Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ględźby Ropucha

Cykl: Smoczogóry
Wydawnictwo: Agencja Wydawnicza RUNA
6,4 (67 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
5
8
10
7
18
6
17
5
11
4
4
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8389595176
liczba stron
224
słowa kluczowe
słowiańska fantasy
język
polski

Smoczogórscy górale mogą dziękować światu, że pozwolił im żyć w spokoju. I choć czasem powieją groźne wiatry lub dusze zostaną spętane przez czarty, to i tak mogą mówić o dużym szczęściu. Gdyż na nizinach dzieją się rzeczy o wiele straszniejsze. Tam świat sam kwestionuje swoje prawa. Czas zmienia swój kierunek albo zapętla się po wieczność. Ludzie uwięzieni są w snach i iluzjach, tracąc...

Smoczogórscy górale mogą dziękować światu, że pozwolił im żyć w spokoju. I choć czasem powieją groźne wiatry lub dusze zostaną spętane przez czarty, to i tak mogą mówić o dużym szczęściu. Gdyż na nizinach dzieją się rzeczy o wiele straszniejsze. Tam świat sam kwestionuje swoje prawa. Czas zmienia swój kierunek albo zapętla się po wieczność. Ludzie uwięzieni są w snach i iluzjach, tracąc kontakt z rzeczywistością. Kat staje się swoją ofiarą, król swoim własnym błaznem a ojciec swoim własnym synem. I to wszystko spada na ludzi zwykłych, nikomu niepotrzebnych. Gdyż bohaterowie ględźb nie ratują świata, nie mają do spełnienia żadnej misji. Można mieć wrażenie, że urodzili się tylko po to, by świat mógł z nich zakpić. Choć i co do tego nie może być pewności, gdyż czasem zdarza się, że to oni stwarzają świat, a nie na odwrót.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 55
mdadamiec | 2015-08-24
Na półkach: Przeczytane, Slow fantasy

To trzecia książka z fantastycznego cyklu Szostaka, moim zdaniem zdecydowanie najsłabsza. Przede wszystkim należy zaznaczyć, że z "Wichrami..." i "... graniami" nie ma nic wspólnego pod względem fabularnym, powtarzają się jedynie niektóre nazwy geograficzne, ponieważ "setting" jest pozornie ten sam - pozornie, bo dwie powieści dzieją się w tatrzańskich Smoczogórach, a tu jedynie co jakiś czas ktoś wspomina o Górach Smoczych. Po drugie, jest to zbiór opowiadań (o czym nie wiedziałem, sprowadzając książkę), które również łączą się niezwykle słabo.

Opowiadania są bardzo nierówne. Końcowe, trochę dłuższe, wydają się dość dojrzałe, spójne, mają w miarę ciekawy koncept (każde zresztą próbuje jakoś czytelnika zaskoczyć czy okręcić wokół palca), ich język jest niecodzienny, trochę wydumany, ale zjadliwy, a dla niektórych na pewno piękny. Natomiast początkowe naprawdę czyta się jak wprawki licealisty, obdarzonego większym entuzjazmem niż talentem. Niezręczności językowe, pretensjonalność, banalne, zgrane motywy metaliterackie - podejrzewam, że Szostak wyciągnął wszystkie opowiadania fantastyczne, jakie znalazł w szufladzie, i wrzucił do tego zbiorku.

Jeżeli, drogi czytelniku, dałeś się zaczarować "Wichrom Smoczogór", a "Poszarpane granie" wciąż nie zaspokoiły twojego apetytu i masz ochotę na więcej, to ostrzegam - nie znajdziesz tu tego. Natomiast jeśli po prostu chcesz poczytać trochę średniej/dobrej, ale oryginalnej fantastyki, bez jednej choćby sceny walki, za to z mnóstwem motywów znanych raczej z Platona i Kartezjusza, to polecam "Ględźby Ropucha", chociaż pierwsze opowiadania można bez żalu opuścić.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Inny świat

,,Inny świat” to wspomnienia Gustawa Herlinga – Grudzińskiego z sowieckiego łagru w Jarcewie, gdzie trafił po zatrzymaniu na granicy polsko – litewski...

zgłoś błąd zgłoś błąd