Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Samsara. Na drogach, których nie ma

Seria: Otwarte na Świat
Wydawnictwo: Otwarte
7,43 (1291 ocen i 138 opinii) Zobacz oceny
10
81
9
171
8
367
7
438
6
134
5
65
4
15
3
12
2
5
1
3
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375150650
liczba stron
360
język
polski
dodała
Miranda

Książka podróżnicza, jakiej jeszcze nie było! Przedziera się przez dżunglę, łapie jadowite węże, zakrada się do obozu partyzantów, tropi przemytników dzieł sztuki i... świętych mężów, którzy potrafią cofnąć czas. Nie omija też utartych szlaków – zwiedza azjatyckie metropolie i ruiny dawnych królestw albo wyleguje się pod palmami, popijając sok z kokosa. Świat można oglądać przez...

Książka podróżnicza, jakiej jeszcze nie było!

Przedziera się przez dżunglę, łapie jadowite węże, zakrada się do obozu partyzantów, tropi przemytników dzieł sztuki i... świętych mężów, którzy potrafią cofnąć czas. Nie omija też utartych szlaków – zwiedza azjatyckie metropolie i ruiny dawnych królestw albo wyleguje się pod palmami, popijając sok z kokosa.
Świat można oglądać przez przyciemnione szyby limuzyny albo z dachu rozklekotanego autobusu. Tomek Michniewicz woli to drugie – pakuje plecak, kupuje bilet i rusza w nieznane, by przeżyć niesamowitą przygodę!

Samsara. Na drogach, których nie ma to fascynująca opowieść Tomka o jego podróży po Azji – pełnej niebezpieczeństw, zaskakujących zdarzeń i ciekawych ludzi. Opowieść napisana ze swadą, rozbrajającym humorem, ale i dystansem do siebie. A także poradnik, jak w taką wyprawę wyruszyć samemu.

 

źródło opisu: Otwarte, 2012

pokaż więcej

książek: 260
mama_trojki | 2011-01-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 stycznia 2011

Magiczna, inspirująca i... niezwykła - tak, przy użyciu kilku przymiotników, określić można książkę Tomka Michniewicza - "Samsara. Na drogach, których nie ma". Oczywiście, takich przymiotników przypisać można byłoby i więcej - wciągająca, zachwycająca, zdumiewająca, zaskakująca czy też - fascynująca, ale okazuje się, że nie miałoby to sensu, bo obojętnie ile takich przymiotników wymienimy, to i tak będzie to zbyt mało, aby oddać i wyrazić wszystko to, czym ta książka jest, a także - jaki świat przed nami otwiera.

Bo po to się wyjeżdża, żeby nie wiedzieć, co czeka za zakrętem - tak Tomek Michniewicz rozpoczyna swoją opowieść - naszą wspólną podróż przez Azję. I choć w pierwszej chwili, zdanie to wydaje się zupełnie niepozorne - niczym szczególnym nie odróżniające się od innych, to już po kilku kolejnych zdaniach, kilku następnych stronach przekonujemy się, że to właśnie zdanie będzie towarzyszyło nam przez cały czas trwania naszej podróży. Będzie z nami w Nepalu, Tajlandii, Bangkoku, Wietnamie, Laosie, Kambodży, Malezji. Będzie z nami, kiedy będziemy przedzierać się przez dżunglę, łapać stopa czy, kiedy będzxiemy odwiedzać plemienne wioski, świątynie, hotele, knajpki i bazary. Będzie z nami w dzień i w nocy. Będzie z nami, bo... podróżowanie bez planu, bez ustalania i układania - jest tym, co scala wszystkie obrazy składające się na Samsarę.

A zatem... planu nie mamy, ale mamy cel, jeden najważniejszy - zobaczyć czary, magię i... dziadugara, czyli czarownika, maga - osobę dokonującą rzeczy niemożliwych. Oczywiście, zanim kogoś takiego spotkamy, spotykamy wiele innych równie ciekawych i fascynujących ludzi. Poznajemy miejsca i legendy, o których nam się nawet nie śniło. Przyglądamy się kulturze i tradycji, tak odmiennej od naszej, a co za tym idzie - ciężkiej do pojęcia i zrozumienia. Obserwujemy biedę, która stała się niejako prowodyrem biznesu turystycznego niszczącego nie tylko piękno otoczenia, ale i zmuszającego zwierzęta do ciągłego posłuszeństwa i życia w niewoli, bo przecież nie po to turyści płacą grubą kasę, aby nie mieć możliwości sfotografowania się z tygrysem czy przejechania się na słoniu. I w końcu... uczestniczmy w Festiwalu Wegetariańskim, które choć pięknie się nazywa, nic pięknego w sobie nie ma. Uczestników festiwalu, zwłaszcza tych biorących w nim czynny udział, nazywa się świrami, dziwakami i... nic a nic mnie to nie dziwi. Oczywiście nie powiem Wam, jak wygląda i na czym dokładnie festiwal ten polega, bo to musicie sobie przeczytać sami, ale uwierzcie mi na słowo - opis festiwalu zrobił na mnie największe wrażenie...

Na ogromne uznanie zasługuje także piękne wydanie książki. Widać, że ktoś włożył w to wiele pracy i zaangażowania. I nie chodzi mi tutaj tylko o zachęcającą okładkę i kredowy papier. We wnętrzu w książki odnajdziemy bowiem piękny świat zdjęć zachwycających każdym swym detalem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Faza szósta: Światło

Od dziś powiększam grono fanów tej serii.Dołączam również moją pozytywną opinię do wielu innych. Ta seria po prostu musi się podobać, choć było wiele...

zgłoś błąd zgłoś błąd