Dom w Eldafjord

Tłumaczenie: Iwona Zimnicka
Cykl: Saga o Ludziach Lodu (tom 26)
Wydawnictwo: Axel Springer Polska
6,86 (1659 ocen i 47 opinii) Zobacz oceny
10
159
9
136
8
206
7
473
6
362
5
215
4
52
3
40
2
11
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Huset i Eldafjord
data wydania
ISBN
9788372642318
liczba stron
240
język
polski

Eskil Lind z Ludzi Lodu w dzieciństwie usłyszał od wędrownego parobka historię o niezwykłym skarbie w Eldafjord. Od tej pory nieustannie śnił o ukrytych bogactwach i kiedy dorósł, wykorzystał pierwszą okazję, by wyprawić się na poszukiwania. Dotarł do tajemniczego Eldafjord, ale tam nie potrafił poradzić sobie ze złem i ludzką chciwością. Nie umiał też pomóc cierpiącej kobiecie z nieuleczalnie...

Eskil Lind z Ludzi Lodu w dzieciństwie usłyszał od wędrownego parobka historię o niezwykłym skarbie w Eldafjord. Od tej pory nieustannie śnił o ukrytych bogactwach i kiedy dorósł, wykorzystał pierwszą okazję, by wyprawić się na poszukiwania. Dotarł do tajemniczego Eldafjord, ale tam nie potrafił poradzić sobie ze złem i ludzką chciwością. Nie umiał też pomóc cierpiącej kobiecie z nieuleczalnie chorym synkiem.

 

źródło opisu: nota wydawcy

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 101
Wiencor | 2016-10-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 października 2016

Na początku myślałem, że po tomie "Anioł o czarnych skrzydłach" Margit Sandemo zafunduje na kolejny zapychacz. Na początku tak to wygląda, ale tytułowy Dom w Eldafjord ma na tyle ciekawą historię, że mógłby funkcjonować jako oddzielny tytuł bez powiązania z sagą Ludzi Lodu.
Co do bohaterów to Eskil wypada na plus. Jest ciekawski, ale przy tym niezwykle sympatycznym, niosącym pomoc człowiekiem, którego nie sposób nie polubić. Co do Heike'go to pojawiają się u niego demony przeszłości i z racji, że w poprzednich tomach tego nie było, dobrze się czyta te fragmenty, gdzie nasz olbrzym musi sobie z nimi radzić. Z nowych postaci to mamy Solveig, która wypada na plus, ale należy do tych tragicznych postaci. Brakowało mi Tuli a konkretnie potyczek słownych między nią a Eskilem. Były całkiem zabawne co by dało taką chwilę wytchnienia.
Co do fabuły to jak już wcześniej wspomniałem: ten tom mógłby funkcjonować bez powiązania z sagą. Historia jest ciekawa i ma taką nutkę tajemniczości co sprawia, że pilnie śledzimy dalsze poczynania bohaterów. Potem jak przybywają Heike z Vingą pojawia się fajnie wplątane dziedzictwo/przekleństwo Ludzi Lodu i wszystko zaczyna się układać w logiczną całość.
Podsumowując: Warto sięgnąć po ten tytuł, gdyż jest wciągający, szybko się go czyta i daje nam odpowiedzi na kilka pytań odnoście bohaterów sagi.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Płonący Lód

Właśnie jakieś pięć minut temu skończyłam czytać „Płonący lód”, więc piszę te słowa wręcz na gorąco i świeżo. Na samym początku, podchodziłam do niej...

zgłoś błąd zgłoś błąd