Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Crescendo

Tłumaczenie: Agnieszka Fulińska
Cykl: Szeptem (tom 2)
Wydawnictwo: Otwarte
7,66 (11559 ocen i 962 opinie) Zobacz oceny
10
2 344
9
1 752
8
2 256
7
2 368
6
1 521
5
747
4
253
3
193
2
78
1
47
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Crescendo
data wydania
ISBN
978-83-7515-132-9
liczba stron
400
słowa kluczowe
szeptem, crescendo, becca
język
polski
dodała
Elena

Kiedy nie wiesz, komu wierzyć, ufaj tylko sobie. Patch to wielka miłość Nory. To także jej Anioł Stróż. On uratował jej życie, ona wyrwała go z otchłani potępionych. Są sobie przeznaczeni. Jednak Patch wydaje się zamieszany w niewyjaśnioną śmierć ojca Nory. Dziewczynie grozi śmiertelne niebezpieczeństwo… Tajemnice budzą niepokój, niepewność przeradza się w strach. „Crescendo” to kontynuacja...

Kiedy nie wiesz, komu wierzyć, ufaj tylko sobie.

Patch to wielka miłość Nory. To także jej Anioł Stróż.
On uratował jej życie, ona wyrwała go z otchłani potępionych. Są sobie przeznaczeni.
Jednak Patch wydaje się zamieszany w niewyjaśnioną śmierć ojca Nory. Dziewczynie grozi śmiertelne niebezpieczeństwo…

Tajemnice budzą niepokój, niepewność przeradza się w strach.

„Crescendo” to kontynuacja bestsellerowej powieści Becki Fitzpatrick „Szeptem”.

 

źródło opisu: www.otwarte.eu

źródło okładki: www.otwarte.eu

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 504
Zrecenzowana | 2012-02-11
Przeczytana: 10 lutego 2012

„Czasami trzeba dopuścić zło, by mogło się to ostatecznie obrócić w dobro.”


Całkiem niedawno miałam okazję przeczytać debiutancką książkę Becci Fitzpatrick „Szeptem”. Dzisiaj (a właściwie wczoraj) przyszedł czas na jej kontynuację zatytułowaną „Crescendo”. Na początku przyznam, że zbyt wielkich oczekiwań względem tejże części nie miałam, ot, zwykła ‘młodzieżówka” jakich pełno na księgarnianych (w moim przypadku, bibliotecznych) półkach.

Po dosyć hmm… traumatycznych przeżyciach Norze dana została chwila odpoczynku. Otoczona opieką prywatnego Anioła Stróża nie przewiduje zbliżającego się niebezpieczeństwa. Dodatkowo Patch wydaje się zamieszany w dotąd niewyjaśnioną śmierć ojca Nory, co prowadzi do wybuchu kłótni. Żeby jeszcze bardziej dobić dziewczynę, Patch zaczyna spędzać coraz więcej czasu z wrogiem Nory - Marcie. Wokół życia Nory pojawia się coraz więcej tajemnic, a ona sama (znowu) nie wie, komu może zaufać…

Bohaterowie w stosunku do „Szeptem” nie zmienili się prawie wcale. Jedyną różnicą jaką wyłapałam było zachowanie głównej bohaterki. Ni z tąd, ni zowąd zaczęła mnie irytować. Nie tyle swoim zachowaniem, raczej przemyśleniami działającymi na zasadzie: myśli jedno, robi drugie. W głowie krąży jej Patch, a przy spotkaniu padają kolejne ostre słowa. Tutaj się ucieszyłam, Nora nadal potrafi walczyć o swoje. Nie boi się szukać prawdy, jakakolwiek ona by była.
Na szczęście zmiana nie zaszła w Vee, nadal mojej ulubionej postaci. Nadal potrafiła wywołać uśmiech na mojej twarzy. W tej części zaczęłam ją postrzegać także jako prawdziwą przyjaciółkę. Bez względu na wszystko gotowa była rzucić swoje aktualne zajęcie i pędzić na pomoc.

Zawsze mówię, że dobra książka powinna wywoływać emocje. Tutaj autorce się udało, nie raz odczuwałam to samo, co Nora. Strach zazdrość i może trochę smutku sprawiają, że „Crescendo” czyta się z zapartym tchem, także nierzadko z ciarkami na plecach.

Akcja książki toczy się swoim rytmem, wyśrodkowanym pomiędzy ‘pędzi’ i ‘wlecze się’. Dzięki wielu niewiadomym czytelnik cały czas jest ciekawy dalszego ciągu. Przez całą serię nabawiłam się naprawdę paskudnego nawyku. W decydujących momentach po prostu patrzę na koniec książki i upewniam się, że wszyscy żyją i mają się dobrze. Oczywiście psuję sobie tym całą radość czytania, ale na swoją obronę powiem, że z tym walczę . Wracając do akcji, moja przypadłość chyba o czymś świadczy, więc dopisuję utrzymanie napięcia do listy plusów powieści.

Warsztat autorki zmienił się nieznacznie. Nadal pisze ona prostym, łatwym w odbiorze językiem, skierowanym przede wszystkim do młodzieży. W książkach Becci Fitzpatrick czuć, że wie ona co robi. Potrafi w niesamowity sposób przelać myśli na papier, a razem nimi także towarzyszące Norze emocje.

Myślę, że autorka wybrał świetny moment na zakończenia książki. Ostatnie strony co prawda wyjaśniają wiele pytań pozostałych po „Szeptem”, z drugiej strony jednak pozostawia drugie tyle. Na szczęście „Cisza” czeka już na mnie, a ja nie mogę się doczekać odpowiedzi na nurtujące mnie pytania, przy czym mam nadzieję, że trzecia część cyklu mi na nie odpowie.

Podobnie jak w pierwszej części, „Crescendo” otwiera bardzo interesujący prolog. Rzuca on trochę światła na powracający wątek zamordowanego ojca Nory, jednak nie na tyle, żeby przejrzeć całą intrygę od razu. Dzięki temu przez całą książkę próbowałam rozgryźć tożsamość tajemniczego przestępcy, bo ‘przypadek’, zważając na ostanie wydarzenia, wydawał się trochę dziwny. A teraz, gdy już wiem, zastanawiam się jak mogłam nie skojarzyć tych kilku faktów. Jednak gdy patrzę na to teraz, po głębszym zastanowieniu, nie wygląda to już tak przejrzyście.

Podsumowując, „Crescendo” nie jest może lekturą wysokich lotów, ale można całkiem przyjemnie spędzić z nią czas. Lektura przeznaczona jest dla młodzieży, więc starszym się pewnie nie spodoba, chociaż pewnie zdarzą się wyjątki. Polecam osobom gustującym w książkach z łatką paranormal romance, ale także chcącym dobrze bawić się z dobrze wykreowanym wątkiem kryminalnym i wartką akcją. Nie polecam pragnącym odskoczni od wszechobecnych istot fantastycznych.

Recenzja zamieszczona wcześniej na moim blog www.marcepankowy-swiat-ksiazek.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Inwazja

Poziom ignorancji (miało być orientacji) autora w geopolityce jest porażający. Jego pseudo-polityczne intrygi są na poziomie słabego kabaretu. Posta...

zgłoś błąd zgłoś błąd