Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

To ja, Ediczka

Tłumaczenie: Jerzy Czech
Wydawnictwo: Świat Książki
6,93 (75 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
7
8
10
7
23
6
17
5
8
4
2
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Это я, Эдичка
data wydania
ISBN
8373915303
liczba stron
382
język
polski
dodała
Agnieszka

Połowa lat siedemdziesiątych. Ediczka Limonow, awangardowy poeta ze Związku Radzieckiego,przyjeżdża do Nowego Jorku. Dosyć prędko przekonuje się, że jeśli coś jest w Ameryce potrzebne, to nie jego talent, ale raczej uroda żony Jeleny. W Moskwie był kimś, tutaj jest nikim. Wkrótce traci pracę w gazecie emigracyjnej, piękna opuszcza go, a on trafia do hotelu dla podobnych sobie, gdzie żyje z...

Połowa lat siedemdziesiątych. Ediczka Limonow, awangardowy poeta ze Związku Radzieckiego,przyjeżdża do Nowego Jorku. Dosyć prędko przekonuje się, że jeśli coś jest w Ameryce potrzebne, to nie jego talent, ale raczej uroda żony Jeleny. W Moskwie był kimś, tutaj jest nikim. Wkrótce traci pracę w gazecie emigracyjnej, piękna opuszcza go, a on trafia do hotelu dla podobnych sobie, gdzie żyje z zasiłku. Włóczy się po Nowym Jorku, oddaje przygodom erotycznym z przypadkowo spotkanymi osobami i, pełen nienawiści do establishmentu, wiedzie życie wyrzutka społecznego...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 572
Ludi | 2013-09-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 września 2013

Refleksja w trakcie czytania.
Ja już nie wiem, czy to moja nieczułość, czy zblazowanie, czy po prostu świat już mnie przekarmił wrażeniami, czy klimat nie ten... Morduję się z tą książką, czytam ją na siłę i po godzinie lektury mam ochotę nią cisnąć o ścianę. Jestem gdzieś na wysokości dwóch trzecich, i jednocześnie nie mogę jej znieść, i nie mogę przestać czytać. O co mi właściwie chodzi? Ciężko powiedzieć. Może chcę mieć o niej pełne zdanie, a może gdzieniegdzie przewijają się drobne fragmenty przypadające mi do gustu. Podoba mi się ten ledwo wyłapywalny klimat komunistycznej Rosji, zderzenie dwóch światów, materialistycznego Ameryki i tego Rosji, tego, który jest duchowy, ale i przesiąknięty powojennym marazmem. Jednak nie zmienia to faktu, że jej bohater to człowiek jakich więcej. Nie szokuje mnie to, że przyznaje się wprost do lenistwa, wysokiego mniemania o sobie czy rozchwiania psychicznego.
Już tym bardziej i w ogóle nie szokują mnie dosadne opisy seksu, w takiej ilości są trochę niesmaczne... może to znak czasów? Może kiedy książkę wydano po raz pierwszy, jeszcze szokowała? Nie imponuje mi, że ktoś się nie boi napisać wulgarnie o narządach płciowych. Ja też potrafię, nie zrobię tego, bo szanuję regulamin serwisu.
Po prostu obleśne.
Nie wiem, co z tym zrobić - zamęczę się, a przeczytam, bo coś mnie tam skłoniło do napisania tego komentarza. Nie czyta się tego z przyjemnością.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czereśnie zawsze muszą być dwie

Zawód : lekarz, architekt; herbata pyszna, kąpiel aromatyczna ( a może odwrotnie); odziedziczony dom na wsi; odkrywcze stwierdzenie, że życie w samo...

zgłoś błąd zgłoś błąd