Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziedzictwo zła

Tłumaczenie: Anna Marciniakówna
Cykl: Saga o Ludziach Lodu (tom 6)
Wydawnictwo: Axel Springer Polska
7,02 (2277 ocen i 72 opinie) Zobacz oceny
10
206
9
228
8
310
7
718
6
464
5
244
4
56
3
43
2
2
1
6
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Den onde arven
data wydania
ISBN
978-83-60936-20-7
liczba stron
236
słowa kluczowe
obietnica, skarb, dziedzic
język
polski

Tarjei Lind z Ludzi Lodu złożył obietnicę swojemu dziadkowi Tengelowi, że węzełek zawierający tajemnicze medykamenty i cenne receptury - skarb rodowy - przekaże we właściwe ręce. Za najbardziej godnego dziedzica uznał Tarjei Mattiasa, młodszego brata przebiegłego Kolgrima. Kiedy Kolgrim dowiedział się o tym, zło, które skrywał w sobie, wybuchło z wielką siłą...

 

źródło opisu: nota wydawcy

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4375)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1471
denudatio_pulpae | 2015-05-25
Przeczytana: 25 maja 2015

Początek tego tomu był całkiem obiecujący - Kolgrim pokazał w końcu pazury i postanowił pozbyć się swojego młodszego braciszka. Dalsze losy Mattiasa czytałam z rosnącym zaciekawieniem, zaskoczył mnie zupełnie wątek kopalni, to był bardzo ciekawy pomysł.
Zakończenie wątku Kolgrima dość przewidywalne, ale lepiej że tak się to wszystko rozwiązało - od początku sagi denerwowała mnie cała linia potomków Sol jak i ona sama.

Druga połowa tomu poświęcona Gabrielli to flaki z olejem, praktycznie od pierwszych zdań było wiadomo jak się potoczy ta historia, więc tylko przebiegałam oczami po linijkach tekstu żeby się przekonać czy moje przewidywania są słuszne :)
Chociaż muszę uczciwie przyznać, że takiego zakończenia się nie spodziewałam.

książek: 5942
allison | 2013-09-01
Na półkach: Przeczytane, Rok 2013
Przeczytana: 31 sierpnia 2013

Czytało mi się ten tom z dużymi emocjami, gdyż poruszyły mnie losy najmłodszych bohaterów. Wzruszający jest tu obraz przyjaźni, jaka zawiązuje się między uwięzionymi w kopalni dziećmi, które zmuszane są do niewolniczej pracy.

Perypetie dorosłych - tak jak we wcześniejszych tomach - raz są przewidywalne, innym razem zaskakują, zwłaszcza gdy z życiem żegnają się bohaterowie budzący sympatię albo tacy, do których czytelnik zdążył się przyzwyczaić.

Mimo iż momentami fabuła i narracja są nieco naiwne, wciąż czyta mi się ten sykl bardzo dobrze, więc przede mną na pewno lektura siódmego tomu...

książek: 3300
Danway | 2012-01-25
Przeczytana: 01 czerwca 2008

Zło powraca i to w najczystszej postaci... Lata starań Tengela Dobrego przepadły... W tym tomie poznajemy losy Kolgrima (pierworodnego syna Taralda i Sunnivy, wnuka Sol)... Ponadto poznajemy losy dalsze losy Tarjeia, Aleksandra i Cecylii... Na pierwszy plan wysuwają się najmłodsi Niklas oraz Gabriela oraz pokaźne grono nowych bohaterów...

W tym tomie bardzo powoli odchodzi to co znamy z poprzednich tomów, jednak nie przeszkadza to w poznaniu nowego... Jednak główny nacisk jest na Kolgrim, dotkniętego potomka Ludzi Lodu, który w pewnym stopniu kontroluje w sobie zło... Jednak pewne wydarzenia powodują, że tłumione zło wybucha ze zdwojoną siłą...

Tom czyta się bardzo dobrze, akcja jest składna i momentami pędzi na łeb na szyję... Warto po nią sięgnąć, podobnie jak po całą sagę... Polecam...

książek: 3989
Książkowo_czyta | 2012-04-03
Przeczytana: 21 czerwca 2007

To już szósty tom Sagi o Ludziach Lodu...

Niestety wysiłki Tengela Dobrego w walce ze złem obracają się coraz bardziej w niwecz...
Zło zaczyna coraz bardziej ukazywać swe perfidne oblicze...

Zapoznajemy się z osobą Kolgrima, a także raz jeszcze spotykamy się z Cecylią, Aleksandrem i Tariejem...

Pojawiają się też nowi bohaterowie, a na czoło historii wysuwają się najmłodsi z Ludzi Lodu czyli Niklas i Gabriela...

Natomiast Kolgrim, który jest jednym z dotkniętych coraz bardziej odkrywa i uwidacznia dla otoczenia tkwiące w nim dziedzictwo...
Pod wpływem zaistniałych okoliczności owo zło objawia się ze wzmożoną siłą...

Choć akcja opowieści przechodzi na nieco inne tory nie przeszkadza to w jej odbiorze... Tom ten cechuje się wartką akcją oraz trzyma w napięciu do ostatnich stron....

książek: 871
Blondynkaxd | 2014-11-27
Przeczytana: 25 listopada 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Ta część mi się nie spodobała ,aż tak. Kolgrim był irytujący (biedak odziedziczył to po swojej matce) i tak bardzo przypominał Sunnivę ,której nie lubiłam więc jego też raczej nie polubiłam ,że miałam ochotę odłożyć tę książkę ale dałam radę dotrwać do końca. Ubolewałam nad śmiercią Tarjei'a ,który był bardzo przyjemną postacią w tej serii i przykro ,że tak wcześniej odszedł z sagi. Czułam lekki niedosyt w związku z wątkiem Gabrelli i Kaleba. Bardzo mało o tym było. Wydawało mi się ,że autorka o nich pisała tak ,żeby było. Po przeczytaniu o części o Cecylii i Alexandrze spodziewałam się czegoś równie świetnego. Jednak się zawiodłam. Zdziwiło mnie także ,że jeden tom sagi ma w sobie dwie części : o Kolgrimie i Gabrielli. Mam nadzieje ,że kolejne części będą lepsze. Tej części nie polecam tak serdecznie jak poprzednich.

książek: 380
fulmir | 2015-07-05
Przeczytana: 30 czerwca 2015

Książka podzielona na dwie części: tą o Kolgrimie, wnuku Sol i tą o Gabrielli, wnuczce Liv i Daga. Co mogę powiedzieć? Kolejna udana część sagi, traktująca tym razem o ciemnych stronach natury człowieka. Za każdy błąd człowiek musi zapłacić i tak naprawdę nawet najdrobniejszy szczegół w tym życiu nie pozostaje bez znaczenia. Przytoczę tu cytat ze 122 strony, który spodobał mi się szczególnie: "Fanatyczna wiara we własne możliwości może czasem pchać człowieka do niepojętych czynów."
Książka w całości przeczytana przeze mnie w autobusach:)

książek: 130
Shama | 2014-11-24

6 część ,,Sagi o Ludziach Lodu" :) Nie bee pisać znów, tak jak to pisze przy każdej przeczytanej części że ta saga skradła moje serce, bo bym musiała powtarzać sie 47 razy :D
Kolgrim dorasta i jest coraz bardziej żądny skarbu Ludzi Lodu, który ma Tarjei. Mattias , chłopiec grzeczny o oczach które sprawiają że każdemu robi się ciepło na sercu, wpada w straszne tarapaty. Kolgrim, jego przyrodni brat każe mu siąść do łódki, i tak oto zostawił małego Mattiasa , który płynął sam przez 3 dni, aż w końcu ktoś go znalazł i oddał w ręce człowieka, który każe małym dzieciom pracować w kopalni. Rodzina w Lipowej Alei i Grastensholm przeżywa żałobę bo zaginionym Mattiasie, a Kalogrim do niczego nie chce sie przyznać. A w tym czasie Mattias ciężko pracuje pod ziemią, nie widząc przez kilka lat słońca. Mimo że tyle wycierpiałw kopalni, to też znalazł tam najlepszego przyjaciela Kaleba , który wychodzi za mąż za Gabrielle. Po kilku latach przyjaciele uciekli z kopalni i wrócili do domu. Kolrgim...

książek: 3405
Monika | 2010-07-29

"Saga o Ludziach Lodu" wciągnęła mnie strasznie, bardzo, okrutnie mocno. Baśniowa kraina, z której ogromnie przykro wychodzic po 47 tomie.

książek: 471
Filip Rybka | 2015-03-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 marca 2015

Tom bardzo zróżnicowany, wiele tragedii i śmierci, ale także wiele szczęśliwych momentów. Tym razem podzielona na dwie części ;) Dużo postaci poumierało w tym tomie, a także wiele nowych się pojawiło... Najbardziej szkoda mi śmierci Terjeia... Złe dziedzictwo Ludzi Lodu znów wyłazi. Kolgrim był trochę naiwną i głupią postacią. W tym tomie Liv wydawała się taką głową rodu i osobą bardzo mądrą :) Bardzo interesująca fragmenty z uwięzionymi dziećmi w kopalni, fajna odmiana i zróżnicowanie, ze szczęśliwym zakończeniem. Potem historia Gabrielli, z jej wyjściem za mąż, a potem bardzo depresyjne podejście do otoczenia (dla mnie osobiście, osobie kilka lat w przeszłości chorującej na depresję, bardzo interesująco się to czytało, choć żal że takie podejście i myśli miała), ale na szczęście odnalazła szczęście z innym mężczyzną :D Inne zróżnicowanie, dwie dziewczyny, którymi bohaterowie się zajęli, bo mieszkały na ulicy, ich złe podejście i przeklinanie.. Ah, tak wiele się działo w tym...

książek: 220
Lily | 2014-12-16
Przeczytana: 04 października 2014

Można powiedzieć, że szósty tom dziejów Ludzi Lodu zaczyna się zapowiedzią nieuniknionej tragedii. Pierwszy rozdział wydaje się zapisany wyłącznie w celu wydania ostatecznego wyroku (ale na kogo?- Ha ha, podsycę troszkę ciekawość). Kolgrim jest świetny- dopiero w połowie drogi na dół zdał sobie sprawę, że nie lata. W tej oto części możemy poznać jego prawdziwą naturę. Warto to przeczytać.

zobacz kolejne z 4365 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd