Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Poskromienie złośnicy

Tłumaczenie: Stanisław Barańczak
Wydawnictwo: Znak
7,17 (1312 ocen i 60 opinii) Zobacz oceny
10
90
9
182
8
232
7
454
6
183
5
111
4
22
3
28
2
5
1
5
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Taming of the Shrew
data wydania
ISBN
978-83-240-0832-2
liczba stron
172
słowa kluczowe
Szekspir, komedia, złośnica, Kasia
język
polski
dodała
Agnieszka

Inne wydania

Tytułowa złośnica to Kasia, piękna córka bogatego kupca z Padwy, słynąca z niesfornego charakteru i ciętego języka. O rękę jej młodszej siostry, Bianki, będącej uosobieniem łagodności, zabiega tłum wielbicieli. Ojciec postanawia jednak, że nie zgodzi się na jej zamążpójście, dopóki nie wyda za mąż starszej córki...

 

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3051)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3506
Beata | 2016-05-18
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 18 maja 2016

Genialna sztuka. Moja najulubieńsza komedia Szekspira. Krótko, zwięźle i niezwykle celnie Szekspir pokazuje, czym powinno być małżeństwo i w konsekwencji, miłość między dwojgiem ludzi - nie panowaniem, lecz zaufaniem i zrozumieniem potrzeb. Kasia chce być kochana, rozumiana i doceniana. Mąż jej to daje, Ona odwzajemnia - przepis na idealny związek, który sprawdza się do dziś:)

książek: 5781

Trzy komedie Szekspira uważam za perełki, za koronkowe arcydzieła sztuki dramatycznej. Są lekkie i błyskotliwe - ale przeraźliwie realne. Ich bohaterowie wydają się nurzać w słońcu, ale każdy z nich otrze się o dramat - po prostu jak w życiu. Są to: "Poskromienie złośnicy", "Wiele hałasu o nic" i "Wieczór Trzech Króli".

Każda z tych komedii dotyka innego problemu związków międzyludzkich. Nie należy dać się zwieść rubasznym przepychankom służących i pozornej idylli. Bo jak to u Szekspira - nic nie nie jest powiedziane wprost i nic nie jest tym, co się na pozór wydaje:).

W "Poskromieniu złośnicy" na przykład, wszyscy sugerują się tytułem. I niektórzy nie widzą w tej komedii nic więcej, poza utemperowaniem charakteru jednej sekutnicy przez jeszcze większego sekutnika:).

Tymczasem, ta komedia, od samego początku wciągnęła mnie w życie i stosunki dwóch sióstr, z których jedna - Bianka jest ulubienicą ojca, a druga Katarzyna, wprost przeciwnie. Jak mało Baptysta dbał o Katarzynę,...

książek: 1648
Ola | 2015-04-29
Przeczytana: 28 kwietnia 2015

Do przeczytania "Poskromienia złośnicy" zmotywowała mnie osoba, która porównała mnie do Katarzyny. Cóż... chyba jednak nie jesteśmy zbyt podobne :) Niemniej jednak warto było przeczytać. Ubawiłam się przednio. Szekspir jak zawsze z klasą. Chociaż tak sobie myślę, że nie jest książka dla kobiet przewrażliwionych na punkcie feminizmu. Te mogą poczuć się urażone i wkurzone. Biorąc pod uwagę fakt, że czasy, kiedy autor żył i tworzył znacząco różnią się od dnia dzisiejszego, możemy sobie pozwolić na odrobinę wyrozumiałości w kwestii równego traktowania kobiet i mężczyzn przez Szekspira. Dzisiaj by to nie przeszło. A ja i tak lubię Pana Williama :)

książek: 394
Marzena | 2016-05-17
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 16 maja 2016

Nie znałam twórczości Szekspira z tej strony.
A i "znać", to chyba zbyt mocne słowo w sytuacji, kiedy
a long long time ago, in a galaxy far far away...chodziłeś człowieku do szkoły i kojarzysz oczywiście "Romea i Julię", natomiast co do tego drugiego, to ręki nie dasz obciąć, czy to Makbet był czy Hamlet...
Wstyd, wiem, siara po prostu, ale sami wiecie, jak wygląda prawda ;)
A ja po lekturze "Poskromienia złośnicy" jestem usatysfakcjonowana i rozbawiona. Ta komedia to mistrzostwo humoru słownego, ale i sytuacyjnego, a Wiliam Sz. mistrzem ciętej riposty.
Dlaczego Katarzyna stała się złośnicą? Czy Petruchio faktycznie utemperował małżonkę, stosując swoje niekonwencjonalne metody? Które z nich tak na prawdę wygrało tę wojnę? Wiele pytań, na przykład o to czy gdyby Szekspir poznał dzisiejsze sekutnice, pióro poszłoby w ruch? I co wyszłoby z pod niego, komedia czy dramat?

książek: 1060
Dominika | 2015-11-23
Przeczytana: 23 listopada 2015

Odczucia po tej komedii są o wiele lepsze od "Snu nocy letniej", ponieważ:
1) język jest bardziej dla mnie zrozumiały i żywszy;
2) więcej śmiechu jest przy tej opowiastce;
3) nie brakuje celnych ripost i uwag;
4) bohaterowie zdobyli moją sympatię, choć mieli swoje przywary.

Określiłabym ten utwór mianem sztuki w sztuce (Krzysztof Sly był widzem przedstawienia o poskromieniu pewnej złośnicy), nie brakuje też (pozornie) motywu snu, kiedy to Pan postanawia nabrać owego pijanego kotlarza, przenosząc go do swej komnaty oraz dając żonę i "wiernych" sług... żeby na samym końcu niejako wmówić mu, że wszystko było marzeniem sennym.
A przechodząc do tytułowej sztuki... pełno jest w niej intryg, każdy z bohaterów ma swoje interesy lub podporządkowuje się woli wyższych im pozycją. Punktem kulminacyjnym jest przybycie ojca Lucentia, kiedy to powoli spiski zaczynają wychodzić na jaw. Nie będę oceniała postaci, warto jest samemu wyrobić sobie zdanie, ponieważ są oni intrygujący.
Natomiast...

książek: 1962

Jest dobrze, jest dobrze, ale nie najgorzej jest :-)
Od dawna chciałam wziąć się za 'Poskromienie złośnicy', a w końcu (przez recenzję) miałam okazję do przeczytania tej komedii. No i co mogę na jej temat powiedzieć? Jest co prawda szowinistyczna - budzi się we mnie feministka, kiedy chcą zmienić bezpośrednią i inteligentną Katarzynę w posłuszną i potulną Kasię - jednak w pewnym sensie prawdziwa. Tak, bo każda kobieta w pewnym okresie życia (nawet na moment) potrzebuje mężczyzny. Nawet sama sobie się dziwię, że coś takiego piszę, ale przekonałam się o tym na własnej skórze :-)
Wracając do samego 'Poskromienia...', czytało mi się genialnie ten dramat, kłótnie Katarzyny i Petruchia osładzały mi wątek Blanki i jej licznych wielbicieli. A za kreacje służących należy się Szekspirowi nagroda. Tak barwną plejadę postaci dawno nie widziałam w dramacie. Śmiać się też śmiałam, tylko musiałam uważać, aby w pracy nie wybuchnąć śmiechem (dobrze, że są elektroniczne wersje książek).
Znam...

książek: 353
TheLostSymbol | 2014-06-19
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 18 czerwca 2014

Jest to wspaniała i przezabawna komedia, podczas której czytania wiele razy się śmiałam. Ogromną rolę odegrało tu świetne tłumaczenie, gdyż miałam przekład Stanisława Barańczaka. Do perełek należą dialogi Petruchia z Grumiem, relacja Biondella z podróży Petruchia na ślub oraz dialog Grumia z Curtisem. Mój śmiech wywoływała również postawa Kasi oraz zachowanie Petruchia wobec niej, które miało na celu przytemperowanie jej charakterku.

książek: 600
Shiosai Tresbellevue | 2015-02-20
Na półkach: ◄ 2015 ►, Przeczytane

"Poskromienie Złośnicy", czyli inaczej: poradnik "Jak postępować z kobietami".

Jest to historia, którą powinien poznać i przemyśleć każdy mężczyzna! Każdy przyszły mąż i każdy ojciec. Bardzo dobrze rozjaśnia umysł i otwiera oczy, na to, że "nie wszystko złoto co się świeci" i nie wszystko jest takie, za jakie je bierzemy. A przede wszystkim Kobieta.

Kobiety natomiast mogą się obrażać i oburzać, że Petrukio nie miał prawa "znęcać się" (hahaha) nad Katarzyną. Ale to czysto nowoczesnofeministyczne myślenie i pozostawię je bez komentarza.

Prześwietne jest to, jak Szekspir w sposób obcesowy, ale za to zwięzły i jak zwykle celny potrafi dotrzeć do sedna spraw. Z prostotą i lekkością opowiada o rzeczach najważniejszych, bez lawirowania. U Szekspira - tak jak w życiu - na początku nic nie jest jasne, ale w końcu z szarości wyłania się sens. Czarne staje się czarne, a białe białe (lub czarne staje się białe, a białe czarne, jak w tym przypadku ;))

książek: 152
Ryjek | 2015-12-16

Zdecydowanie jest to komedia przy której boki można zrywać. Zresztą Szekspir miał tę łatwość z przeskakiwania z dramatu na komedię w pięknym stylu.
Dwie siostry Katarzyna i Bianka są jak ogień i woda.
Bianka delikatna i miła a Katarzyna nieznośna i obrażalska.
Dopóki za mąż nie wyjdzie Katarzyna adoratorzy Bianki nie mają co liczyć, że ich ojciec odda im za żonę tę drugą.
Niespodziewanie dla wszystkich Petruchio zjawia się w Padwie i postanawia pojąć za żonę Katarzyne (jest to z korzyścią dla absztyfikantów Bianki) w zamian za solenny posag panny młodej.
Nie zdaje sobie jednak sprawy z tego jak ciężko będzie mu poskromić złośnicę.

książek: 1201
Edyta Zawiła | 2016-04-19
Przeczytana: 19 kwietnia 2016

400 - lecie urodzin Szekspira zobowiązuje.

"...Na honor, kłamiesz, bo cię zowią Kasią,
Czasem milutką, a czasem złą Kasią,
I najpiękniejszą Kasią w chrześcijaństwie,
Kasią z Kasina, Kasią Katarzynką,
Bo Katarzynki wszystkie — to pierniczki.
Więc słuchaj, Kasiu, moja ty pocieszko,
Gdym wszędzie słyszał cnót twoich pochwały,
Twej łagodności i twojej urody,
(Choć wszystkie stoją przymiotów twych niżej),
Tym poruszony wyruszyłem w drogę,
O twoją rękę przybywam się starać..."

Przechodzę do kolejnej sztuki, tym razem komedia z cudownym zakończeniem.
Szekspir był znawcą ludzkiej psychiki i stosunków międzyludzkich, namiętność, drwa i wióry lecą gdy sekutnica Katarzyna na scenę wychodzi...by doprowadzić za sprawą Petruchio tryumf miłości zamykał sztukę.
Poskromienie złośnicy lub Ugłaskanie sekutnicy podejmie się Petruchio, ale się będzie działo, gdy wielbiciel metodą "pobić Kasię jej własna naturą". Oczywiście u Szekspira nic nie jest oczywiste i nie wygląda z pozoru tak słodko, Kasia,...

zobacz kolejne z 3041 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Nowa interpretacja Szekspirowskiego „Poskromienia złośnicy”

Anne Tyler, zdobywczyni Nagrody Pulitzera, stworzyła świeżą i pomysłową wersję jednej z najpopularniejszych komedii Szekspira. Powieść ukazała się w czerwcu w ramach Projektu SZEKSPIR.


więcej
„Kupiec wenecki” w nowej odsłonie

Już w najbliższą sobotę przypada 400. rocznica śmierci Williama Szekspira. Z okazji tego jubileuszu wydawca Hogarth Press zaprosił do współpracy bestsellerowych pisarzy i poprosił ich o opowiedzenie na nowo najbardziej znanych dzieł wielkiego dramaturga. Właśnie ukazuje się druga książka serii – „Shylock się nazywam” Howarda Jacobsona. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd