Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Crescendo

Tłumaczenie: Agnieszka Fulińska
Cykl: Szeptem (tom 2)
Wydawnictwo: Otwarte
7,66 (11390 ocen i 961 opinii) Zobacz oceny
10
2 318
9
1 722
8
2 222
7
2 330
6
1 499
5
733
4
252
3
192
2
77
1
45
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Crescendo
data wydania
ISBN
978-83-7515-132-9
liczba stron
400
słowa kluczowe
szeptem, crescendo, becca
język
polski
dodała
Elena

Kiedy nie wiesz, komu wierzyć, ufaj tylko sobie. Patch to wielka miłość Nory. To także jej Anioł Stróż. On uratował jej życie, ona wyrwała go z otchłani potępionych. Są sobie przeznaczeni. Jednak Patch wydaje się zamieszany w niewyjaśnioną śmierć ojca Nory. Dziewczynie grozi śmiertelne niebezpieczeństwo… Tajemnice budzą niepokój, niepewność przeradza się w strach. „Crescendo” to kontynuacja...

Kiedy nie wiesz, komu wierzyć, ufaj tylko sobie.

Patch to wielka miłość Nory. To także jej Anioł Stróż.
On uratował jej życie, ona wyrwała go z otchłani potępionych. Są sobie przeznaczeni.
Jednak Patch wydaje się zamieszany w niewyjaśnioną śmierć ojca Nory. Dziewczynie grozi śmiertelne niebezpieczeństwo…

Tajemnice budzą niepokój, niepewność przeradza się w strach.

„Crescendo” to kontynuacja bestsellerowej powieści Becki Fitzpatrick „Szeptem”.

 

źródło opisu: www.otwarte.eu

źródło okładki: www.otwarte.eu

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 203
adela | 2011-01-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 stycznia 2011

opinia pisana jest na świeżo po skończeniu książki :) z Crescendo wiążą się u mnie kontrastujące uczucia - niby było ciekawe i nieźle napisane, ale nie wiem, czy nie spodziewałam się czegoś więcej, a wręcz nie zawiodłam się, w szczególności na kreacji bohaterów, którzy swoim działaniem mnie zaskakiwali (w negatywnym sensie). przed ostatnimi 100stronami chciałam wystawić jeszcze niższą ocenę i zbyt pochopnie oceniłam całą książkę. kiedy dotarłam do ostatniej strony ilość gwiazdek się powiększyła, bo treść była zdecydowanie bardziej interesująca, wciągająca, nieprzewidywalna (a nie spodziewałam się, że to powiem).
na początku miałam Crescendo za przewidywalne, cóż, póki nie dotarłam do 'ostatecznej akcji' :) muszę przyznać, iż większość rzeczy przewidziałam, ale tak się pokomplikowały i wydawały się na tyle nieprawdopodobne, że nie przypuszczałam podobnego zakończenia. ogólnie książka ma swoje wzloty i upadki, prolog i pierwsze kilka rozdziałów wprowadziły w idealnie mroczny klimat, który sprawił, że opiewałam zachwytem nad dalszą lekturą. lecz dalsze rozdziały choć były... niemniej ciekawe, a wręcz bardzo fajne - bo opisywały bohaterów w odmiennych niż dotychczasowe rolach - uważam je za słabszą część kontynuacji. ostatnie kilka rozdziałów - ciśnienie się podniosło i przychylniej spojrzałam na Crescendo.
cóż, nie ukrywam, że jestem trochę zawiedziona jednym faktem, a mianowicie kreacją bohaterów. zdawała mi się zupełnie poza charakterem, w szczególności mam na myśli Norę i Patcha. to co wyprawiali sprawiało, że czasem miałam ochotę rzucić książką o ścianę. Patch stał się totalnym dupkiem, z którym nie chciałabym mieć nic doczynienia. Owszem, od początku był arogancki, 'mroczny' i niebezpieczny, ale w tej części przeginał na każdej linii, straciłam do niego część swojej sympatii. Nora z kolei robiła z igły widły - ostro przesadzała, wręcz histeryzowała, czego nie pamiętałam z Szeptem. Zmieniła się i to na niekorzyść. Miała kilka 'genialnych' momentów, kiedy zastanawiałam się, kim ona w ogóle jest, przykład: jak zastanawiała się, czy Patch ją chce zabić, albo jak na siłę zupełnie niespodziewanie chciała wzbudzić zazdrość, czy cokolwiek w 'tamtych' momentach sobie myślała. jej zachowanie było tragicznie naiwne, zgłupiała do reszty, przykro mi było czasem czytać jej myśli.
ta część wydaje mi się mimo wszystko bardziej dynamiczna i jakby lepiej przez autorkę napisana. możliwe, że becca się rozpisała i otrzymaliśmy tego efekty. Crescendo jest jeszcze bardziej 'rzeczywiste', a do tego przyczyniały się sytuacje życia codziennego, jakie zostały wplecione w zupełnie nienormalne wydarzenia :) ogólnie nie potrafię wyjaśnić co dokładnie podobało mi się w całym zarysie drugiej części - miała świetne, pokryte grozą, ale i bardzo prawdziwe tło. już sam prolog wprowadził odpowiedni klimat, który utrzymywał się do samego końca - jakaś ciemna, niepokojąca cisza, owa groza i niebezpieczeństwo. autentycznie to czułam, nawet w chwilach bardziej zabawnych, trywialnych.
za słabą stronę uważam często pojawiające się znikąd (dosłownie) pewne rzeczy, fakty, czy rozważania Nory, która nagle zaczyna myśleć o czymś zupełnie irracjonalnym, tudzież mota się już we własnych rozważaniach. zauważyłam to kilka razy, pojawił się na kartach lekki chaos, którego becca do końca nie zdołała opanować :)
nie zabrakło humoru - Vee odpracowała swoją komediową rolę, bo to znów ona głównie wprowadzała na kartki książki uśmiech. mocną stroną tej książki są 'gorętsze' sceny pomiędzy Norą i Patchem, ciśnienie się niebezpiecznie podnosiło, a napięcie i podniecenie można było pociąć nożem, tak było gęste :) szczerze - nie spotkałam się chyba nigdy wcześniej z tak niby zwyczajnymi, ale zarazem niezwykle gorącymi scenami.
zakończenie... kto pozwala na przerywanie autorom w takich momentach?! to powinno być prawnie zakazane! :)

gdy zamknęłam lekturę mogłam z ulgą przyznać, że nie naciągnęłam jej oceny. zasłużone cztery gwiazdki, dlaczego nie więcej? bo mimo wszystko nie czułam ekscytacji przez całą długość książki, były momenty kiedy w ogóle w nią zwątpiłam, były rzeczy (np. kreacja bohaterów), które mnie zaskoczyły na niekorzyść. i nie wciągnęłam się w nią tak szybko, jak w poprzednią. a pomimo tego, pomimo ogólnej opinii o 'lekkości i niedojrzałości' podobnych pozycji, nie potrafię racjonalnie wytłumaczyć, co sprawia, że tak uwielbiam tą historię. myślałam, że uznam Crescendo za niegodną kontynuację Szeptem, lecz po dokończeniu jej, nie mogę jej odebrać tytułu naprawdę dobrej kolejnej części :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pogrzebany

Książka trzyma w napięciu i zaskakuje. Choć czasem mnie nudziła to jestem pod wielkim wrażeniem. Nie spodziewałam się takiego zakończenia.

zgłoś błąd zgłoś błąd