Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bitwa w Labiryncie

Tłumaczenie: Agnieszka Fulińska
Cykl: Percy Jackson i bogowie olimpijscy (tom 4)
Wydawnictwo: Galeria Książki
8,3 (5677 ocen i 330 opinii) Zobacz oceny
10
1 442
9
1 210
8
1 405
7
1 087
6
385
5
108
4
21
3
16
2
1
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Battle of the Labyrinth
data wydania
ISBN
9788362170036
liczba stron
364
język
polski
dodała
Accio

Inne wydania

Percy Jackson nie spodziewa się niczego dobrego po kursie przygotowawczym, ale kiedy pojawia się jego tajemnicza śmiertelna znajoma prześladowana przez demoniczne cheerleaderki, sytuacja szybko przestaje być zła... Staje się dramatyczna. Percy nie ma dużo czasu. Zbliża się wojna między bogami a tytanami. Nawet Percy Jackson nie spodziewa się niczego dobrego po dniu otwartym w nowej szkole....

Percy Jackson nie spodziewa się niczego dobrego po kursie przygotowawczym, ale kiedy pojawia się jego tajemnicza śmiertelna znajoma prześladowana przez demoniczne cheerleaderki, sytuacja szybko przestaje być zła... Staje się dramatyczna.

Percy nie ma dużo czasu. Zbliża się wojna między bogami a tytanami. Nawet Percy Jackson nie spodziewa się niczego dobrego po dniu otwartym w nowej szkole. Ale kiedy nagle pojawia się jego tajemnicza znajoma śmiertelniczka oraz demoniczne cheerleaderki, sytuacja staje się po prostu dramatyczna. Czas ucieka, a wojna między Olimpijczykami a straszliwym królem tytanów Kronosem zbliża się nieuchronnie. Zagrożony Obóz Herosów z każdą minutą coraz mniej przypomina bezpieczną przystań, ponieważ armia Kronosa szykuje się do ataku na jego dotąd niedostępne granice. Żeby powstrzymać inwazję, Percy i jego przyjaciele muszą wyruszyć na wyprawę przez Labirynt – ogromną podziemną krainę, gdzie za każdym zakrętem czają się potwory i zdumiewające niespodzianki.

 

źródło opisu: http://www.galeriaksiazki.pl/

źródło okładki: http://www.galeriaksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 303
seuls | 2014-01-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 11 stycznia 2014

Obiecałam sobie,że nie będę czytała książek z serii po kolei,ale niestety po przeczytaniu Bitwy w Labiryncie jestem pewna,że zaraz po napisaniu tej recenzji pobiegnę zacząć ostatni tom z serii Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy. Czy książka pobiła swoją poprzedniczkę? Z pewnością!

Percy po raz kolejny pakuje się w kłopoty co niestety nie jest już nowością. Wraca do obozu gdzie czekają go kolejne zdania. Przez przypadek razem z Annabeth znajdują wejście do legendarnego Labiryntu stworzonego przez Dedala. Annabeth dostaję swoją własną misję,której celem jest odnalezienie starego wynalazcy. Zabiera ze sobą Tysona,Percy’ego i Grovera. Dziewczyna nie jest pewna czy sobie poradzi oraz do końca boi się wyjawić ostatni wers przepowiedni. Ponieważ w labiryncie wszystko może się zdarzyć.

Bez żadnych wątpliwości ta część jak na razie jest moją ulubioną. Wzbudziła we mnie mnóstwo emocji. W jednej chwili byłam przerażona,że moim ulubieńcom może się coś stać,a w drugiej byłam rozczulona. Do końca nie możemy być pewni co się za chwilę stanie. Autor co stronę nas zaskakuje. Czasami te niespodzianki są przewidywalne,ale inne potrafią naprawdę zaskoczyć.

Ani razu w tej części nie pomyślałam o podobieństwie do Pottera. Dopiero po tym tomie przestało mi to przeszkadzać. Bo Precy nie jest z charakteru podobny do Harry’ego. Dostrzegłam to po Bitwie w Labiryncie i mam wielką nadzieję,że w kolejnej serii nie będzie podobieństw,które jednak czasami denerwują. Bo po co ciągle czytać o jednym i tym samym.

Bohaterowie są,że tak powiem starzy i nic nowego tu się raczej nie dzieje oprócz Rachel Dare. Jest to rudowłosa dziewczyna,śmiertelniczka,którą Percy poznał w zimę. Ruda widzi albowiem przez mgłę i dostrzega niektóre potwory czy znaki nawet lepiej niż nie jeden heros. Jest to typowo pozytywna postać,która wnosi do serii pewien powiem świeżości. Lekko zwariowana,ironiczna i do bólu szczera,ale także jak to określił Tyson „śliczna”.

W recenzji poprzedniej książki z serii wspominałam,że Percy zaczyna coś czuć do Annabeth. Możemy dokładnie to zobaczyć w Bitwie,choć zdaje się,że sam chłopak sam jeszcze o tym nie wie. Nie rozumiem do końca tych relacji ze strony Annabeth. Kurczę czasami mnie denerwuje,kiedy próbuje dostrzec na siłę te dobro w Luke’u,który jest oczywiście zły i stoi po tej drugiej stornie. Blondynka jednak uparcie wierzy,że się zmieni i wszystko będzie dobrze. Coś do niego czuje,ale mi się to nie podoba,bo przecież widać też,że Percy nie jest dla niej tylko przyjacielem. A ja wolę by nasz syn Posejdona był szczęśliwy. Zdaję sobie sprawę,że jest to przewidywalne,że będą prawdopodobnie parą,ale Percy jest taki słodki kiedy opisuje to co czuje do Ann,że nie sposób im nie kibicować. Nie widzi także,że on nie jest jej obojętny,ale widzą to wszyscy inni dookoła. Typowy chłopak.

„Nie osądzaj nikogo, dopóki nie staniesz przy jego kowadle i nie popracujesz jego młotem”

Dużo akcji w tym tomie,nie da się zaprzeczyć. Nawet teraz pisząc tą recenzję próbuje sobie przypomnieć wszystko po kolei co się stało,ale nie do końca da się to zrobić. I niech mi ktoś wytłumaczy jakim sposobem tyle zdarzeń i akcji (i emocji) można umieścić na trzystu pięćdziesięciu stronach gdy tymczasem Meyer napisała książkę o ślubie,miesiącu miodowy,narodzinach dziecka i marnej bitwie na ponad siedemset stron. Przepraszam wszystkich fanów Zmierzchu.

Dalej dziwi mnie skąd te pomysły biorą się Riordanowi. Chodzi mi głównie o to jak wpada na pomysł tak zręcznego połączenia mitologii starożytnej Grecji z dwudziestym pierwszym wiekiem. Znam mity i jestem ich wielką fanką,ale kiedy Rick czasami lekko nagina fakty to w ogóle mi to nie przeszkadza,albo nawet tego nie widzę. Czytanie tej serii sprawia mi taką przyjemność,że nie doszukuje się nieścisłości.


Bitwa w Labiryncie pokazuje nam jak nasi bohaterowie bardzo dorośli przez całą serię. Książkę czyta się szybko i przyjemnie. Autor nie szczędzi nam wrażeń i tych pozytywnych i negatywnych. Seria nie jest tylko rozrywką dla dzieci. Pokazuje nam,że czasami nie możemy odwrócić tego co los nam zgotował nawet jeślibyśmy chcieli. Oczywiście jak to w Percym nie zabraknie tu także żartów i ironicznych docinek. Polecam każdemu,a szczególnie fanom mitologi.

„Miał złe przeczucie, ale z drugiej strony - jak każdy człowiek, który na swoje nieszczęście urodził się pesymistą - rzadko kiedy miewał przeczucia dobre”

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Hopeless

Poniższa recenzja znajduje się również na blogu www.nieksiazkowy.blogspot.com „Hopeless” to powieść opowiadająca historię Sky właściwie dwutorowo. Pi...

zgłoś błąd zgłoś błąd