Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gwiazda Aranu

Tłumaczenie: Andrzej Jankowski
Wydawnictwo: Varia-APD
7,32 (65 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
10
8
12
7
15
6
9
5
9
4
0
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Till dawn tames the night
data wydania
ISBN
8385761446
liczba stron
392
słowa kluczowe
statek, medalion, szmaragd, uczucia
język
polski
dodał
tinka_27

Zwabiona wizją pracy w Nowym Świecie, wsiada na statek. Kto mógł przewidzieć, że stanie się przedmiotem rozgrywki dwóch bezwzględnych mężczyzn? Każdy z nich pragnie odnaleźć coś, co jej ojciec skrzętnie ukrył. Odziedziczony medalion i dziecięca rymowanka są kluczem do odnalezienia Gwiazdy Aranu – niezwykłego szmaragdu.

 

źródło opisu: okładka

Brak materiałów.
książek: 48
Mayila | 2013-09-12
Na półkach: Romans, Przeczytane
Przeczytana: 12 września 2013

Nie przepadam za romansami, po ten sięgnęłam tylko dlatego, że są tu piraci, statki i rejs, czyli tematyka którą uwielbiam.
Początek niezbyt mnie wchłonął, dopiero gdzieś po kilkudziesięciu stronach się wciągnęłam.
Wiem, że to romans, ale jednak liczyłam na nieco więcej przygody, tajemnicy i niebezpieczeństwa, a tymczasem akcja w zasadzie kręci się wokół Vashona i Aurory, i ich rozwijającej się relacji podczas rejsu. Niby płyną, niby on ją porywa, niby jest jakiś cel, ale jednak brak tu większej akcji. Przez większość czasu obserwujemy poczynania wyżej wymienionych, które z czasem stają się w zasadzie ciągłymi próbami dobrania się Vashona do Aurory. Gdzieś w tle przemyka jeszcze kapitan Izaak Corbeil i Flossie, choć ich relacja w końcu też zamyka się wokół erotyzmu. Właśnie tego tu było dla mnie za dużo, ale, co kto lubi.
Z początku przeszkadzał mi też styl autorki, z czasem zaczęłam jednak przymykać oko na prostotę i niedoróbki jej warsztatu (wciąż jednak uznaję to za minus).

Jak natomiast przedstawiają się bohaterowie? Zirytowało mnie początkowo, że połowa osób jest tu taka piękna. Vashon? Niezwykły przystojniak. Peterborough? Również przystojniak. Asher? Przystojniak. Benny? Przystojniak, choć bez nogi. Aurora? Piękna. Może i to komuś nie przeszkadza, ale ja osobiście wolę bardziej... nietuzinkowo wyglądających bohaterów. Może dlatego też tak polubiłam Flossie i Izaaka - oni jako jedyni się wyróżnili z tego pięknego tłumu.
Znacznie lepiej Meagan McKinney poradziła sobie z kreacją charakterów, w efekcie czego postacie dało się polubić bądź znienawidzić, w każdym razie nie przechodzić koło nich obojętnie. Nawet do występującego epizodycznie Tsinga zapałałam sympatią, a i małpka Koonga budziła we mnie niezwykle pozytywne odczucia.

Podsumowując, książka ta nie zachęciła mnie do gatunku romansów, chociaż czytało się szybko i całkiem przyjemnie. Nie mogę powiedzieć, że zmarnowałam przy niej czas, ale również długo w mojej pamięci nie zostanie. Ostatecznie, mimo przewidywalności i w zasadzie niemrawej akcji, "Gwiazda Aranu" ma w sobie coś, co nie pozwala jej odłożyć - choć nie potrafię powiedzieć, co dokładnie powodowało u mnie to uczucie.
Jak dla mnie, książka całkiem dobra, ponad przeciętnej; fanom romansów może się zapewne spodobać znacznie bardziej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pokój

Emma Donoghue (ur. 1969)...... (Wikipedia): "....is an Irish-Canadian playwright, literary historian, novelist, and screenwriter. Her...

zgłoś błąd zgłoś błąd