Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zielone wzgórza Afryki

Tłumaczenie: Bronisław Zieliński
Wydawnictwo: Muza
6 (223 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
9
8
19
7
54
6
70
5
40
4
11
3
15
2
3
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Grenn Hils of Africa
data wydania
ISBN
83-7200-479-X
liczba stron
250
język
polski
dodała
Agnieszka

Inne wydania

W "Zielonych wzgórzach Afryki" wielki pisarz chciał opowiedzieć o kraju, który zafascynował go całkowicie, o przygodach łowieckich, o ludziach i zwierzętach - i przy tej okazji stworzył swój własny znakomity, soczysty, chwilami ironiczny, bardzo prawdziwy autoportret. I to jest jedna z najcenniejszych rzeczy w tej książce, którą tak lubił i która jest, jak sam powiedział, książką "absolutnie...

W "Zielonych wzgórzach Afryki" wielki pisarz chciał opowiedzieć o kraju, który zafascynował go całkowicie, o przygodach łowieckich, o ludziach i zwierzętach - i przy tej okazji stworzył swój własny znakomity, soczysty, chwilami ironiczny, bardzo prawdziwy autoportret. I to jest jedna z najcenniejszych rzeczy w tej książce, którą tak lubił i która jest, jak sam powiedział, książką "absolutnie prawdziwą", dającą wierny obraz kraju i przygód autora, wielkiego pisarza, wielkiego myśliwego, wielkiego miłośnika Afryki

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (579)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1010
Naia | 2014-02-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 lutego 2014

Spodziewałam się po tej lekturze więcej napięcia, więcej barw, i w zderzeniu z moimi wygórowanymi oczekiwaniami wypadła trochę płasko. Nie jestem jednak rozczarowana. Do Hemingwaya mam stosunek bardzo sentymentalny i z dużo większą gorliwością niż u innych pisarzy doszukuję się u niego pozytywów, a i tych „Zielonym wzgórzom Afryki” nie brak.

Istotnym elementem całej wyprawy jest piękno Afryki, dzikiej i nieskażonej, takiej, jaką niegdyś była Ameryka, kiedy warto było jeszcze za nią walczyć. Swoją fascynację Czarnym Lądem Hemingway opisuje na wzór relacji z ukochaną kobietą. Jest przekonany, że to miejsce, gdzie jest dobrze żyć, „nie tylko pozwolić życiu, żeby przemijało”. Prawdziwe szczęście odczuwa gdy wraca pod wieczór do obozu, zmęczony upałem i tropieniem zwierza, siada ze szklaneczką whisky i napawa się zapachem Afryki i wieczornym wiatrem. Radość sprawia mu też widok błękitnego nieba, sprężysty krok i precyzja ruchów czarnoskórego tropiciela i ciężar sztucera na ramieniu. O...

książek: 477
tomsn | 2016-01-23
Przeczytana: 23 stycznia 2016

"Bardzo dobra rzecz" - jak to mawiał E. Hemingway. Największy z pisarzy amerykańskich według własnej żony i według sporej części publiczności. Dla mnie także Hemingway pozostaje niedoścignionym wzorem prozy, narracji, prostej psychologii i życia, szczęścia, dążności do spełnienia. Spełnienie u Hemingwaya to nie zachcianki, a szczęście - osiągnięcie najważniejszych przymiotów: męstwa i męskości, satysfakcji, poświęcenia i człowieczeństwa.
ZWA to proza niezmyślona, oparta na wspomnieniach Autora. To bez wątpienia książka głęboko humanistyczna, bowiem tylko człowiek poluje na zwierzęta z pobudek innych niż głód, złość, instynkt. Człowiek poluje dla spełnienia, dla poczucia swego człowieczeństwa. Był Autor i wielbicielem corridy hiszpańskiej - z powodu podobnego, obserwacji triumfu człowieka, humanizmu nad bezrozumną siłą, i to na jej polu, na polu fizycznej walki na śmierć i życie. W polowaniach afrykańskich widać u Hemingwaya podszycie (jakby to nazwać?) psychologią świata? rysuje...

książek: 157
Laxity | 2015-03-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 marca 2015

Od tej książki zaczyna się moja przygoda z Hemingway'em.
Zawsze chciałam przeczytać jakąś książkę jego autorstwa nie będącą ,,Starym człowiekiem i morzem''.
Tyle się o nim słyszy i każdy dobrze zna jego nazwisko, ale czy również jego dzieła?
Tematyka nie była mi bliska, aczkolwiek chętnie się coś dowiedziałam o polowaniach, jak i o Afryce, chociaż chyba najistotniejsze jest to, że mogłam poznać samego autora.
Przemawia do mnie jego sposób patrzenia na świat i pewnie niejednokrotnie sięgnę po jego dzieło. Książka jest lekka, zabawna i ciekawa. Ernest, tak plastycznie opisuje miejsca, w których się znajduje, że sami możemy poczuć jakbyśmy tam byli. Polecam ;)

książek: 539
Izzy17b | 2014-08-03
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Jestem wielką fanką Hemingway'a. Po przeczytaniu opisu miałam, co do tej książki pewne wątpliwości... Nie byłam pewna, czy może mi się spodobać książka o polowaniach, których jestem stanowczą przeciwniczką, ale tradycyjnie Ernest mnie nie zawiódł. Książka w bardzo hemingway'owskim stylu.

książek: 449

Nie przebrnąłem, mimo, że to Hemingway...
Tutaj tylko ciekawe są co jakiś czas wtrącane dygresje nt. literatury, tylko tyle.
Mam wrażenie, że opowiadania są o wiele ciekawsze, bardziej porywające.

książek: 955
Roman Dłużniewski | 2016-11-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 listopada 2016

Książka dobra, choć dziś już chyba nikogo nie zachwyci. Prawdziwy, wspaniały Hemingway. A jaki był naprawdę ? To zupełnie inna historia.

książek: 2549
justi | 2011-10-11

Zabijanie z pasją nie jest moją pasją. Ekscytacja śledzeniem i strzelaniem do zwierząt jest mi obca, więc nie zachwyciła mnie ani ta książka, ani styl autora. Jakby pisał zmęczony, z musu.

książek: 150
Paweł | 2014-01-13
Na półkach: Przeczytane

Świetna książka. Polecam każdemu myśliwemu i nie tylko. Przybliża czasy dawnych safari, które niestety już są nie do powtórzenia.

książek: 928
ravenstag | 2014-05-08
Przeczytana: 08 maja 2014

Nie rozumiem polowań, nie cierpię Afryki (uraz po wymuszonej lekturze "W pustyni i w Puszczy")... ale to dało się przeczytać i nie dostać z tego powodu wysypki. Niemniej, polecam gorąco wszelkie inne książki i opowiadania Papy, zamiast tego dziennika. Zdaje mi się, że tylko ktoś już przyzwyczajony do Hemingway'a i odbierający na jego falach będzie w stanie dokończyć lekturę.

książek: 270
Edik | 2015-07-13
Na półkach: 2015, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 lipca 2015

Książka na pewno nie dla ekologów. Nie ważne, jaką filozofię w to się wkłada, książka jest o zabijaniu zwierząt dla samego zabijania, trofeów i rywalizacji. I to najlepszych osobników z gatunku. Ale to jest spojrzenie dzisiejsze.

W tamtych czasach była to norma. Popatrzcie na ozdoby dworków i pałaców z tamtych czasów, ile w nich jest poroży i głów upolowanych zwierząt. Poczytajcie chociażby Fiedlera z tamtych czasów (zabił m.in. niedźwiedzicę). Ale skąd takie rozkoszowanie się śmiercią?

Opisy błogostanów od umierającego zwierza do mnie nie trafiają. Nie do końca przetłumaczony język tubylczy przeszkadza w rozumieniu. Książka nie opisuje Afryki, a przynajmniej nie wiele się o niej dowiadujemy. Jedynie polowanie, podchodzenie, strzelanie. Czasami są przerywniki na inny temat, i jedynie to można czytać z przyjemnością, chociaż tu często brakuje bliższej wiedzy na temat wspominanych postaci z tamtej epoki.

A może to książka dla ludzi z tamtej epoki i dla na już bezużyteczna?

zobacz kolejne z 569 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd