Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Maria i Magdalena

Wydawnictwo: Ad Oculos
7,29 (612 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
36
9
72
8
120
7
250
6
87
5
41
4
0
3
5
2
0
1
1
szczegółowe informacje
ISBN
8387907456
liczba stron
486
język
polski
dodała
Agnieszka

Inne wydania

Magdalena Samozwaniec to córka Wojciecha Kossaka, wnuczka Juliusza, siostra Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Swoim satyrycznym piórem opisała swoje dzieciństwo, wejście w dorosłość, małżeństwa swoje i siostry oraz szalone lata aż do końca sierpnia 1939 roku

 

Brak materiałów.
książek: 455
emerenc | 2012-07-12
Przeczytana: 24 czerwca 2012

Lektura "Marii i Magdaleny" była źródłem ogromnej przyjemności! Książka ma charakter wspomnień, ale chronologia wydarzeń była wielokrotnie burzona, tak jakby autorka była zbyt niecierpliwa, aby powstrzymać się przed opowiedzeniem jeszcze jednej anegdotki, zabawnej scenki. Nie trzeba jej czytać koniecznie od początku, równie dobrze można zacząć od wybranego na chybił trafił rozdziału, gdyż podzielana została na bloki tematyczne (mniejsze lub większe) opisujące konkretne zagadnienia, aspekty życia bohaterek, barwnie obrazujące czasy, w których żyły. A był to niebywale interesujący przeciąg czasu obejmujący schyłek epoki fin de siècle, I wojnę światową i okres gwałtownych zmian obyczajowych jakie po niej nastąpiły.

"Maria i Magdalena" stanowi uroczy pomnik rodziny Kossaków, przy czym autorka głównie skupiła się na swojej ukochanej siostrze Lilce oraz równie gorąco hołubionemu ojcu Wojciechowi Kossakowi. Od pierwszych stron zwraca uwagę wielki talent pisarki do trafnego opisywania swoich bohaterów za pomocą krótkich scenek sytuacyjnych, przeważnie komicznych. Świadczy to o pozytywnym podejściu do życia Samozwaniec - kobiety, która czerpała z życia pełnymi garściami popełniając przy tym błędy, ale prawie nigdy nie tracąc optymizmu.

Poważnie robi się rzadko, ale tych kilka refleksyjnych fragmentów wystarczy, aby zburzyć sielski i radosny nastrój towarzyszący lekturze. Dotyczą one żalu za bezpowrotnie zniszczonym przez wybuch II wojny światowej światem, za odejściem bliskich osób, ale też i tych mniej bliskich, które wyryły się w sercu autorki na trwałe
dzięki cechującej ich oryginalności i odwadze. Żal ten jest zrozumiały - Samozwaniec pisząc swoje wspomnienia była już dojrzałą kobietą, świadomą tego, że większość ludzi z jej pokolenia już odeszła.

Tematycznie książka przywodzi na myśl "Staroświecką historię" Magdy Szabó, lepiej napisaną, ale "Maria i Magdalena" broni się tym, że przedstawia bliższe nam, bo polskie realia. Znajomość powieści Węgierki zniwelowała szok, jakim mogło być poznanie podejścia do spraw związanych z seksualnością w tych czasach. Niespodzianką była kwestia stosunku do małżeństwa. Chociaż Kossakówny wywodziły się z artystycznego środowiska, które z założenia ma gloryfikować wolność jednostki i niefrasobliwość wobec konwenansów, nie uchowały się przed ówczesnym szałem na małżeństwo, w efekcie którego wszystkie panny marzyły o wyjściu za mąż, niewiele wiedząc o mężczyznach, obowiązkach żony i tzw. służbie bożej.

Jeszcze dwa słowa o narracji, zasługuje na uwagę, bo jest nietypowa. Samozwaniec nigdy (z wyjątkiem pierwszego rozdziału) nie wypowiada się w pierwszej osobie. Mówienie o sobie samej w trzeciej osobie może wywrzeć odstręczające wrażenie. Zapewne chciała się w ten sposób zdystansować się do opisywanych wydarzeń, nadać książce więcej wiarygodności. Często poddaje swoją osobę krytyce, ale przemyca również trochę pochwał dla siebie.

Wiele można by jeszcze napisać o tej książce. Lektura jej była niesamowitą przygodą, niemalże przeniesieniem się do czasów kiedy spacerując po Krupówkach można było natknąć się na Witkacego a popijając kawę w warszawskiej kawiarni - nawiązać rozmowę z Tuwimem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Powietrze, którym oddycha

Ta książka jest po prostu piękna, wciąga już od pierwszych stron, a emocje które we mnie wywołała zostaną ze mną na długo. Nie za bardzo wiem co napis...

zgłoś błąd zgłoś błąd