Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wielki Gatsby

Seria: Koliber
Wydawnictwo: Książka i Wiedza
7,07 (10357 ocen i 672 opinie) Zobacz oceny
10
641
9
1 106
8
1 998
7
3 211
6
2 100
5
886
4
215
3
161
2
25
1
16
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Great Gatsby
data wydania
ISBN
8305116743
liczba stron
238
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
farfallam

Inne wydania

Romantyczna miłość, przyjaźń, amerykański sen o szczęściu i sukcesie dostępnym dla każdego to stereotypy, które przynoszą głównemu bohaterowi tej powieści, tytułowemu Gatsby'emu tragiczne rozczarowanie. Miłość zniszczył kult pieniądza, przyjaźń okazała się pustym słowem, a sukces finansowy nie wprowadził go tak naprawdę do lepszej sfery.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Książka i Wiedza, 1985

źródło okładki: zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
książek: 356
Paweł | 2012-05-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 kwietnia 2012

Nie jest to książka, którą nadal można uważać za dzieło literatury współczesnej. Na jakimkolwiek wykresie czy sinusoidzie porządkującej historię literatury utrwalił się już czas "Wielkiego Gatsby`ego" jako miniony. Jest więc to utwór porastający pewną właściwą sobie symboliką dziejów, które autor odmalowywał z pewną nutą buntu i przekory. Ameryka i Amerykanie w "Wielkim Gatsbym" nie są przerysowani ale też nie poczytywałbym sobie tego dzieła za próbę trafnego oddania obrazu Kraju Gwieździstego Sztandaru na każdym poziomie ówczesnej egzystencji. Francis Scott Fitzgerald bywa raczej wnikliwym obserwatorem życia towarzyskiego amerykańskich "pięknych i bogatych". Przemysłowcy, finansiści, biznesmeni i inni, których nauczono się postrzegać jako pewien wzorzec kapitalizmu, którego rozwój spotkał w Stanach Zjednoczonych najpodatniejszy grunt. Pewne zawężenie do sfery czy klasy społecznej ma swoje smaczki, które urastały do rangi stylu życia i symbolów XX wieku, a więc sprzyjały pewnej mitologizacji. Obraz stosunków panujących na początku ubiegłego stulecia zatrzymuje nas w granicach nowojorskich Pań i Panów. Francis Scott Fitzgerald niezbyt dosadnie ale opisuje świat i jego bohaterów takimi jakimi są w swoich manierach tchnących echem schyłku europejskiej dekadencji, zaczątkiem "ciasnego" amerykańskiego snobizmu oraz pewnego rozprzężenia obyczajów, które są zaledwie przez autora wspominane lub jakby podpowiadane. Takie można odnieść wrażenie, albowiem jest to historia "z drajwem", co wspaniale wykreował autor dzięki głównemu bohaterowi będącemu zarazem narratorem. Nick Carraway prowadzi więc swoją opowieść będąc czynnym uczestnikiem wydarzeń jak i rozpamiętując chwile minione, a wodzi Czytelnika z gracją właściwą jazzowemu szaleństwu. Kolejne sceny nie są zatem oderwanymi wyspami pamięci ale łączone są osobą Nicka.

"Wielki Gatsby" jest często opiewany jako historia miłosna, romantyczna, zaś rodzimy Czytelnik spojrzy jeszcze raz na datę pierwszego wydania, by podumać czy aby "Lalka" Bolesława Prusa nie była dziełem późniejszym. Problem wielokąta uczuć jakimi darzą się bohaterowie usuwa się jeszcze głębiej w cień wobec klasyka piszących o kłopotach miłosnych. Trójkąt, którego jednym z wierzchołków jest tytułowy "Wielki Gatsby", czyli Jay Gatsby. Gatsby realizuje swój zamiar zbliżenia się do dawnej ukochanej. Tym razem Jay Gatsby jest statecznym i nobliwym zamożnym człowiekiem o którym uwielbia się plotkować w temacie czy uczciwie prowadzi interesy, a nawet insynuacje o rzekomym zabiciu przez niego człowieka. Wpływy i fortuna pomagają Gatsby`emu w planach oraz są jakąś częścią gry psychologicznej. Daisy od lat jest żoną Toma Buchanana, który w tej sytuacji staje się wpierw nieświadomie zagrożonym obecności i zamiarów Gatsby`ego, by we właściwym momencie okazać się zwycięzcą, chociaż jego obrona swojego związku jest niemal przejawem działalności sił wyższych.

Książkę można z czystym sumieniem zachować wśród zbioru utworów będących arcydziełami sensacyjnymi i kryminalnymi, a o których to nigdy się w ten sposób nie mówi. Finalna część "Wielkiego Gatsby`ego" jest pewną logiczną sekwencją rozstrzygnięć, którą można uważać za mistrzowską. Zdarzenia rozgrywające się w dość krótkim czasie nacechowane są pewnym niedopowiedzeniem ale zdają się być oczywiste w swoich konsekwencjach i podsuwając pytanie o usprawiedliwienie czynów popełnianych w myśl swoiście pojmowanej sprawiedliwości. Powodem nagłej śmierci drugoplanowej bohaterki, Myrtle Wilson jest wypadek samochodowy. Nieostrożna jazda i jej tragiczne konsekwencje, a może jednak zachowanie ofiary i spowodowanie wypadku drogowego w którym Myrtle ginie pod kołami Rolls-Royce`a. Mąż ofiary postanawia wymierzyć karę nie mogąc pogodzić się ze stratą. "Ikonowy" żółty samochód prowadził sam Gatsby lub Daisy; tak utrzymuje tytułowy bohater. Subtelne studium psychiki George`a Wilsona ukazuje stopniową przemianę; jego zachowanie zdaje się być tężeniem pośmiertnym zdrowych emocji jakie jeszcze niewiele wcześniej przydawały sił jego niełatwemu charakterowi. Powraca pewien symboliczny obraz reklamy na której widnieje "para gigantycznych żółtych okularów" oraz równie ogromne niebieskie oczy, co skłania Wilsona do refleksji: "Bóg widzi wszystko." Wieki później będzie się mówić o "hantlach na nosie". Rozwój wypadków widziany oczami Nicka podpowiada w jaki sposób następowały zdarzenia. Wilson zabija Jaya Gatsby`ego i samemu popełnia samobójstwo.

Dzieło bardzo amerykańskie i nie sposób nie zauważyć pewnego nowatorstwa w pisarstwie owego czasu. Lata prohibicji i kilku znanych gangsterów czy mafiosów stanowiły dopełnienie rozkwitającego "an American Dream", zaś autor opatrywany był wieloma tytułami, np.: "Kronikarz epoki jazzu". Pewien nieuchwytny element czasu minionej i opowiedzianej historii komplikuje odbiór dość prostej kompozycji rozwijanej w pierwszej osobie. Nie jest to już Ameryka otwartych przestrzeni, która wróci niebawem do łask. Ruch i zmiana to Nick, który dynamizuje swoje opowiadanie, jakby wielopłaszczyznowe z modelowymi statycznymi postaciami. W danym czasie (z niewielkim poślizgiem kontrolowanym) należałoby "sfery" "upakować" w obraz o przewrotnie antyalkoholowym i samotnym podtekście za czym pozwolić bohaterom pozostawać pod dyktandem opowieści czasu przeszłego dokonanego przy kontuarze namalowanym w "Nocnych jastrzębiach" Poppera gdzie pewien klimat "bootleggera" jest zawsze odczuwalny. Barowa aura świetnie podkreśla "stracone pokolenie."

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Luonto

Uważam tę apokaliptyczną powieść z gatunku "young adult" za kawał rewelacyjnej, młodzieżowej, i co najważniejsze polskiej literatury, której...

zgłoś błąd zgłoś błąd