Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Alienista

Tłumaczenie: Zuzanna Naczyńska
Seria: Salamandra
Wydawnictwo: Rebis
7,24 (403 ocen i 62 opinie) Zobacz oceny
10
21
9
50
8
114
7
111
6
64
5
29
4
2
3
9
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Alienist
data wydania
ISBN
8371203306
liczba stron
542
język
polski
dodała
Agnieszka

Caleb Carr mieszka i pracuje jako dziennikarz w Nowym Jorku. "Alienista" jest jego bestsellerowym debiutem prozatorskim. Nowy Jork, 1896 rok. Miastem wstrząsają makabryczne zabójstwa chłopców-prostytutek. Skorumpowani policjanci prowadzą oficjalne śledztwo, ale niezależnie od nich działa tajna grupa powołana przez Theodore'a Roosevelta. Najważniejszy w tej grupie jest tytułowy alienista (dziś...

Caleb Carr mieszka i pracuje jako dziennikarz w Nowym Jorku. "Alienista" jest jego bestsellerowym debiutem prozatorskim. Nowy Jork, 1896 rok. Miastem wstrząsają makabryczne zabójstwa chłopców-prostytutek. Skorumpowani policjanci prowadzą oficjalne śledztwo, ale niezależnie od nich działa tajna grupa powołana przez Theodore'a Roosevelta. Najważniejszy w tej grupie jest tytułowy alienista (dziś powiedzielibyśmy psychopatolog), Laszlo Kreizler, który wykorzystuje całą swą wiedzę, by przeniknąć najmroczniejsze zakamarki umysłu mordercy. "Alienista" znakomicie łączy elemen powieści historycznej,psychologicznej i thrillera. Najbardziej zaskakujący debiut prozatorski ostatnich lat.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2340
kinzetka | 2013-10-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2011 rok

Kiedy Caleb Carr pisał swego „Alienistę” nie powstały jeszcze ani „Kryminalne zagadki Las Vegas”, ani „Zabójcze umysły”. Rozwiązywanie kryminalnych zagadek składało się w głównej mierze z łączenia ze sobą kolejnych tropów, dedukowania, czy maglowania bez końca świadków i podejrzanych.
Szczególną uwagę zwraca ujęcie historyczne powieści. Dziewiętnastowieczny Manhattan z jego spelunkami, burdelami i przerażającym szpitalem psychiatrycznym opisany jest tak plastycznie, że wystarczy tylko przymknąć oczy i ciemna strona miasta już się wizualizuje. Od czasu do czasu Carr odnosi się do wydarzeń, jakie miały miejsce w 1896 r., na przykład wspominając o H. H. Holmesie. W innym miejscu powieści plastycznie opisuje domowe zacisze Roosevelta. Każdy historyczny szczegół wydaje się być dopieszczony co do litery.
Dodatkowo, niby mimochodem, Carr przemyca wiadomości na temat rozwoju kryminalistyki w końcu XIX wieku. Dwaj bracia Isaaksonowie są prekursorami nowojorskiej policji w zbieraniu odcisków palców, czy dokładnego dokumentowania miejsc zbrodni przy użyciu aparatu fotograficznego. Laszlo Kreizler z kolei skupia się na osobie mordercy, stara się dociec kim jest i dlaczego robi, to co robi, innymi słowy – pragnie poznać psychologiczną osobowość winowajcy i napędzające go imperatywy. Alienista interesuje się zarówno ofiarami, jak i ich katem, wychodząc z założenia, że nie ma skutku bez przyczyny. Wisienką na torcie nowatorstwa jest postać Sary Howard - kobiety niezależnej, niemyślącej o zamążpójściu czy dzieciach, lecz o udowodnieniu twardogłowym i skorumpowanym władzom policyjnym, że kobieta też zdolna jest pracować w policji. Dodajmy do tego jeszcze dwóch byłych podopiecznych Kreizlera – Murzyna Cyrusa i nastolatka Steve’a, obu z kryminalną przeszłością, osobę Theodora Roosevelta (przyszłego prezydenta), jako komendanta policji oraz dziennikarza Johna Moore’a wraz z jego strachliwą babką i oto mamy doskonale naszkicowany przekrój niemal wszystkich warstw społecznych miasta i sposobu ich postrzegania świata.
Wątek kryminalny prowadzony jest sprawnie. Bohaterowie tropią, sprawdzają, analizują, badają, czytają i robią wszystko, aby jak najszybciej zapobiec kolejnym zbrodniom. Klimat powieści jest mroczny i nic w tym dziwnego, skoro większość akcji rozgrywa się nocną porą. Ale nawet w blasku dnia, Carr funduje czytelnikom mrożące krew w żyłach epizody.
A jednak chyba najmniej w „Alieniście” thrillera. Biorąc do ręki opasły tom i czytając rozdział po rozdziale, czytelnik nastawiony wyłącznie na akcję i strzelaninę, srodze się zawiedzie. Zabójstwa męskich prostytutek wydają się tylko pretekstem, aby ukazać Nowy Jork u progu XX wieku. I aby przekonać czytelnika, że psychopaci istnieli w Stanach Zjednoczonych na długo przed Tedem Bundym czy Synem Sama.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pan Lodowego Ogrodu - tom I

To moje pierwsze spotkanie z Panem Grzędowiczem. Początek zmusza nasz mózg do wysiłku,bowiem nie do końca wiadomo co się dzieje.Ale już za chwilę jest...

zgłoś błąd zgłoś błąd