Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sto dwadzieścia dni Sodomy, czyli szkoła libertynizmu

Wydawnictwo: Mireki
5,48 (527 ocen i 72 opinie) Zobacz oceny
10
29
9
37
8
42
7
82
6
90
5
84
4
40
3
46
2
22
1
55
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Cent vingt journées de Sodome ou l'École du libertinage
data wydania
ISBN
9788389533784
liczba stron
470
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
klara

De Sade pisze o swojej książce: "jest najbardziej nieczystą opowieścią, jaka powstała od początku świata. Podobnej nie spotka się ani u starożytnych, ani u nowożytnych". Traktuje ona o najbardziej mrocznej stronie ludzkiej natury, jaką jest pożądanie pełnej władzy nad drugim człowiekiem, chęć zadawania bólu na różne wymyślne sposoby i wola seksualnego spełnienia, dokonanego w sposób trudno...

De Sade pisze o swojej książce: "jest najbardziej nieczystą opowieścią, jaka powstała od początku świata. Podobnej nie spotka się ani u starożytnych, ani u nowożytnych". Traktuje ona o najbardziej mrocznej stronie ludzkiej natury, jaką jest pożądanie pełnej władzy nad drugim człowiekiem, chęć zadawania bólu na różne wymyślne sposoby i wola seksualnego spełnienia, dokonanego w sposób trudno wyobrażalny dla przeciętnego zjadacza chleba. De Sade z niespotykaną maestrią łączy erotyzm z filozofią, której centralnym punktem jest konieczność "powiedzenia wszystkiego, jakkolwiek ludzie by się tego obawiali". Książka ta jest prawdziwym dzieckiem swoich czasów, epoki oświecenia, w której balansowano między religijną bigoterią a racjonalistyczną krytyką krystalizującego się konserwatyzmu. Dzieło to, pomimo zakazów i klątw jakie na nie nałożono, stało się jednym z najbardziej poczytnych tytułów końca XVIII w.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Mireki, 2010

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1885)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1472
denudatio_pulpae | 2016-06-17
Przeczytana: 2010 rok

Sięgnęłam po tę książkę z ciekawości, a nie bez przyczyny mówi się, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła ;)

Nie jestem jakoś przesadnie wrażliwa, ale tak anatomicznie dokładne opisy różnych ekscesów seksualnych, zboczeń i dewiacji wywarły na mnie wrażenie. I to by było na tyle, bo brakuje mi pomysłu na opinię i zupełnie nie wiem jak ocenić tę książkę. Gdyby chodziło o konkurs na najbardziej nieczystą i porąbaną opowieść to pewnie de Sade wylądowałby na podium, osobiście jak dotąd nie czytałam nic bardziej dosadnego. Z drugiej strony to książka uboga, pełna tyłków, kutasów, szpar, dziwek i innych tego typu sformułowań, których może Wam już oszczędzę, ciężko w niej znaleźć jakiekolwiek literackie plusy. Ewentualnie ja nie potrafię tych plusów dostrzec. Po czasie nawet zbytnio nie szokuje, bo człowiek się przyzwyczaja. Przeczytałam do końca, ciekawość zaspokoiłam, spać będę spokojnie.

Libertynizm na maksa, im bardziej po bandzie tym lepiej. Korci Cię zapoznanie się z tym...

książek: 1108
Vesna | 2013-10-20
Przeczytana: 20 października 2013
książek: 954
Ania | 2014-10-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 października 2014

Libertynizm w skrajnej postaci, w której największym źródłem przyjemności jest przemoc.
Przegląd przeróżnych filii seksualnych z dominującą koprofilią.
Początkowo książka zainteresowała mnie ciekawym pomysłem. Charakterystyka libertynów, przygotowania do pobytu na zamku, poszukiwania kandydatów...
Niestety, słaby warsztat literacki markiza de Sade i nudna fabuła polegająca na codziennym wyliczaniu przeróżnych dewiacji, sprawiły, że czytałam chcąc po prostu dobrnąć do końca.
Ciekawy pomysł, ale bardzo złe wykonanie.

książek: 189
Misa | 2012-11-25
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 25 listopada 2012

Na wstępie - zdecydowanie nie poleca się Sade zwykłemu czytelnikowi, który nie interesuje się "tworami" jego umysłu. Nawet dla mnie, kobiety do cna "zepsutej" i zakochanej we wszelkich zboczeniach, zachowaniach psycho-socjopatycznych, życiorysach seryjnych morderców itp czas spędzony z tą książką był czymś w rodzaju psychicznego gwałtu i kubła zimnej wody - szoku bynajmniej pozytywnego! Mnogość opisów pornograficznych, tortur, fantazji seksualnych zwala z nóg - zwłaszcza, że nie zostały one pobieżnie, a bardzo szczegółowo opisane. Pomysłowość De Sade nie zna granic. Uwielbiam autora także za ujęcie tak ciężkiej tematyki w ironiczny i groteskowy sposób. W życiu nie spotkałam się z przypadkiem tak cudownie skrzywionej psychiki

książek: 1288
Monika | 2012-01-29
Przeczytana: 29 stycznia 2012

"A teraz, drogi czytelniku, winieneś przygotować swe serce i umysł na najbardziej nieczystą opowieść, jaka powstała od początku świata. Podobnej książki nie spotkasz ani u starożytnych, ani u nowożytnych." W zupełności zgadzam się z tą wypowiedzią markiza, którą umieścił we wstępie swej powieści. "Sto dwadzieścia dni Sodomy" to powieść unikalna, przedstawiająca najmroczniejszą stronę natury człowieka, jego najgorsze namiętności. De Sade to geniusz zła, który w sposób niezwykle realistyczny i naturalistyczny opisuje wszystkie zbrodnie i zboczenia. Jednakże należy pamiętać, że książka ta nie jest skończona - to co zostało jest zaledwie brudnopisem, szkicem, czy, jak określa to sam de Sade, planem (dotyczy to wszystkich miesięcy prócz listopada, w którym mamy do czynienia z normalną fabułą). Mając to na uwadze, proszę pomyśleć, jakie dzieło otrzymałby świat, gdyby tylko żona de Sade'a zdążyła zabrać wszystkie jego rękopisy przed atakiem na Bastylię i oddała mu.

książek: 65
Łukasz | 2010-07-28
Na półkach: Przeczytane, Gnioty
Przeczytana: 2009 rok

Zbiór niezdrowych fantazji seksualnych, nudna wyliczanka różnych odchyłów. Wszystko opisane na poziomie wyciosania siekierą. I to w dodatku tępą.
Niektórzy doszukują się w tej pozycji jakiegoś głębszego przekazu, swoistego katalogu chorób ludzkiego umysłu czy wreszcie pomnika tamtych czasów. Mam wrażenie, że na siłę.

książek: 371
wicher_Lab | 2012-02-16
Na półkach: Przeczytane

Daję ocenę za wyobraźnię, konsekwencję, poczucie humoru i kompozycję książki. Nie wyobrażam sobie finału tego dzieła (nieskończone), bo już na początku poziom zła jest nokautujący, a ciężar rośnie do końca.

Książka traktuje o przekraczaniu granic. Niedościgniona w swoim rodzaju.

książek: 769
Hekate | 2012-05-19
Przeczytana: maj 2012

książki nie oceniam. dlaczego? bo w zasadzie nie jest to książka a jedynie 1/4 książki oraz jej szkic
zaznaczę też na początek że przeczytałam całość a nie jak większość osób tylko początek lub losowe fragmenty.
jest ona rzeczywiście okropna ale opinie że nie da się jej czytać są mocno przesadzone. po pierwszych kilkudziesięciu opisach przestała robić już na mnie wrażenie a tym samym stała się doskonałą lekturą do obiadu czy do poduszki.
żałuje trochę iż nie została zakończona bo co prawda z 1 strony stała by się jeszcze dłuższa i nudniejsza z 2 natomiast jako pasjonatka tematu tortur średniowiecznych chętnie ujrzałabym rozszerzoną wersję 4 miesiąca.
niektóre opisy dostarczyły mi potężnej dawki śmiechu, dowiedziałam się bowiem że mężczyzna może mieć dziecko z krową, że jeśli wyrwiemy komuś serce, zrobimy w nim dziurę w celu łatwym do przewidzenia a następnie włożymy serce z powrotem i zaszyjemy to ofiara nadal będzie żyła czy że jeśli wyjmiemy komuś mózg na jego miejsce wlejemy...

książek: 685
visenna88 | 2011-08-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 sierpnia 2011

Jedynie osobom o niezbyt rozwiniętym smaku literackim mogłaby się podobać ta książka. Z tej kategorii czytywałam już lepiej napisane książki, ta przypomina nudną wyliczankę. Nie powoduje ekscytacji, że czyta się coś zakazanego, czego się spodziewałam, sięgając po nią.

książek: 150
Sonia Jaxa-Rożen | 2014-01-17
Na półkach: Przeczytane

„Można odkupić stoły i krzesła ale nie można odzyskać idei!”

120 dni… jest dziełem znanym na całym świecie i szalenie kontrowersyjnym. Wersja, którą znamy dziś została ukończona 27 listopada 1785 roku, kiedy Markiz odbywał karę za demoralizację i obrazę Napoleona w Bastylii. Podczas rewolucji francuskiej dzieło zostało uratowane z ognia przez jednego ze złodziei i i przekazane dalej. Markiz był pewien, że książka której poświęcił całe swoje życie spłonęła, i do śmierci usiłował ją odtworzyć, pisząc znane, plugawe powieści o grzechu o których zapewne będzie mowa później.
O czym opowiada 120 dni sodomy? Krótko mówiąc o libertynizmie. Lub o sodomii, jak kto woli. Żałosne 5o twarzy Greya przy tym to bajeczka, którą czyta się przedszkolakom przed snem. Mamy tu przedstawioną historię wysoko postawionych libertynów, którzy zebrali grono najpiękniejszych dziewic i prawiczków całej Francji, by zamknąć ich w odizolowanym zamku i cieszyć się wszystkim tym co mogą dać im ich ciała. Towarzyszą...

zobacz kolejne z 1875 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd