Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Piekło Pacyfiku

Tłumaczenie: Władysław Jeżewski
Wydawnictwo: Magnum
8,69 (143 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
52
9
37
8
24
7
18
6
11
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
With the Old Breed
data wydania
ISBN
978-83-89656-57-5
liczba stron
328
język
polski
dodała
Nagore

Książka uważana za jedną z najlepszych osobistych relacji o wojnie, należąca już do kanonu literatury wojennej. Powstała ze sporządzanych na gorąco zapisków w czasie krwawych walk z Japończykami na Peleliu i Okinawie, w których E. B. Sledge brał udział jako żołnierz amerykańskiej piechoty morskiej.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (405)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5817
Kalissa | 2014-10-15
Przeczytana: październik 2014

(...) ocaleni z otchłani siedzieli w milczeniu, nieruchomo patrząc przed siebie i próbując zrozumieć świat, w którym nie ma już wojny."

Powieść jest bardzo smutna. Piękny język i przejrzystość opisów powodują, że czyta się ją szybko. Ale więcej nie spojrzę na tę powieść - raz przeczytana wystarczy na całe życie. Mam dość wojny na Pacyfiku.

Powieść dzieli się na dwie części i zgodnie z losem żołnierskim autora - E.B. Sledge'a, opisuje najpierw walki na Peleliu, a później na Okinawie. W opisach wojny - najbardziej uderzyła mnie aura opanowania autora. Jego opisy były szczegółowe i dokładne, wręcz metodyczne. I chyba właśnie to uporządkowanie, ten pozorny spokój, sprawiał, że widziałam z dużą ostrością, rysujący się powoli, obraz prawdziwego piekła na ziemi – piekła wojny.

Świetne było zestawienie dwóch kampanii – dwóch otchłani piekła. Najpierw Peleliu – gdzie autor przechodzi straszliwy chrzest bojowy – wyspa twarda i gorąca, gdzie ciągłe słońce i upał torturowały żołnierzy, aż...

książek: 0
| 2012-12-22

Piekło Pacyfiku to kolejne wspomnienia z okresu II wojny światowej które warto przeczytać. Obraz wojny przedstawiony przez autora dalece odbiega do tego który przez wiele lat był nam pokazywany lub przedstawiany. Książka jest obrazem upadku ludzkiej godność, humanitaryzmu oraz zwykłych ludzkich zachowań. Bohater przedstawia życie żołnierzy na froncie tym razem Pacyfiku z całą mającą tam miejsce brutalnością. Począwszy od błędnych lub niczym nie uzasadnianych decyzji dowództwa po brutalność zwykłych szeregowych obu stron konfliktu. Samą książę czyta się szybko a narracja jest płynna i wartka dzięki czemu nie ma nudnych przestojów.

książek: 728
Snafu | 2014-02-04
Przeczytana: 03 lutego 2014

Miniserial, którego scenariusz został napisany na podstawie tej książki (i Helmet for My Pillow Roberta Leckiego), oglądałam już 5 czy 6 razy. Jak nietrudno wywnioskować bardzo mi się spodobał i nie mogłam doczekać się lektury Piekła Pacyfiku kiedy wreszcie trafiło w moje łapki.
Starałam się nie porównywać książki i serialu, bo to jednak, jak mówią, inna para kaloszy.

Eugene B. Sledge zaczyna swoją opowieść od tego jak został żołnierzem piechoty morskiej, zaś kończy relacją z ostatnich dni na Okinawie (jest też wzmianka o tym co robił zanim wrócił do kraju). Występuje tu mały paradoks, bo wstęp jest dość obszerny, za to zakończenie krótkie. Ale to nawet lepiej, bo przynajmniej nie jest przesycony patosem, za to napisany szczerze, prosto z serca.

Jak twierdzi napis na okładce książka ta "powstała ze sporządzanych na gorąco zapisków" i to widać, niektóre obrazy jakie roztacza przed nami autor są niezwykle sugestywne i żywe. Uważam, że Sledge świetnie poradził sobie z opisaniem...

książek: 277
Łukasz | 2016-03-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

"Piekło Pacyfiku", znane wcześniej jako "Ze starą wiarą na Peleliu i Okinawie" to, moim zdaniem, najrzetelniejsze i najdokładniejsze wspomnienia z czasów drugiej wojny światowej.
Swojego czasu wydałem małą fortunkę, żeby dobrać się do angielskiego wydania tej książki. Ponieważ bardzo utkwiła mi w pamięci naturalnie musiałem też poszerzyć biblioteczkę o jej polskie wydanie.
Sledge, w przeciwieństwie do R. Leckiego (towarzysza broni z 1MD i autora memuarów wojennych pod tytułem "Helmet for my pillow") nie heroizuje 1 Dywizji Marines i ich walk z Japończykami. Swoje wspomnienia opisuje nie jako przygodę lecz przeżycie. Przykre, okrutne i do bólu prawdziwe. Opisy walk wśród błota na Okinawie poruszyły mnie do tego stopnia, że śniłem je po nocach. Wywołujących u czytelnika podobne emocje przedstawień wojennej rzeczywistości Pacyfiku jest o wiele więcej.
Pamiętnik E.B. Sledge'a wsparty jest dużą ilością pomocniczych odnośników, map, archiwalnych fotografii i historycznych -...

książek: 156
Piotr | 2010-05-28
Na półkach: Teraz czytam
Przeczytana: 01 czerwca 2010

świetna rzecz, mam co prawda inne, pochodzące z 2002 r. polskie wydanie tej książki, wydawnictwa L&L, pod tytułem "Ze starą wiarą na Peleliu i Okinawie", ale z pełną odpowiedzialnością mogę dać 5 gwiazd za tą znakomitą, tak realistycznie odzwierciedlającą wojenne losy jego jednostki - żołnierzy 1 Dywizji piechoty morskiej - książkę.

książek: 271
Alcatraz | 2016-12-10
Przeczytana: 09 grudnia 2016

Teatr działań wojennych na Pacyfiku był jednym z najstraszniejszych i najokrutniejszych w historii drugiej wojny światowej. Nam Polakom (i Europejczykom) terror największego z konfliktów ludzkości kojarzy się raczej z brutalną okupacją naszego kraju czy niemieckimi obozami śmierci, ewentualnie ze strasznymi walkami w Rosji (obrona Stalingradu, blokada Leningradu). Rejon Pacyfiku jest nam mało znany i nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak ciężkie walki toczyły jednostki amerykańskich marines na japońskich wyspach. Japończycy stawiali fanatyczny opór, byli niezwykle waleczni i zawzięci do samego końca. Amerykanie musieli zabić dosłownie każdego japońskiego żołnierza, jeśli chcieli zdobyć dany cel. Ilość żywych Japończyków wziętych do niewoli była znikoma (poddanie się było dla nich gorsze od śmierci).

Swój szlak bojowy na tym najstraszniejszym z frontów opisał Eugine B. Sledge zwany Sledgehammerem (ang. sledgehammer – oburęczny młot). Jako młody chłopak zaciągnął się do Korpusu...

książek: 351
pizmak | 2011-02-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 lutego 2011

Bardzo dobra książka, również przeczytałem to wydanie z 2002 roku "L&L", nie wiem czy różni się od wydania z wydawnictwa MAGNUM. Kawał dobrej lektury, na plus zasługuje to ze jest to raczej, jedna z niewielu dostępnych na polskim rynku książek traktujących o działaniach na Pacyfiku.

książek: 3
jodynka | 2013-07-14
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 01 marca 2012

Jest tylko jedno słowo, by opisać tę książkę: arcymocne!

książek: 529
Telimena | 2016-02-11
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 2013 rok

Najlepsze wspomnienia wojenne jakie przeczytałam.

książek: 207
dervorin | 2015-12-30
Na półkach: Przeczytane

Strach, odwaga, okrucieństwo, obowiązek wobec ojczyzny - Stanów Zjednoczonych. to właśnie można spotkać na kartach książki Sledge'a. Pozycja obowiązkowa dla każdego zainteresowanego II WŚ. Czytana tuż po Kompanii Braci S. Ambrose'a uzmysławia jak różne były to kampanie, a także jak przerażająca walka czekała na wyspach Pacyfiku.

zobacz kolejne z 395 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd