Samsara. Na drogach, których nie ma

Seria: Otwarte na Świat
Wydawnictwo: Otwarte
7,43 (1333 ocen i 144 opinie) Zobacz oceny
10
86
9
175
8
378
7
453
6
141
5
65
4
15
3
12
2
5
1
3
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375150650
liczba stron
360
język
polski
dodała
Miranda

Książka podróżnicza, jakiej jeszcze nie było! Przedziera się przez dżunglę, łapie jadowite węże, zakrada się do obozu partyzantów, tropi przemytników dzieł sztuki i... świętych mężów, którzy potrafią cofnąć czas. Nie omija też utartych szlaków – zwiedza azjatyckie metropolie i ruiny dawnych królestw albo wyleguje się pod palmami, popijając sok z kokosa. Świat można oglądać przez...

Książka podróżnicza, jakiej jeszcze nie było!

Przedziera się przez dżunglę, łapie jadowite węże, zakrada się do obozu partyzantów, tropi przemytników dzieł sztuki i... świętych mężów, którzy potrafią cofnąć czas. Nie omija też utartych szlaków – zwiedza azjatyckie metropolie i ruiny dawnych królestw albo wyleguje się pod palmami, popijając sok z kokosa.
Świat można oglądać przez przyciemnione szyby limuzyny albo z dachu rozklekotanego autobusu. Tomek Michniewicz woli to drugie – pakuje plecak, kupuje bilet i rusza w nieznane, by przeżyć niesamowitą przygodę!

Samsara. Na drogach, których nie ma to fascynująca opowieść Tomka o jego podróży po Azji – pełnej niebezpieczeństw, zaskakujących zdarzeń i ciekawych ludzi. Opowieść napisana ze swadą, rozbrajającym humorem, ale i dystansem do siebie. A także poradnik, jak w taką wyprawę wyruszyć samemu.

 

źródło opisu: Otwarte, 2012

pokaż więcej

książek: 714
kismetka | 2017-09-15
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 01 lipca 2017

Mam mieszane uczucia. Nie czytałam nic innego tego autora, więc nie wiem jeszcze, czy styl z “Samsary…” jest u niego taki zawsze, czy to tylko tu. Początkowy chaos i zbyt duży luz nie nastawiły mnie dobrze. Potem trochę przywykłam, ale tego nie polubiłam. Momentami autor sprawiał wrażenie nieco zarozumiałego, aroganckiego, „jakim to dzielnym backpackerem jestem”. Jakby kpił z innych podróżników i stawiał się ponad nimi.

Roger, czyli wewnętrzne 'ja' autora, też nie pomógł w zdobyciu mojej sympatii.
„To jest ten moment, kiedy muszę wam chyba przedstawić Rogera. Jakkolwiek dziwnie by to brzmiało, Roger jest moim wyimaginowanym przyjacielem (…) Roger to uczucie, które mi czasem mówi, że coś jest nie w porządku i trzeba uciekać. Nazywajcie to, jak chcecie – intuicją, przeczuciem, lękiem, paniką. To bez znaczenia. Roger na co dzień siedzi cicho i nie odzywa się. Ale czasami zaczyna drzeć mordę, gdy wyczuwa, że coś jest poważnie nie tak.”

Wstawki typu „Trzymaj się tatusia, wejdziemy od drugiej strony”, wypowiadane do towarzysza podróży jeszcze sprawę pogarszały.

Zmanierowanie zbyt duże, jak dla mnie. Po tej książce mogłabym powiedzieć, że wielkim pisarzem to autor nie jest, ale dam mu jeszcze kiedyś szansę. Ocena 6/10 tylko dlatego, że Azję lubię i przyjemnie było zdjęcia pooglądać.

Przeczytam jeszcze ze dwie książki „podróżnicze” na takim poziomie i nabiorę przekonania, że i ja książkę mogę napisać…

https://tak-sobie-czytam.blogspot.com/2017/09/samsara-na-drogach-ktorych-nie-ma-tomek.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Światło się mroczy

Nie jest może jakoś specjalnie wybitna, ale to w końcu debiut. Nawet geniusze muszą od czegoś zacząć. A tak poza tym, fajny pomysł na fabułę z tłem ko...

zgłoś błąd zgłoś błąd