pokaż co czytasz i dowiedz się,
co czytają Twoi znajomi.
Kliknij tutaj i dołącz do nas!
Dwie Wieże
Druga część słynnego cyklu Tolkiena "Władca Pierścieni". Osadzona, jak i pozostałe, w niezwykle oryginalnym świecie, utworzonym dzięki bogactwu i sile wyobraźni autora. Świat tej powieści wciąga i fas... Druga część słynnego cyklu Tolkiena "Władca Pierścieni". Osadzona, jak i pozostałe, w niezwykle oryginalnym świecie, utworzonym dzięki bogactwu i sile wyobraźni autora. Świat tej powieści wciąga i fascynuje, urzeka fikcyjną rzeczywistością, ze stworzoną na jej użytek geografią, historią, kulturą i mitologią pokaż więcej.
Moja Biblioteczka
Gdzie kupić?
Opinie znajomych
Dyskusje o książce
Opinie czytelników
Kolejny tom rewelacyjnej trylogii (tak jak i pierwszy) podzielony został na dwie księgi.
Kręte ścieżki losu rozdzieliły drużynę, rzucając jej członków w wir niebezpiecznych wydarzeń. Księga trzecia skupia się na przedstawieniu przygód i walk Aragorna, Legolasa i Gimliego. Nie zapomina też o odwadze i walce o przetrwanie Merry'ego i Pippina. W tej księdze, powraca do nas dobry, stary, Gandlaf (choć odrobinkę zmieniony).
Księga czwarta w pełni poświęcona jest morderczej podróży Froda oraz Sama, a także ich nie do końca lojalnego przewodnika Golluma.
Ogromnym plusem tej części jest różnorodność przedstawienia bitew. Z jednej strony epicki opis Helmowego Jaru, gdzie oblężenie przekazywane jest czytelnikowi 'na gorąco', przez uczestników bitwy. Z drugiej strony relacja bitwy pod Isengardem, w której Merry i Pippin opiewają odwagę i niezwykłą siłę Entów. A powracając do Helmowego jaru, zawody Legolasa i Gimliego w "Kto zabije więcej?" - po prostu bezcenne :)
Chyba nikt nie potrafi, tak jak Tolkien, budować nastroju magii i baśniowości, a zarazem powiązać ten magiczny świat z realnymi, ponadczasowymi wartościami jakimi są przyjaźń oraz poświęcenie dla bliskich. Natomiast słowa Gandalfa powinny odbijać się w każdej głowie pragnącej walki i nieszanującej wartości ludzkiego życia:
" Wielu z tych, którzy żyją zasługują na śmierć,
a niektórzy z tych, co pomarli zasługują na życie.
Czy możesz im je zwrócić?
Nie szafuj więc śmiercią, gdyż nawet najmądrzejszy
nie może wiedzieć wszystkiego."
Niesamowita kontynuacja rozpoczętych w Drużynie wątków..
Rewelacja - oczywiście TYLKO w tłumaczeniu pani Marii Skibniewskiej!
Tę książce bardzo polubiłem, jak cała trylogię, bo jakże nie pokochać Tolkiena za to jakie wspaniałe działa pobudzają miliony czytających je wiernych i oddanych fanów Śródziemia.
Nikt przed Tolkienem, ani po nim, nie stworzył tak niezwykłego, opisanego w najdrobniejszych szczegółach, a jednocześnie tak pełnego i kompletnego świata.
Przepiękny język, cudowne opisy przyrody, imponujące bitwy, niesamowite i mrożące krew w żyłach przygody, niespodziewane zwroty akcji, sceny wyciskające łzy z oczu, walka dobra ze złem, magia, miłość, przyjaźń, odwaga, szlachetność, zdrada i sporo uniwersalnej życiowej mądrości... Czego tam nie ma?! Tolkien jest mistrzem słowa i przekazywania emocji, a Władca Pierścieni to ukoronowanie jego życia i twórczości.
Za bogactwo świata literackiego i wyszukane, poetyckie słownictwo przyznaję 8 gwiazdek, niestety, trylogia nie do końca odpowiada mojemu gustowi.
Przez pierwszy tom przebrnęłam gładko, ale na "Dwu wieżach" utknęłam w środku. I tak jest do dziś. Nie mogę (mimo wielu prób) ruszyć dalej, a może po prostu nie chcę. Po prostu książka mnie znudziła, a to okropne, kiedy w połowie czytania odkrywasz, że nie masz ochoty dalej śledzić losów bohaterów. Z reguły po kilku kartkach wiem, czy dana książka jest dla mnie czy nie, a tu taka niespodzianka.
Jednakże nie zniechęcam innych, wierzę, że trylogia Tolkiena może się podobać i to bardzo.
Do Tolkiena nie byłam przekonana bardzo długo, bo też różne opinie krążyły o Trylogii Pierścienia. Jedni mówili, że nudne, drugie, że super i sama nie wiedziałam czy się zdecydować czy nie. W końcu przeczytałam tom pierwszy, który spodobał mi się do tego stopnia, że sięgnęłam po dalszą część.
W drugim tomie śledzimy dalsze losy Boromira, Gandalfa, a także innych członków Drużyny. Tym razem książka jest podzielona na dwie księgi. Pierwsza z nich opisuje losy Meriadoka i Pippina, a także Legolasa, Aragona, Gimlego i Gandalfa. Tutaj dzieje się dużo, trwa wojna z Sauronem i jego potężną armią orków, więc wątek ten jest wysunięty na pierwszy plan i nie sposób się przy nim nudzić. Nowymi postaciami są Endowie – prastare drzewa, które muszą zadecydować, czy wziąć udział w wojnie, czy pozostać w lesie. Poznajemy ich przez Merry’ego i Pippin’a, którzy całkiem przypadkiem się na nich natykają.
W drugiej księdze natomiast, podążamy wraz z Frodem i Samem do Mordoru. Ta część podobała mi się w mniejszym stopniu, jak dla mnie jest troszkę nudnawa i mało się w niej dzieje. Dosyć istotną rolę gra Gollum, który niby pomaga Frodowi, choć tak naprawdę chce go zabić, by odzyskać swój drogocenny skarb.
Całość podobała mi się, nie przeszkadzało mi śledzenie losu bohaterów z dwóch perspektyw, bo było to swego rodzaju urozmaicenie. Nie wyobrażam sobie tej części napisanej inaczej. Z początku ten podział troszkę działał mi na nerwy, ale myślę, że to kwestia przyzwyczajenia.
Moimi ulubionymi bohaterami są oczywiście Legolas i Gimli. Podobał mi się ich humor, wzajemne przekomarzanie, które w gruncie rzeczy świadczyło o wielkiej przyjaźni. Nie ukrywam, że uwielbiam Legolasa również za to, iż jest elfem. Od zawsze pociągały mnie elfy i to już się raczej nie zmieni.
Książka pokazuje sens prawdziwej przyjaźni, takiej na śmierć i życie, która powinna być dla nas wzorem. Choć nie jest to pokazane wprost, bohaterowie wspierają się wzajemnie, co stwarza rodzinną atmosferę, mimo niespokojnych czasów. Bardzo lubię takie wątki.
Szczególnie polecam osobom, które czytały tom pierwszy. Myślę, że bez tego bezsensem byłoby zagłębianie się w „Dwie wieże”. Jeśli ktoś nie zna Tolkiena, to czas przełamać lody – naprawdę warto.
Kolejna rewelacyjna część "Władcy Pierścieni", chyba moja ulubiona. Szczególnie podobały mi się fragmenty w Rohanie, który intrygował mnie od początku. No i Saruman! Świetnie wykreowana postać, dodaje całej historii smaczku, bez niego nie byłoby tak samo. Uwielbiam fragmenty z Aragornem, Legolasem, Pippinem, Merrym, Gimlim... Jedynie te z Frodem i Samem momentami mnie nudziły, ale mam bardzo miłe wrażenia po czytaniu tej książki.
Trudno zmieścić mi się w w tak krótkiej recenzji z opisem tak wiekopomnego dzieła jak władca pierścieni, książka Tolkiena odcisnęła się na mojej psychice, i jakby nie patrzeć ukształtowała mój pogląd na fantastykę.
Wyłącznie w klasycznym przekładzie Skibniewskiej
Kiedy pożyczyłam pierwszą część trylogii zastanawiałam się czym wszyscy się tak podniecają.Po jej przeczytaniu od razu do mnie nie dotarło bogactwo przedstawionego świata. dopiero po jakkimś czasie sięgnęłam po kolejne cześci i jakby mnie olśniło. (Myślałby kto ze szybko się to czyta). Ale to naprawdę jest kawał dobrej literatury i jak na osobę która " opuszcza nudne opisy" tui nei opuściłam ani jednego.
Klasyk... którego muszę sobie dawkować: staram się czytać Trylogię nie częściej niż co trzy lata... I zawsze w tłumaczeniu Skibniewskiej (albo w oryginale).
Zresztą, moja praca magisterska traktuje właśnie o przekładzie pani Skibniewskiej. :-)
Kocham tą książkę :)... czytałam ją już z milion razy, ale za każdym kolejnym wracam do niej z jeszcze większą przyjemnością. Jedna z nie wielu książek, której świat wciąga mnie w 100%...Tak właśnie uciekam od rzeczywistości :)
Gdy czytałam Dwie Wieże to stwierdziłam, że Aragorn i pozostali cały czas biegną bez wytchnienia ;) Momentami było trochę nudno, ale i tak fenomen.
Druga część wspaniałej trylogii która funduje nam kilka niezwykłych niespodzianek.Książka wyśmienita.
2 i moim zdaniem najlepsza część tej trylogii , bardzo mi się podobała obrona helmowego jaru
książkę serdecznie polecam choć pierwsza księga z tej trylogii trochę nudna ;)
Uwielbiam Tolkiena. A jeszcze bardziej uwielbiam jego Elfy.
Jedna z fajniejszych trylogii którą miałam okazję czytać:)
Każdy zna, każdy czytał. Cóż można powiedzieć. Klasyk.

Matras
Selkar
Albertus
Empik
Weltbild
Zinamon




