Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

39,9

Seria: Seria z miotłą
Wydawnictwo: W.A.B.
4,83 (139 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
4
8
6
7
11
6
25
5
43
4
16
3
21
2
5
1
8
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374143899
liczba stron
216
słowa kluczowe
literatura polska, kobieta
język
polski

Bycie kobietą to skomplikowana sprawa. Bohaterka 39,9 ma blisko czterdzieści lat, nieposkładane myśli, zbyt idealnego drugiego męża i wiele nierealistycznych pomysłów na dalsze życie. Jak stworzyć się na nowo, kiedy rodzinna żydowska trauma daje o sobie znać na każdym kroku, chwile niewiary stają w jawnej sprzeczności z przygotowywaniem na Wielkanoc góry mazurków, a w odnalezieniu sensu nie...

Bycie kobietą to skomplikowana sprawa. Bohaterka 39,9 ma blisko czterdzieści lat, nieposkładane myśli, zbyt idealnego drugiego męża i wiele nierealistycznych pomysłów na dalsze życie. Jak stworzyć się na nowo, kiedy rodzinna żydowska trauma daje o sobie znać na każdym kroku, chwile niewiary stają w jawnej sprzeczności z przygotowywaniem na Wielkanoc góry mazurków, a w odnalezieniu sensu nie pomagają ani psychoterapie, ani próby odmładzania się poprzez dietę, SPA czy flirt? Monika Rakusa w swoim niby-dzienniku z niezwykłą szczerością i autoironią opowiada o kobiecie w kryzysie. Odważnie splata własne doświadczenie z fikcją, z przymrużeniem oka wypunktowuje nasze wady narodowe i drobne grzeszki swoich bohaterów. Powieść napisana w gorączce, którą łatwo się zarazić.

 

pokaż więcej

książek: 533
mieszka | 2015-11-17
Na półkach: Przeczytane, DKK
Przeczytana: 01 kwietnia 2008

Mazurek po żydowsku
Jakie to kobiece i jakie polskie! (Tylko czy dokładnie w takiej kolejności) Może: jakie to polskie i jakie kobiece! Bohaterka powieści "39,9" Moniki Rakusy to prawie 40 letnia kobieta. Jest kobietą po przejściach, miała smutne dzieciństwo: wieczne choroby, matkę despotkę, ojca, który o niej nie pamięta. Na dodatek jest żydówką i na dodatek żyje w XXI wieku. W jej pamiętniku jest wszystko czym żyje współczesna kobieta, która stara się odnaleźć siebie w świecie. A więc myśli: jak wartościowo i godnie żyć, uchronić się przed depresją i jednocześnie rozprawić się z przeszłością, dobrze wychować dzieci, ale też jak ładnie wyglądać i dobrze się czuć ze sobą. A nadrzędną zasadą jest: nie "odstawać" za bardzo od ogółu, czyli od "normalsów". Zachowanie równowagi, bycie sobą, czy dostosowanie się - to pytania bohaterki i autorki pamiętnika. Równowaga odpada, bo świat na nią nie pozwala. Bycie sobą też raczej nie. Bo: gdzie znaleźć siebie, kim być, jak się sklasyfikować pośród różnych ról, które trzeba pełnić, tożsamością i pochodzeniem, z którymi nie można się oswoić. Dostosowanie się, które polega na robieniu tego co większość - np. pieczeniu mazurków na święta Wielkiej Nocy. Niby to się udaje, ale czy naprawdę? Aha! I jak, w tym wszystkim, poradzić sobie z historią swojego narodu - z traumą holokaustu? Chyba nic z tego - wieczna ambiwalencja. Właśnie to rozwiązanie przyjmuje bohaterka: " (...) życie to takie miejsce w kolejowym przedziale. Dostajesz je w pakiecie razem z widokiem za oknem. (...) Nie jest źle. Bo mogło być gorzej. I czas, już w połowie drogi, wreszcie ją zaakceptować. Żeby sobie ostatecznie nie zmarnować zakończenia". Pamiętnik bohaterki jest bardzo szczery. Nie omija tematów codziennych, śmiesznych rozterek i trudnych rozważań. Każdy dzień jest ważny, choćby był to: "dwunasty dzień na ścisłej diecie", bo też tworzy jej życie. Dziś bolą ją plecy z przepracowania, przedwczoraj brała udział w ustawieniach rodzinnych metodą hellingerowską, a 5 dni temu rozważała stosunek swojego dziadka do Żydów z Nalewek, pojutrze będzie płakać nad swoją wagą, a za 2 tygodnie zastanawiać się dlaczego ona i jej syn zupełnie inaczej odbierają piosenkę Karczmarskiego "Dzieci Hioba". Tak już jest, pani Kowalska!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Schron 7/7

I co ja mam teraz zrobić? Przeczytałam tą książkę i nawet nie potrafię wystawić jej oceny. Mieszanka Jonathana Carrolla i serii Upiór południa M.L. Ko...

zgłoś błąd zgłoś błąd