Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Martwe Wrzosy

Tłumaczenie: Anna Marciniakówna
Cykl: Saga o Ludziach Lodu (tom 24)
Wydawnictwo: Pol-Nordica
7,11 (254 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
21
9
31
8
37
7
91
6
35
5
25
4
8
3
6
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Djupt i jorden
data wydania
ISBN
837264229X
liczba stron
248
słowa kluczowe
szkoła, osada, niebezpieczeństwo
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Anna Maria Olsdotter przyjechała do małego górniczego osiedla Martwe Wrzosy, by poprowadzić szkołę dla dzieci robotników. Nie wszyscy jednak ucieszyli się z jej obecności, a wkrótce ktoś usiłował ją zamordować. Anna Maria wezwała na pomoc kuzyna, Heikego Linda. Przybył on dosłownie w ostatnim momencie, gdy nad wieloma mieszkańcami osady zawisło śmiertelne niebezpieczeństwo...

 

Brak materiałów.
książek: 234
Echo | 2013-08-30
Na półkach: Europa
Przeczytana: 29 sierpnia 2013

Anna Maria to dziewiętnastolatka, która została sierotą. Obarczając się winą za śmierć rodziców ucieka z rodzinnego domu do "Martwych Wrzosów", aby zająć się nauczaniem dzieci górników, jednak nie jest to jedyny powód... Anna Maria chce również być bliżej swojej miłości z dzieciństwa - Adriana. Już pierwszego dnia przyjazdu do "Martwych Wrzosów" dziewczyna ma szansę zobaczyć w jakim ubóstwie żyją tamtejsze rodziny, a ponieważ jest osobą o wielkim sercu chce im pomóc. Przy okazji Anna Maria poznaje sztygara, który wyjątkowo niechętnie się do niej odnosi...

"Martwe Wrzosy" to dwudziesta-czwarta książki Sagi o Ludziach Lodu, mimo to można ją bez problemu przeczytać nie znając poprzednich części. Inie obawiać się liczby "dwadzieścia-cztery", gdyż Margit Sandemo pisząc tą książkę miała jeszcze mnóstwo oryginalnych pomysłów.
Mnie osobiście "Martwe Wrzosy" urzekły już na początku i pochłonęły bez końca. Może trochę przewidywalna, ale wciągająca. Bohaterzy są ciekawi, nie mają bardzo banalnych problemów, więc nie irytuje się na nich co kilka zdań.
Język, jaki został użyty w "Martwych Wrzosach" jest płynny i przejrzysty, nie ma rzucających się w oczy błędów(,jeśli w ogóle jakieś są), które rozpraszają czytelnika.
Osobiście szczerze polecam na wolne wieczory...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno

Trochę przesłodzona jak na mój gust. Powieść skierowana ewidentnie do młodszej grupy czytelników w przedziale wiekowym 15-18 lat. Nie mniej jednak pr...

zgłoś błąd zgłoś błąd