Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Grabarz lalek

Tłumaczenie: Małgorzata Mirońska
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Abenka : Redakcja Literacka Bellony". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Bellona
6,89 (164 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
13
8
25
7
61
6
26
5
14
4
5
3
5
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Der Puppengraber
data wydania
ISBN
83-11-09961-8
liczba stron
384
język
polski
dodała
Karolina

Pewnego lata w małej letniskowej wiosce przepada bez śladu pięć nastolatek. Podejrzenia padają na 22-letniego Bena, wiejskiego głupka o ilorazie inteligencji dwulatka, który samotnie włóczy się po okolicznych polach i lasach. Prowadząca dochodzenie komisarz Brigitte Halinger ma jednak wątpliwości, czy winnego nie wskazano zbyt szybko. Kierując się wrodzoną intuicją sięga znacznie głębiej, niż...

Pewnego lata w małej letniskowej wiosce przepada bez śladu pięć nastolatek. Podejrzenia padają na 22-letniego Bena, wiejskiego głupka o ilorazie inteligencji dwulatka, który samotnie włóczy się po okolicznych polach i lasach. Prowadząca dochodzenie komisarz Brigitte Halinger ma jednak wątpliwości, czy winnego nie wskazano zbyt szybko. Kierując się wrodzoną intuicją sięga znacznie głębiej, niż nakazuje to zwykła zawodowa rutyna. Zmowa milczenia zostaje jednak przerwana dopiero wtedy, kiedy już niczego nie można zmienić.

Wsie rządzą się swoimi prawami. Wiele się na nich dzieje, ale nic nie wychodzi na zewnątrz. Zmowa milczenia ma tu długą tradycję. Każdy wie, jakie brudy pierze się za płotem, u sąsiada. Często pomaga się sąsiadowi w praniu tych brudów. Na koniec sąsiad poklepuje sąsiada po ramieniu, mówiąc porozumiewawczo: „I po sprawie, nie ma o czym gadać”. Jemu (Benowi) nie można było tego powiedzieć. I tak by nie zrozumiał. Tak jak nie rozumiano jego. To był długi łańcuch nieporozumień i bezsensownych kar, które w końcu uczyniły zeń tego, kim stał się w lecie 1995 roku – grabarzem lalek.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 770
mamalgosia | 2012-08-29
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 23 sierpnia 2012

W pewnej niemieckiej wsi giną młode dziewczęta. Policyjne śledztwo nie przynosi rezultatów. Mieszkańcy wsi żyją w bardzo skomplikowanych układach rodzinno-społecznych, lecz mimo wzajemnych animozji solidarnie kryją swoje brudy przed obcymi. Największą tajemnicą wsi jest Ben - 22-letni ogromny chłopak, o umyśle 2-latka. Mimo, iż pierwsze morderstwo zdarzyło się jeszcze w czasie wojny, na długo przed urodzeniem Bena, to teraz jednak wszystko wskazuje, że to on właśnie zabija. Sytuacja komplikuje się, kiedy w niewinność Bena zaczynają wątpić także jego rodzice.
Kiedy zaczynałam czytać "Grabarza lalek" byłam pewna, że to kryminał. Jednak pomyliłam się. Wątek kryminalny w tej książce jest tylko tłem dla przedstawienia bardzo skomplikowanych relacji, jakie przez lata wytworzyły się w tej społeczności wiejskiej. Przez wiele pokoleń wśród mieszkańców wytworzyły się relacje, zależności i uprzedzenia, które ciężko zrozumieć komuś z zewnątrz. Ale żeby móc rozwiązać tajemnicę "grabarza lalek" pani komisarz musi te relacje zgłębić i je zrozumieć.
Można oczywiście mówić, że "Grabarz lalek" to książka o nietolerancji wobec osób upośledzonych. Można, ale ja tak tego nie postrzegam. Nawet najbardziej wrogo nastawieni wobec Bena mieszkańcy wsi, solidarnie z resztą bronią go przed światem zewnętrznym. Mimo swojej choroby jest on jednym z nich, częścią ich społeczności. Nikt tu nie jest lepszy od innych, każdy z nich ma coś na sumieniu. Każdy patrzy każdemu na ręce i każdy podejrzewa każdego. Jednak mimo tego, nawet w obliczu tajemniczych zniknięć ostatnie o czym myślą, to wezwanie policji.
Bardzo trudno czyta się "Grabarza lalek". Książka ta jest spojrzeniem w najczarniejsze, najbardziej ukrywane zakamarki duszy ludzkiej. Oprócz relacji w społeczności, pokazuje różne oblicza miłości rodzicielskiej. Sytuacja, z jaką przyszło zmierzyć się rodzicom Bena - Trude i Jacobowi - jest trudna. Przecież miłość nie jest "darem od boga", ona rodzi się w nas. Tak jest także z miłością rodzicielską. Łatwo kochać zdrowe, mądre, piękne dzieci. A jak jest z tymi niepełnosprawnymi? Ile bólu sprawia ta miłość, ile niesie ze sobą strachu, czy frustracji. Trude i Jacob kochali swego syna, jednak każde z nich kochało inaczej. Trude poświęciła dla Bena wszystko, łącznie ze swymi pozostałymi dziećmi. Jacob kochał wizerunek syna, jaki sobie stworzył. Im bardziej Ben różnił się od tego obrazu, tym bardziej sfrustrowany był Jacob.
"Grabarz lalek" nie jest książką łatwą. Nie jeden raz miałam ochotę ją porzucić. Jednak coś cały czas kazało mi czytać dalej. Nie żałuję ani minuty spędzonej z tą książką. Było warto.

www.booksonmymind.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Migotliwy ton. Esej o stylu Chopina

Pisarstwa Piotra Wierzbickiego nie znam, od lat nie mieszkam w Polsce. Przepraszam za brak polskich czcionek. Ksiazka o stylu Chopin zastanawia, z...

zgłoś błąd zgłoś błąd