Diaboliada

Wydawnictwo: Muza
6,64 (491 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
32
8
64
7
172
6
125
5
50
4
20
3
10
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Дьяволиада
data wydania
ISBN
8373193316
liczba stron
76
słowa kluczowe
Komunizm, biurokracja
język
polski
dodał
Arek

Bułhakow napisał „Diaboliadę” w 1923 roku. Pisarz dość pesymistycznie oceniał jej szanse na publikację, ale się omylił – została wydana rok później. Początkowo krytyka nie zwróciła na nią szczególnej uwagi, ale po wściekłych atakach na sztukę „Dni Turbinów” po sześciu latach przypomniano sobie także to opowiadanie. „Dla Bułhakowa nasza rzeczywistość to faktycznie fantastyczna diaboliada, w...

Bułhakow napisał „Diaboliadę” w 1923 roku. Pisarz dość pesymistycznie oceniał jej szanse na publikację, ale się omylił – została wydana rok później. Początkowo krytyka nie zwróciła na nią szczególnej uwagi, ale po wściekłych atakach na sztukę „Dni Turbinów” po sześciu latach przypomniano sobie także to opowiadanie. „Dla Bułhakowa nasza rzeczywistość to faktycznie fantastyczna diaboliada, w której autor nie może istnieć”, pisał jeden z krytyków. Niesamowity, chociaż realny przecież świat sowieckiej biurokracji robił dziwne wrażenie. Opisany stawał się jeszcze bardziej niewiarygodny, ale taki właśnie bbbył.bybbybyłnaprawdęnaprawdęnaprawdę!

 

źródło okładki: http://www.empik.com/diaboliada-bulhakow-michail,60030,ksiazka-p

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 682
SeVIIen | 2017-08-17
Przeczytana: 17 sierpnia 2017

„- Przepraszam - wymamrotał nagle - dlaczego ja właściwie płaczę, skoro mam wino?”

Korotkow jest sowieckim urzędnikiem. Musi nieustannie borykać się z pełną absurdów i nieścisłości machiną biurokracji. Za pracę płaci się zapałkami. Władzę we wszystkich urzędach przyjmują diabły i w całej Moskwie zaczyna panować chaos…

Oj tak, każdego z nas trzęsie i telepie na myśl o wizycie w jakimkolwiek urzędzie i załatwianiu wszelkich ‘papierkowych’ spraw. Jak często odsyłają nas z jednego pokoju do drugiego? A w końcu okazuje się, że wszystko da się załatwić w tym pierwszym i tylko niepotrzebnie tracimy czas. Tak… Skądś to znamy, prawda? Czytając „Diaboliadę” miałam dziwne uczucie deja vu. Miałam kiedyś nieprzyjemne doświadczenia z urzędnikami, więc wiem na czym to polega. Choć może nie były one aż tak absurdalne jak te opisane przez Bułhakowa. Perypetie Korotkowa na początku śmieszą, potem wkurzają, a w końcu zaczynają przerażać. Przestaje być śmiesznie. Zaczyna być prawdziwie.

Fabuła książki jest jak bardzo zły sen, z którego chcemy obudzić się jak najszybciej, a nie możemy. Nic nie jest do końca jasne, wielu rzeczy trzeba się domyślać, a Bułhakow zadania nie ułatwia. Może nie jest to książka na miarę „Mistrza i Małgorzaty”, może traci na porównaniu z „Procesem” Kafki, ale dla mnie była warta każdej poświęconej minuty. Każda lektura czegoś nas w końcu uczy…

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Worek kości

Od razu mogę powiedzieć, że ta książka trafia na listę moich ulubionych w dorobku Stephena Kinga. Dość dawno temu widziałam ekranizację z Piercem Bro...

zgłoś błąd zgłoś błąd