Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Waldorff. Ostatni baron Peerelu

Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry
7,02 (91 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
14
8
19
7
30
6
13
5
9
4
0
3
1
2
2
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9-788324-400829
liczba stron
344
słowa kluczowe
Waldorff, biografia,
język
polski
dodała
anulla

Życie i twórczość Jerzego Waldorffa

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (217)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1554
Wojciech Gołębiewski | 2015-10-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 października 2015

Urbanek (ur.1960) mnoży sukcesy. Pazerny się robi. Wyrwał już ode mnie 20 gwiazdek za Tuwima i matematyków; czeka Kisiel, Broniewski, Wieniawa i Brzechwa, a on mnie Waldorfem łechce.
A każdy wie, że trzema najpopularniejszymi |"pedałami" PRL-u byli właśnie Waldorff (szczególnie w parze z Miecią (1917-2005) i towarzyszącym jamnikiem Puzonem), Iwaszkiewicz i Henio Meloman. A już to czyniło człowieka sławnym!!
Wyliczyłem, że to 21 z 36 jego książek, a czasowo koło środka (2008) jego intensywnej twórczości. Przy takiej płodności muszą zdarzać się pozycje nieco słabsze, i niestety, ta nią jest. Szkoda, bo wydawałoby się, że barwna postać, popularnego w całym społeczeństwie, Waldorffa sprzyja atrakcyjności opowieści. To postać wprost anegdotyczna. A tu, w książce śmiechu mało!!
Rozpatrywanie w koło Macieju, pochodzenia Waldorffa mija się z celem. Bo część ...

książek: 2500
Koronczarka | 2014-11-01
Przeczytana: 01 listopada 2014

Kiedy w sposób świadomy zauważyłam Jerzego Waldorffa, był już mocno starszym panem z laseczką i Puzonem. Należał do innego gatunku ludzi, którzy już wymierali. Do tego samego gatunku należała także Nina Andrycz. Ich główną cechą była starość, naftalinowa elegancja, która jednak pociągała i stylizowany na arystokrację sposób mówienia z tym sławnym grasejowaniem lub tylnojęzykowym ł. Ich sławnymi potomkami byli Starsi Panowie Dwaj. W szarym Peerelu byli jak relikty epoki nieznanej i pięknej, za którą tęskniło się beznadziejnie, bo przecież wiadomo, że nie wróci. Waldorff budził więc ciekawość, a książka Urbanka tę ciekawość zaspokaja. Napisana dociekliwie, ale bez zbytniego wścibstwa. Waldorff, który był do tej pory dla mnie połączeniem mocarza z marionetką, nabrał ludzkich cech. Miał swoje grzechy młodości, ale ja go widzę jako człowieka szlachetnie naiwnego, łatwowiernego, który znalazł siebie i swoją misję.

książek: 726
ewula | 2014-03-18
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 14 marca 2014

Ta biografia to obraz człowieka niezwykłego,walczącego o kulturalną spuściznę swojej ojczyzny,który żył w niegościnnej dlań epoce!Polecam!

książek: 1724

Świetnie napisana biografia , którą przeczytałam z wielkim zainteresowaniem.Obok ciekawych informacji na temat głównego bohatera , bardzo dobrze ukazane tło okresu w jakim żył Jerzy Waldorff.

Bardzo dobrze się czyta.Polecam !!!

książek: 7289

Zawdzięczamy mu bardzo wiele. Do dziś wspominam radiowe i telewizyjne audycje z jego udziałem.Ten charakterystyczny głos, sposób artykułowania zdań z emfazą i patosem, nawet jak sprawa była błaha powstawało wrażenie, że mówi się o rzeczach wielkich. Pozostawił po sobie trwały ślad i pozostał w pamięci jako ktoś, kto żył dla ważnych sprawa, zatroskany o wspólny dom, któremu na imię Polska. Przez swoje szczególne zaangażowanie w dzieło ratowania grobów i pomników na warszawskich Powązkach rozpoczął trwającą do dziś akcje ratowania nekropolii we wszystkich polskich miastach. Co roku, w uroczystość Wszystkich Świętych, tłumy wolontariuszy, zarówno artystów, aktorów i celebrytów, ale i zwykłych ludzi, którym bliska jest idea pamięci o przodkach, wyrusza na cmentarze i zbiera datki na renowacje miejsc pamięci, kultywując zapoczątkowaną przez Waldorffa tradycję. On sam spoczywa już w jednym z grobów, choć do końca były wątpliwości,czy i gdzie zostanie pochowany oraz kto powinien...

książek: 1636
Czechożydek | 2015-02-28

Genialna biografia, pełna anegdot, opowieści z perspektywy różnych osób znających zarówno Waldorffa, jak i jego wielką miłość, Mieczysława Jankowskiego.
Okazuje się, że po człowieku może zostać naprawdę wiele, zwłaszcza po Waldorffie, który był inicjatorem wielu słusznych akcji. Dzięki niemu bowiem rozpoczęto słynne już kwesty na warszawskich Powązkach.
Śmiem stwierdzić, że o życiu Jerzego Waldorffa powinien powstać film :)

książek: 580
Arkadiusz | 2015-05-25
Przeczytana: 24 maja 2015

Jerzy Waldorff był osobą, której nikomu chyba nie trzeba przedstawiać. Wielki propagator muzyki klasycznej, felietonista, krytyk muzyczny, społecznik odpowiedzialny za takie projekty, jak stworzenie muzeum Karola Szymanowskiego (którego muzykę jak i samego jej twórcę, wielbił bezgranicznie), a także coroczna kwesta na rzecz odbudowy cmentarza powązkowskiego. To oczywiście tylko niewielki wycinek z bogatego i długiego - bądź co bądź - życia (zmarł w wieku 89 lat) "Ostatniego barona Peerelu".

Urbanek przedstawia nam opisywaną postać w różnych barwach, nie stara się go w żaden sposób wybielić czy gloryfikować. Wspomina o tym, że Waldorff lubił brylować w towarzystwie, często uważając się za osobę znamienitszą niż był w rzeczywistości (szczególnie w początkach swojej kariery), która potrafiła się obrazić jeśli ktoś nie okazał jej należytego (w jego mniemaniu) szacunku lub zachwytu nad aktualnie stworzonym dziełem (Waldorff był autorem ponad 20 książek, najbardziej znane to: Sekrety...

książek: 17
zZosiąNaRamieniu | 2014-05-23
Przeczytana: maj 2014

Mam z tą książką ogromny problem. Jeśli chodzi o warsztat autora, sposób przedstawienia głównego bohatera, sposób w jakim Mariusz Urbanek prowadzi nas przez meandry życia wielkiego człowieka jakim był Jerzy Waldorff, napisałabym, że książka jest absolutnie rewelacyjna. Jeśli natomiast chodzi o samego Jerzego Waldorffa, to zaczynają się schody. I tu absolutnie nie chodzi mi o "błędy młodości" bohatera, jego sympatie polityczne. Wszak "młodości własnej, głupiej, można się wstydzić, ale nie należy jej ukrywać". Czytając tę biografię, nie wiedziałam czemu staję się coraz bardziej poirytowana. Z pomocą przyszła mi lektura "Róży" Romy Ligockiej-"Jest jakaś ogromna powściągliwość w ludziach nieśmiałych- oni niczego już udawać nie muszą, są tylko tacy, jacy wszyscy jesteśmy naprawdę- bezbronni i nadzy. Więc myślę sobie, że jeżeli piekło wybrukowane jest krzykiem, próżnością i jazgotem udawaczy, to droga do nieba zarezerwowana być musi dla ludzi nieśmiałych". Wtedy wszystko stało się...

książek: 773
jolunia559 JOLA | 2010-07-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: lipiec 2010

.Wspaniały obraz życia Jerzego Waldorffa, człowieka,który odcisnął swój trwały ślad w naszej kulturze /można było go nie lubić,ale trzeba uczciwie przyznać,że zrobił dla naszej kultury bardzo dużo/
Zycie miał urozmaicone i ciekawe.Niezły scenariusz filmowy mógłby z takiego życiorysu powstać.!
No i rzecz najważniejsza w czsach,gdy próbuje się w naszym kraju uczyć ludzi tolerancji do inych orientacju seksualnych.Waldorff był gejem.Ze swoim partnerem przeżył prawie sześdziesiąt lat!Oczywiście w naszej zakłamanej Polsce nie mógł ujawnić swojego uczucia.Opowiadał więc wszystkim,ze pan Mieczysław Jankowski jest jego dalekim kuzynem.O jakiej zaścienkowości i zakłamaniu w naszym kraju mówimy niech świadczy fakt,że obaj panowie spoczęli w jednym grobie/tak sobie zażyczył Jerzy Waldorff/
Tabliczka pana Mieczysława Jankowskiego zginęła w kilka miesięcy po pogrzebie!Książka-jak każda dobrze napisana biografia -godna polecenia.

książek: 2540
nikita181 | 2011-02-13
Przeczytana: 13 lutego 2011

Ciekawe spojrzenie na historię Polski od początku do końca XX wieku poprzez pryzmat życia niezwyklej osobowości Jerzego Waldorffa.Dopóki żył, jakoś specjalnie mnie nie interesował, nie miałam też pojęcia o jego niezwykłym, błyskotliwym intelekcie i "oślim "wręcz uporze...Jego biografia jest dobrze napisana, choć dla mniej wyrobionych czytelników język, jakim jest napisana może być dość trudny. Dla mnie taki był, więc czasem dość ciężko mi się czytało. Ale historia życia- bardzo interesująca.Polecam.

zobacz kolejne z 207 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd