Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wyspa wypacykowanej kapłanki miłości

Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Wydawnictwo: Mag
6,39 (626 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
25
9
42
8
73
7
163
6
157
5
100
4
27
3
28
2
5
1
6
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Island of the Sequined Love Nun
data wydania
ISBN
978-83-7480-111-9
liczba stron
400
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ola

Tucker Case po pijanemu rozbija różowy samolot służbowy podczas podniebnej przygody miłosnej. Pozostaje mu tylko jedna możliwość zarobku: podejrzane tajne zlecenie od pozbawionego skrupułów misjonarza i seksownej, jasnowłosej kapłanki. Oto bezwstydna, pomysłowa, bezczelna i niezwykle zabawna powieść współczesnego mistrza humoru.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1132)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 700
Klakier | 2013-06-19
Przeczytana: 19 czerwca 2013

Nie ocenia się książki po okładce.
To popularny banał, który często jest boleśnie błędny. Tak jak w tym przypadku. Stylistyka okładek Moore’a jest dobrze znana, ale tym razem się postarał i wyszło wybitnie paskudnie. A okładka tylko zapoczątkowała uczucie zażenowania jakiego mi autor nie szczędził.

Fabuła.
Wiadomo tyle, że jakaś jest. Pilot- Tucker Case, po pewnym spektakularnym wyskoku otrzymuje bajeczną propozycję pracy w egzotycznym rejonie kuli ziemskiej. Na miejscu poznaje dzikusów, elementy kultu cargo, dziwną parę lekarzy, kanibala i nietoperza w okularach. Dobry pomysł? Pewnie że dobry, ale cała akcja jest tak poprowadzona, że cokolwiek się tu zaczyna dziać w okolicach czwartej setki stron. Pisząc wprost: jest nudno jak cholera, ale niektóre rozwiązania, zwroty akcji, ujdą w tłoku.

Postacie.
Nie przekonują. Nawet główny bohater dryfujący na morzu rozmyślań o swoim kroczu, tudzież dzielący się z nami tęsknotą za nawaleniem się jak wór, bardziej zniechęca do czytania....

książek: 223

To moje pierwsze spotkanie z Christopcherem Moorem. Nie rozumiem skąd tyle negatywnych opinii – jeśli to najgorsza książka tego autora, to z wielką chęcią sięgnę po inne jego dzieła (jeśli ma być tylko lepiej?!). Spodobał mi się jego styl, troszkę przypomina mi ten, w którym od lat jestem zakochany na zabój: S. Kinga. Fabuła jest całkiem ciekawa, język barwny. Książka ta jako jedna z nielicznych naprawdę mnie rozbawiła. Scena z cewnikiem sprawiła, że zaśmiałem się na głos (co niemal nigdy mi się nie zdarza). Jedynym mankamentem jest nierealne, zupełnie pozbawione sensu zakończenie.
Ach, byłbym zapomniał: wielki plus za świetnie wykreowaną postać głównego bohatera. Tak, tak – nie jest to bohater pozytywny, którego możemy polubić i trzymać za niego kciuki. Nie jest też ani specjalnie mądry, ani bystry – ale o to chodzi! Wreszcie jakaś zwyczajna, realistyczna postać, która ma nie tylko zalety (jest ich kilka) ale i ogrom wad. A bądźmy szczerzy: ludzie nie są cudowni, mają więcej wad...

książek: 1732
ilowena | 2011-12-20
Przeczytana: 24 sierpnia 2011

Jeśli potrafisz wypowiedzieć tytuł tej książki jednym szybkim tchem nie prychając przy tym ze śmiechu z własnej nieporadności, to być może nie przebrniesz przez kartki tej książki, która swoim specyficznym, czasami czarnym humorem sprawia przyjemność wszystkim, którzy Moora uwielbiają i tym którzy z przymróżeniem oka patrzą na otaczającą rzeczywistość lub cenią sobie dobrą opowieść.

książek: 1265
paprotkowa | 2014-08-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 sierpnia 2014

To było moje drugie podejście do tej książki. Za pierwszym razem odłożyłam ją po kilkunastu stronach, bo nie byłam chyba przyzwyczajona do stylu pisania Moore'a i bardzo mnie drażnił. Zaczęłam więc od innych jego książek, a dopiero teraz wróciłam do tej i naprawdę mi się spodobała, choć humoru w niej odrobinę mniej niż w pozostałych jego powieściach.

książek: 2953
nellanna | 2013-11-27
Na półkach: Przeczytane

ło jesssuuuu...
Po "Baranku" to zdecydowanie słabizna!
Niby śmiesznie ale śmisznie.
Miało być zaje a zanu-dza.Kupiona okazyjnie na przecenie w Biedronnce,
w dodatku czytana na mollo podczas wakacji i tylko tyle miłego w temacie, chetnie ją z kimś na inną wymienię. Z kimś, kto nie wie, co zyska a co straci :)

książek: 818
Daniela Postawka | 2014-01-15
Przeczytana: 15 stycznia 2014

Pisać opinię czy nie pisać? -oto jest pytanie. Za przemawia fakt, że książkę przeczytałam uczciwie od deski do deski i zdanie na jej temat posiadam aż nadto konkretne, natomiast diabełek na prawym ramieniu mówi: "Wszak twórczość Moore'a zaledwie liznęłaś. Nie znasz się!" -odciągając me dłonie od klawiatury. Jako, że z reguły opowiadam się za dobrem i społecznym obowiązkiem polecenia porządnych i odradzania nędznych lektury, wypowiem swe zdanie, wszelką krytykę mojej krytyki, biorąc na przysłowiową klatę: Książka jest słaba. Jest słaba, co nie znaczy, że nieprzyjemna. Owszem, ci którzy zmagając się aktualnie z zaliczeniami na studiach, bądź kiblują w nudnej pracy, gdzie płacą im za godziny, a nie za robotę, znajdą przyjemność w odkrywaniu błędów młodości Tuckera Case'a i może nawet docenią oryginalny pomysł na fabułę, jednak ci, którzy smakują literaturę, wyłuskując pieczołowicie cenne minuty w swej zagonionej codzienności, niech sięgną po coś lepszego. Jak uczciwie przyznałam się...

książek: 475
buziaczek197 | 2015-04-23
Przeczytana: kwiecień 2015

To jest książka z tych przy której ma się mieszane uczucia. Otóż dlaczego? Ponieważ tak do 150 stron odkładałam tą książkę wiele razy choć czyta się przyjemnie ze względu na przejrzystość i krótkie rozdziały. Akcja jakoś mnie nie wkręcała. Zaś później kiedy dowiedziałam się dlaczego taki tytuł to resztę 300 stron przeczytałam w oka mgnieniu. Historia ujrzała światło dzienne :) wątek pobierania organów i tajemniczej wyspy. Wciągnie Was ta historia od początku do końca, a bohaterowie okażą się sprytniejsi niż nam się na początku wydawało ... Tucker Cas`a jest z nich najlepszy. Od bohatera, którego uważałam za brzydko mówiąc frajera (choć pod względem traktowania przedmiotowo kobiet nim został) tak później został bohaterem książki.

"Sam musisz podejmować decyzje. Nie możesz pozwolić, żeby ktoś inny zawsze mówił ci, co masz robić. Musisz przyjąć na siebie jakąś odpowiedzialność"

POLECAM !

książek: 2236
hiliko | 2012-07-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 lipca 2012

Christopher Moore to autor, któremu czytelnikom mojego bloga nie muszę przedstawiać. Jest on bowiem jednym z moich ulubionych pisarzy – tych mających bardzo specyficzne, acz genialne poczucie humoru, tuż obok Terry’ego Pratchetta i Kurta Vonneguta. Przejdźmy więc od razu do rzeczy.
Tucker Case to pilot. Konkretniej – pilot, który pewnej nocy rozbija się charakterystycznym, różowym samolotem swojej szefowej, będąc pod wpływem alkoholu z rządną wrażeń prostytutką. Po tym incydencie stoi w swoim kraju na przegranej pozycji – odebrano mu licencję na latanie i staje się owiany złą sławą. Musi uciec z państwa, a z pomocą przychodzi pewien doktor misjonarz, dla którego Case zaczyna prowadzić samolot dla pewnego misjonarza i doktora na wyspie Alualu. Okazuje się, że wszystko jest jednak zdecydowanie bardziej skomplikowane, niż by się mogło wydawać.
Wkraczając do tego groteskowego świata poznacie mężczyznę – kobietę w roli nawigatora, gadającego Roberto, który jest nietoperzem, seksowną...

książek: 239
Anakonda | 2014-03-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 marca 2014

Było kilka momentów, kiedy zastanawiałam się, po co ja to czytam dalej i czy nie cisnąć jej po prostu z impetem w kąt. Zrobiłabym to, gdybym nie była ciekawa jak ta absurdalna historia się zakończy i gdybym nie miała w zwyczaju kończyć książek, które zaczęłam. Czyta się ją szybko.
Dla osób, które chcą odpocząć od myślenia, bo jej konstrukcja i bohaterowie są prości, choć kilka razy mnie zaskoczyła. Zakończenie natomiast, zadziwiło.
Te pochwalne noty na cześć pisarza i samej powieści na tylnej okładce dowodzą tylko, że dzisiaj czytelnika robi się często i gęsto najzwyczajnej w świecie w bambuko.
To tyle.

książek: 145
perezki | 2015-04-21
Na półkach: Przeczytane

Książkę trzeba potraktować z niewielkim dystansem, sam opis książki wskazuje o tym, więc nie bierz się za czytanie jak nie lubisz komedii bardzo naginających rzeczywistość.
Zawiodłam się niestety na humorystyce książki,spodziewałam się że mnie bardziej rozśmieszy z tego o czym zapewnia.

zobacz kolejne z 1122 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd