyć się ze sprawą z jaką nie mieli jeszcze nigdy do czynienia w swoich bogatych karierach.
W pewien poniedziałkowy ranek zostają znalezione w Warcie zwłoki młodej kobiety, niby nic nadzwyczajnego dla starych milicyjnych wyg gdyby nie jeden szczegół, zwłoki nie posiadają głowy, a gdy już głowa się znajdzie nie pasuje w żaden sposób do reszty ciała. Wiesci o znalezisku...

książek: 345
KrzysiekK | 2018-01-16
Na półkach: Przeczytane, Kryminał
Przeczytana: 16 stycznia 2018

Kolejna książka z serii o milicjantach przeczytana i kolejny raz się nie zawiodłem. Trzeba przyznać, że autor ma lekkie pióro oraz głowę pełną pomysłów, do tego to wszystko podane w lekkiej, momentami humorystycznej formie. Tym razem chodzi o zagadkę ciał kobiet znalezionych bez głów. Powiem szczerze, że chętnie przeniósłbym się do tamtych czasów, gdzie może większość rzeczy była na kartki i trudno dostępna, ale za to ludzie nie spędzali większość czasu przed komputerami i ze smartfonami w ręku, ale spotykając się i rozmawiając ze sobą. Nawet to nadmierne picie alkoholu tylko wzmagało więź między ludźmi. Bardzo fajne są te wstawki autora, kiedy to bohaterowie snują dywagację jak to może być w przyszłości, jakie rzeczy i wynalazki się pojawią, czy też w jakiej sytuacji geopolitycznej znajdzie się Polska. Super się to czyta, tym bardziej, że bohaterowie często bardzo dokładnie typują przyszłość i opisują wszystkie swoje rozterki z tym związane.
Warto przeczytać, a u osób które coś...

książek: 677
Marczewek | 2013-12-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 września 2013

Upiory spacerujące nad Wartą też za mną. Krzywy obraz PRL i cudaczna paczka milicjantów z Poznania mnie kompletnie rozwala za każdym razem. Ta seria jest świetna i dwa brakujące tomy też w końcu przeczytam.
Akcja rozpoczyna się nad Wartą, gdzie dwóch wędkarzy znajduje kobiece zwłoki pozbawione głowy. Szeroko zakrojona akcja policyjna doprowadza do znalezienia głowy. Jakiż jest szok śledczych, gdy okazuje się że głowa nie pasuje do ciała... Sprawca zostaje ochrzczony łowcą głów, a Milicjanci muszą go złapać nim ponownie wyruszy na łowy...

Kapitalnie sportretowane absurdy PRL i zespół śledczych których różni niemal wszystko, a łączą trzy rzeczy, miłość do alkoholu, wielka przyjaźń i absolutna uczciwość.
Właściwie dla tej całej atmosfery warto przeczytać całą serię. Tego nie ma w zagranicznych książkach.

książek: 3943
Goszarda | 2019-04-07
Przeczytana: 07 kwietnia 2019

SUPER!!!

Poznań jest miastem bliskim mojemu sercu - studia rozpoczęłam w 89r., mam tam wielu znajomych i rodzinę...

Przeczytanie tej książki było dla mnie obudzeniem wspomnień z najlepszego okresu mojego życia, które przypadły na lata 80-te i 90-te, czyli PRL pełną gębą :)))

Jeśli chodzi o akcję książki - jest to kwintesencja wszystkich stereotypów i dowcipów jakie w tamtych czasach opowiadano o ZOMO i MO :))

POLECAM!!! POLECAM!!! POLECAM!!!

zobacz kolejne z 1082 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Warsztaty literackie "Morderstwo w Czarnym Kocie"

W pięć letnich, środowych wieczorów w winiarni „Pod Czarnym Kotem” na poznańskim Marcelinie odbywać się będą spotkania z zaproszonymi przez pisarkę Joannę Jodełkę wybitnymi polskimi autorami powieści kryminalnych. Wynikiem warsztatów ma być książka napisana wspólnie przez gości oraz publiczność.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd