Spustoszone ziemie

Tłumaczenie: Katarzyna Karłowska
Cykl: Koło Czasu (tom 5)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,46 (273 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
25
9
48
8
49
7
91
6
31
5
26
4
1
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Fires of Heaven vol.2
data wydania
ISBN
8371503369
liczba stron
558
słowa kluczowe
Koło czasu, fantasy, cykl fantasy
język
polski
dodał
NameLess

Druga część piątego tomu "Koła Czasu".

 

źródło opisu: zysk.com.pl

źródło okładki: http://i.wpimg.pl/r,id,d14yMTQ7dF5qcGc7c15rc2lhemt...»

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1289)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 106
Michał | 2018-05-11
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 11 maja 2018

Ognie niebios to kolejna część cyklu Koło czasu Roberta Jordana. Moim zdaniem powieść utrzymuje nadal wysoki poziom poprzednich tomów. Akcja idzie do przodu na różnych frontach. Tym razem najczęściej towarzyszymy Randowi i Aielom, Nynaeve i spółce oraz Siuan Sanche i jej towarzyszom. Dużo też dzieje się w podzielonej Białej Wieży Aes Sedai. Przeklęci też realizują swoje cele coraz śmielej albo w pojedynkę albo współpracując ze sobą. Tym razem nic nie ma o Perrinie, którego przygody stanowiły dużą część poprzedniego tomu, miejmy nadzieję, że niebawem powróci na strony cyklu. Często akcja toczy się w świecie snów, który nie jest jednak tak bezpieczny jak zwykły sen. Zdarzają się też nieoczekiwane zwroty akcji jak ten z Birgitte. Jak zwykle niezastąpiony jest Matt, który nie chce, ale zawsze znajduje się tam gdzie nie powinien, a może powinien ? :) Chciałem dać gwiazdkę mniej za kobiece czasami bardzo denerwujące postacie, ale daję im jeszcze szansę :)

książek: 4273
eR_ | 2016-08-07
Na półkach: Przeczytane, Współpraca
Przeczytana: 07 sierpnia 2016

Robert Jordan to jeden z najznakomitszych twórców fantasy, który większość swojego czasu poświęcał na tworzenie niesamowitego świata, znanego pod ogólną nazwą Koło Czasu. Cykl ten składa się z 14 tomów, ale twórca niestety nie zakończył swojego dzieła, z powodu swojej przedwczesnej śmierci. Pozostawione notatki, sugestie, co do dalszych wydarzeń wykorzystał Brandon Sanderson, kończąc za twórcę jego dzieło.

Będę na bieżąco opiniował cały cykl, tom po tomie, który otrzymałem dzięki uprzejmości Wydawnictwa Zysk.

Koło Czasu, cały czas jest w ruchu, a zbliżająca się, nieunikniona Ostateczna Bitwa, spędza sen z powiek, nie tylko Smokowi Odrodzonemu.Nowi wrogowie,to oczywiście, tylko nic nieznaczący dodatek, z którym należy się rozliczyć.Ran, ma największy udział, w tym, z czym musimy się zmierzyć, zagłębiając się w lekturę tego tomu, rozłam w Aes Sedai, zasługuje na naszą uwagę.W tej części także, autor postanowił, nie bawiąc się w dyplomację, usunąć postacie, które, według niego, nie...

książek: 785
jovvi | 2015-09-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 lutego 2005

Cykl zrealizowany z rozmachem. Pojedyncze postacie wielobarwne i ciekawe. Spora ilość rozwlekłych detali i opisów spowalniających akcje ale nie psuja one ogólnego wrażenia napięcia. Największym problem finału jest niestety śmierć autora. Co by nie mówić, Sanderson, który kończy Koło Czasu na podstawie notatek Jordana jest lekko skostniały. Niestety ostatnia część Koła straciła nieco uroku - ciekawe czy Jordan rzeczywiście sam tak zaplanował zakończenie? A może to już Rand Sandersona? Polska premiera planowana na ten rok wiec polecam zabierać się - do przeczytania 14 pokaźnych tomów!

książek: 347
PanPapryk | 2014-07-11
Na półkach: Przeczytane, Własne, 2014
Przeczytana: 11 lipca 2014

Po prawie półrocznej przerwie wróciłem do Koła czasu. I mimo że chwilami byłem zagubiony, musiałem szukać kto kim jest i dlaczego, poczułem się jak na spotkaniu ze starymi kumplami. Wreszcie Rand poczynił krok do przodu, historia w tym tomie zaczęła być dla mnie klarowniejsza, dokładniejsza. Sam świat wykreowany przez Jordana z każdą przerzuconą stroną rozrastał się, stawał się szczegółowy, barwny, na pewno nie pozbawiony oryginalnych pomysłów.
A sama fabuła ze strony na stronę rozkręcała się, nie pozwalając odpuścić żadnego rozdziału, żadnego zdania. Finałowe wydarzenia nadają jeszcze lepszego smaku dla przyszłych wątków. Odpoczynek był wskazany, a teraz można iść dalej.
I jeden duży minus: tylko Perrina jakoś brak..

książek: 1959
Silaqui | 2011-03-26
Przeczytana: 26 marca 2011

Ciężko mi było dobrnąć do końca tego tomu. Za każdym razem gdy zaczynałam czytać czułam się tak, jakbym mimo procentowego postępu nadal stała w miejscu...
Owszem, "Koła Czasu" to seria raczej nie wyróżniająca sie wartką akcją, lecz tym razem było wręcz tragicznie. Będąc w połowie tego tomu z rozpaczą spojrzałam na listę pozostałych i pomyślałam - "do końca życia tego nie skończę!". Ale mimo to brnę dalej. Dlaczego? Cóż, mimo ślimaczacej się akcji i miliona rozbudowanych wątków, to wszystko ma jakiś sens. Człowiek chce w końcu dopaść z Randem Aielów, złapać Czarne Ajah czy przekonać się, jacy tak na prawdę są Przeklęci.
Co jeszcze razi w "Ogniach Niebios"? To, ze coraz częściej spotykamy się z twierdzeniami typu "nigdy nie zrozumiem kobiet" lub też "nigdy nie zrozumiem mężczyzn". Nie wiem czy pan Robert podczas pisania tej częsci przechodził jakieś poważne zawirowanie związkowo-kobiece, ale tak to się odczuwa.
Bohaterowie powoli zaczynają człowieka nudzić i irytować swoją...

książek: 370
scarbossa | 2019-02-11
Na półkach: 2019, Przeczytane, Audiobook
Przeczytana: 03 lutego 2019

Się oczywiście bardzo dużo dzieje, wątki zamiast się wyjaśniać się rozwijają i pojawiają nowe. Zaczynam mieć swoich ulubionych i znienawidzonych bohaterów. Nynaeve na przykład doprowadza mnie do szaleństwa swoim dziwnym zachowaniem. Po tym tomie chwilę odsapnę od cyklu, wpadając w inny :)

książek: 293
Łukasz | 2016-09-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 września 2016

Najbardziej upakowana w akcje część "Koła Czasu" jak do tej pory. Obfitująca w kluczowe z punktu widzenia fabularnego wydarzenia, na które w tym przypadku nie trzeba czekać do ostatnich rozdziałów. Bardzo krótki tym razem epilog może jednak pozostawić pewien niedosyt.

książek: 1959
Silaqui | 2011-05-19
Przeczytana: 19 maja 2011

Panie Jordan, tak się nie robi!!!
Pół książki trudne do przebrnięcia, akcja toczy się z prędkością
pijanego ślimaka z zaburzeniami równowagi, a gdy w końcu zaczyna się coś dziać to nagle moim oczom ukazuje się "Glosariusz"? Dawno tak się nie zirytowałam, zwłaszcza że znając już styl pisania pana Roberta wiem, że w następnym tomie znów przez jakieś 100-200 stron akcja będzie powoli nabierać tempa.
"Spustoszone Ziemie" w niczym nie odstają od wcześniejszych części serii, choć końcówka należy do jednych z najbardziej dynamicznych. A nawet muszę przyznać się do tego, że w pewnym momencie najzywczajniej w świecie zaparło mi dech w piersiach.
Kolejna część czeka :)

książek: 115
Mariusz B | 2016-01-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 stycznia 2016

Kolejne tomy Koła Czasu przypominają sinusoidę. O ile poprzedni tom uznałem za statyczny i zapychający, to w Spustoszonych Ziemiach dostałem to czego oczekiwałem - wielka bitwa, dużo akcji, starcia pomiędzy przeklętymi i naszymi bohaterami oraz z posuwającą się do przodu historią. I to wszystko już od samego początku. Dodatkowo dobrze wkomponowane lżejsze rozdziały, dzięki którym możemy trochę odetchnąć i które tylko zaostrzają apetyt na więcej. Odpowiednia ich długość nie powoduję znużenia, jak to miało czasami miejsce w poprzednich tomach. Właśnie tak to powinno wyglądać. Dzięki czemu od razu sięgam po następny tom.

książek: 446
magdam | 2013-02-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 lutego 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Ale się działo....
W tym tomie akcja wyjątkowo szybko posuwa się do przodu, jest to najlepsza część, jaką do tej pory przeczytałam.
I Rand przestał być prawiczkiem...
Tylko Perrina mi brakowało...

zobacz kolejne z 1279 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd