Ballada o celnym strzale

Tłumaczenie: Krzysztof Sokołowski
Wydawnictwo: Fantastyka
6,47 (398 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
12
9
23
8
52
7
119
6
97
5
64
4
14
3
11
2
4
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ballad of Flexible Bullet
data wydania
liczba stron
32
słowa kluczowe
Pisarz, Choroba psychiczna, Strach
język
polski
dodał
Arek

Grupa znajomych spotyka się na przyjęciu i jeden z nich opowiada reszcie jak poznał kiedyś pewnego pisarza. Pisarz nie był zdrowy na umyśle i szaleństwo powoli zaczęło przechodzić na naszego opowiadającego. Pozycja ta jest pierwszym i o ile mi wiadomo ostatnim pojedynczo wydanym opowiadaniem w naszym kraju. Oprócz tego wydania, opowiadanie to można przeczytać także w zbiorze opowiadań pt....

Grupa znajomych spotyka się na przyjęciu i jeden z nich opowiada reszcie jak poznał kiedyś pewnego pisarza. Pisarz nie był zdrowy na umyśle i szaleństwo powoli zaczęło przechodzić na naszego opowiadającego.
Pozycja ta jest pierwszym i o ile mi wiadomo ostatnim pojedynczo wydanym opowiadaniem w naszym kraju. Oprócz tego wydania, opowiadanie to można przeczytać także w zbiorze opowiadań pt. "Szkieletowa załoga".

[to wydanie było wkładką pisma Fantastyka 1/1988 (64)]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1425)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 340
mikakeMonika | 2018-11-10
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 listopada 2018

Trochę ciężka w odbiorze, ale przecież to King. Mój King. I w dodatku z samych początków. Opowieść o szaleństwie, jak to u niego bywa. Dla miłośników pozycja obowiązkowa.

książek: 564
Piotr | 2015-02-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Ciekawe opowiadanie Stephena Kinga.
Malutka książeczka zaledwie 32 strony a czyta się dosłownie jednym tchem.
Historia opowiedziana przez byłego redaktora wywołuje ciarki na plecach, a stare powiedzenie, że szaleństwo jest zaraźliwe staje się prawdziwe.
To opowiadanie pokazuje nam, jak cienka jest granica między normalnością, a obłędem.

Polecam nie tylko miłośnikom książek grozy i Stephena Kinga

książek: 911
Queequeg | 2019-03-28
Przeczytana: 28 marca 2019

Z Kingiem to jest u mnie tak – o ile jestem fanatykiem powieści tak krótsze formy jego autorstwa już nie zawsze i niekoniecznie przypadają mi do gustu. Jestem z tego obozu co uwielbiają gawędziarski styl Kinga, powolny, nieśpieszny, stąd też uwielbiam jego powieści a im dłuższa tym lepiej (jak np. „Bastion” czy „Sklepik z marzeniami”. Wyjątkiem jest „To”). Jego opowieści czy nowele muszą mieć to coś, inaczej mnie nie chwyta, nie iskrzy. Szczęśliwe „Ballada o celnym strzale” ma to coś.

Ciekawa jest forma opowieści – na kształt opowieści snutej między jednym wątkiem w rozmowie a drugim, na jakiejś niedużej imprezie czy przy ognisku, wśród znajomych, kameralnie i nastrojowo. Fabularnie również jest ciekawie – tym razem King serwuje nam ciekawą historię paranoi i popadania w obłęd. Aczkolwiek w przypadku tego autora nigdy nie można być niczego pewnym, potrafi on być niezwykle sugestywny a granice pomiędzy fikcją a rzeczywistością w jego twórczości wydają się czasem mocno zatarte i...

książek: 389
CubeX | 2014-05-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 maja 2014

Nie jest to taki King, którego lubię najbardziej. Patrząc jednak na tę nowelę wyłącznie przez pryzmat treści przyznam, że ma w sobie coś intrygującego. Cholernie sugestywnie trafił do mnie przekaz, jak cienka jest granica między racjonalnym funkcjonowaniem, a szaleństwem. Niby wariatów wokół siebie realnie nie widzę za wielu, jednocześnie jednak może faktycznie w każdym pojedynczym przypadku może to się zmienić z dnia na dzień pod wpływem drobnego impulsu. Już za samo to, ze się zastanawiam nad podobnymi kwestiami, nowelce należy się dodatkowa gwiazdka w opinii, przeważająca ocenę na szalę "powyżej przeciętności".

książek: 616
Alathea | 2013-09-10
Na półkach: Przeczytane

Człowiek podczas sprzątania własnej biblioteczki zawsze natrafi na coś ciekawego. Poprzekładałam sobie te moje sześć szafek i patrzę, a tu w relatywnie starym podręczniku do biologii: Stephan King i „Ballada o celnym strzale”. A jak Kingowi można powiedzieć „nie”? Dlatego od razu zabrałam się do czytania.

„Ballada o celnym strzale” to bardzo krótkie opowiadanie, liczące raptem 32 strony, o spotkaniu grupy znajomych u pewnego pisarza. Jak to na spotkaniach bywa, rozmowa spadła nagle na nieoczekiwany temat: szaleństwa i samobójstwa. Właśnie wtedy poznajemy niesamowitą historię Rega Thorpe – pisarza, którego wyobraźnia praktycznie zaczęła żyć własnym życiem, prowadząc do nieszczęśliwego finału.

Kompozycję szkatułkową wręcz ubóstwiam, naprawdę! Dzięki jej zastosowaniu ma się w tym opowiadaniu wrażenie, że nie tylko czyta się tekst, ale jest się również jego częścią. Siedzisz sobie w fotelu i przysłuchujesz się interesującej rozmowie innych ludzi, chociaż sam nie możesz się do niej...

książek: 123
Adam-Dz | 2018-11-02
Na półkach: Przeczytane

Rozważania na temat szaleństwa są w twórczości Kinga częstym elementem i zawsze skłaniają mnie do przemyśleń a raczej pobudzają wyobraźnię.
Ballada właściwie tylko o szaleństwie opowiada, ale to niedopowiedzenie i dodanie nadnaturalnych wątków niejednoznaczne umiejscowionych jako element lub owoc obłędu pozostawia sprawę otwartą, lub raczej nie do końca zamknięta, wyobraźnia zaczyna pracować.

książek: 203
Bazyl | 2014-08-20
Przeczytana: 20 sierpnia 2014

Nawet nie wyobrażacie sobie, jak łatwo przejmujemy czyjeś cechy. Nie bez powodu istnieje powiedzenie "z kim przestajesz, takim się stajesz". Jest to jednak nieszkodliwy zabieg, który nierzadko zbliża do siebie ludzi. Tutaj jednak nikt nie przejął niczyjej cechy, charakteru czy osobowości. To jest coś więcej, co nie wydaje się w żadnym wypadku zdrowe. Wyobraźcie sobie, że kiedy staracie się komuś pomóc, przechodzi na Was coś, czego nigdy byście sobie nie zażyczyli. Uderza w Was, niczym pocisk wystrzelony z rewolweru i w jednym momencie przechodzi na Was cała paranoja. Wystarczy jeden znak, jedno słowo, jeden cenny strzał, byście poczuli to samo, co Wasz korespondent.

Opowiadanie, które wyszło spod maszyny Stephena Kinga ma zaledwie 32 strony, jednak autor umiejętnie przeprowadza nas przez całą historię. Nie jest cudem, które można wychwalać pod niebiosa, jednak trzyma poziom, którego dawno już nie zaznałam w literaturze. I to w sumie wszystko, co mam do napisania. Lektura na jeden...

książek: 767
Małgorzata Chabzda | 2013-10-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 października 2013

Poświęciłam na tę pozycję raptem 1,5 h. Historia dość zagmatwana aczkolwiek wciągająca z nutką tajemniczości.

książek: 2429
Matylda Saresta | 2015-10-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 stycznia 2012

Jedyna wada tej opowieści, że szybko się kończy. Klimat utrzymany więc przyjemność czytania 200%:-)

książek: 1406
Shila | 2015-04-22
Na półkach: Przeczytane, E-BOOKI

Krótkie opowiadanie dotyczące istoty szaleństwa i naszych fantazji, które mogą stać się jawą. W książce jest pełno przemyśleń na temat życia, samobójstwa i jego przyczyn. Napisana jest lekkim językiem i dzięki temu 'pochłaniamy' ją szybciej niżbyśmy tego chcieli. Polecam.

zobacz kolejne z 1415 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd