Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Misja profesora Gąbki

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,14 (315 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
41
8
41
7
143
6
44
5
24
4
3
3
4
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8308031951
liczba stron
226
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Kamulka84

Inne wydania

Profesor Baltazar Gąbka, wybitny badacz przyrody, wyrusza na wyprawę do Krainy Mypingów, aby zbadać ich obyczaje i uwolnić Krakostan od corocznej plagi tych tajemniczych, żarłocznych stworzeń. W ekspedycji biorą udział znani już czytelnikom przyjaciele profesora: Smok Wawelski, kucharz Bartolini i doktor Koyot. Niebezpieczna wyprawa obfituje w liczne przygody, m.in. spotkanie z dinozaurami czy...

Profesor Baltazar Gąbka, wybitny badacz przyrody, wyrusza na wyprawę do Krainy Mypingów, aby zbadać ich obyczaje i uwolnić Krakostan od corocznej plagi tych tajemniczych, żarłocznych stworzeń. W ekspedycji biorą udział znani już czytelnikom przyjaciele profesora: Smok Wawelski, kucharz Bartolini i doktor Koyot. Niebezpieczna wyprawa obfituje w liczne przygody, m.in. spotkanie z dinozaurami czy rozgrywki z bandą zbójów, dowodzoną przez Debiliusza Rudobrodego. Dzięki odwadze i sprytowi przyjaciół misja Profesora Gąbki kończy się szczęśliwie -wybudowanie kanału i nawodnienie Krainy Mypingów pozwoli tym zagadkowym stworzeniom zaprzestać wędrówek, a bohaterowie po powrocie do Krakostanu spotkają się z księciem Krakiem na wspaniałej uczcie.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 367
Przemek | 2013-02-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 lutego 2013

Kolejna część przygód Smoka, Profesora Gąbki, Bartoliniego i doktora Koyota. Tym razem nie ma Don Pedro, towarzyszy im za to zbój Marcin Lebioda. Ponadto, pojawia się po raz pierwszy herb rodowy "Zielona Pietruszka" u Bartoliniego (w "Porwaniu..." były "dwa widelce i udziec barani") i słynne zawołanie "mamma mia". Dowiadujemy się też w końcu, że Smok potrafi zionąć ogniem.
Akcja podobnie ciekawa jak w poprzednim tomie, choć wydawało mi się, że miała większe przestoje. Tym razem mypingi, tajemnicze zwierzęta grasujące po Krakostanie zmuszają Smoka i Baltazara Gąbkę do podjęcia ekspedycji badawczej w celu poznania ich zwyczajów i okiełznania plagi. Pojawia się wątek dwójki więzionych Deszczowców, którzy po wielu perypetiach w końcu... łagodnieją. W bliskim związku z Deszczowcami pojawia się też interesujący wątek upadłego władcy Nasturcji, obecnie przywódcy bandy zbójeckiej o wdzięcznym imieniu Debiliusz.
Autor wprowadził w tym tomie pewne zmiany w stylu pisania. Oprócz zmian w postaci Bartoliniego, pojawiają się pewne sceny czysto bajkowe: zbóje gubią nogi i muszą po nie wracać, Marcin Lebioda wiesza pranie na promykach słońca, samochód zahacza o południk, a fale radiowe zamarzają w drodze do Krakostanu. Autor też stawia się kilka razy w roli kronikarza, opisując swoje wysiłki w zdobywaniu materiałów dokumentalnych do pisania powieści.
Moją uwagę też zwróciło jedno sformułowanie. Często przemieszczali się "ku południowi" (np. s 219 na dole). Czy to nie powinno być "ku południu"? Sam już nie wiem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bóg rzeczy małych

Nie skłamię jeśli powiem, że jest to niesamowita i oryginalna powieść. Tak smutna i wstrząsająca, że aż piękna. Urzekająca niezwykle lirycznym języki...

zgłoś błąd zgłoś błąd