Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Odyseja kota imieniem Homer

Tłumaczenie: Anna Bańkowska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,05 (199 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
12
9
28
8
42
7
53
6
25
5
27
4
5
3
6
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Homer’s Odyssey
data wydania
ISBN
9788376483870
liczba stron
256
słowa kluczowe
kot, człowiek, przyjaźń
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Pistacia

Raz na dziewięć kocich żywotów zdarza się coś niezwykłego... Prawdziwa historia ślepego kota o imieniu Homer i kobiety, którą nauczył miłości. Ostatnią rzeczą, jakiej pragnęła Gwen Cooper, był jeszcze jeden kot. W domu miała już dwa, a do tego kiepsko płatną pracę i złamane serce. Kiedy jednak znajoma weterynarz opowiedziała jej historię porzuconego, trzytygodniowego kotka z usuniętymi...

Raz na dziewięć kocich żywotów zdarza się coś niezwykłego... Prawdziwa historia ślepego kota o imieniu Homer i kobiety, którą nauczył miłości.

Ostatnią rzeczą, jakiej pragnęła Gwen Cooper, był jeszcze jeden kot. W domu miała już dwa, a do tego kiepsko płatną pracę i złamane serce. Kiedy jednak znajoma weterynarz opowiedziała jej historię porzuconego, trzytygodniowego kotka z usuniętymi gałkami ocznymi, kobieta nie wahała się ani chwili. To była miłość od pierwszego… wejrzenia.
Homer szybko wyrósł na prawie sześciokilogramowego kocurka, energicznego i czułego. Mimo ślepoty uwielbiał zabawy i szybko zaprzyjaźniał się z każdym, kto pojawił się na jego drodze. Pewnej nocy udało mu się nawet wystraszyć włamywacza…

Historia dla każdego, kto choć raz w życiu obdarzył miłością domowego zwierzaka lub o tym marzy.

[opis wydawcy]

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 885
monotema | 2010-08-13
Przeczytana: 11 sierpnia 2010

Kiedy rozpoczęłam czytanie, stwierdziłam, że trudno jest napisać dobrą książkę o zwierzaku. Czytałam z obowiązku - zaczęłaś? skończ! I dobrze, że stosuję tę zasadę konsekwentnie. Książka wciągnęła mnie. Niepokoiłam się z autorką o koty, przeżywałam (ponownie) zamach na WDC z 11 września 2001, dowiedziałam się, jak perzeżywali to sami Amerykanie. Nie powiem, że "Odyseja..." to szczyt literatury, ale przeczytać warto. Kto kocha koty - połknie ksiązkę beż zastanawiania się: czytać - nie czytać. Oczywiście, czytać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wójt. Jedziemy z frajerami! Całe moje życie

Jedziemy z frajerami potwierdza popularne w Polsce hasło bez alkoholu nie ma futbollu. Humorystyczna książka o życiu byłego selekcjonera repr...

zgłoś błąd zgłoś błąd