Gra Endera

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Cykl: Saga Endera (tom 1)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
8,04 (9192 ocen i 709 opinii) Zobacz oceny
10
1 420
9
2 292
8
2 494
7
1 895
6
687
5
255
4
73
3
52
2
12
1
12
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ender's Game
data wydania
ISBN
9788376482514
liczba stron
328
język
polski
dodał
zbr

Wobec śmiertelnego zagrożenia nadciągającego z kosmosu Ziemia przygotowuje swoją broń ostatniej nadziei. Jest nią chłopiec, w którym odkryto zalążki niezwykłego geniuszu wojskowego. Czas nagli, a przyszłość dwóch cywilizacji spoczywa w rękach dziecka...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2009

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

Brak materiałów.
książek: 1973

Orson Scott Card jest jednym z najbardziej popularnych autorów science fiction. Zadebiutował, mając 26 lat, opowiadaniem „Gra Endera”, które później rozbudował do powieści. Zarówno „Gra Endera”, jak i drugi tom cyklu, „Mówca Umarłych”, zdobyły obie najważniejsze nagrody SF – Hugo i Nebulę. Oprócz cyklu o Enderze Card napisał wiele powieści i opowiadań. W jego twórczości ogromną rolę odgrywa wyznawana przez niego religia mesjanistyczna (jest mormonem).

Ziemia, niesprecyzowana przyszłość. Na całym świecie, każda para oficjalnie może posiadać maksymalnie dwoje dzieci. Mały Andrew „Ender” Wiggin jest jednak dzieckiem trzecim. Samo określenie „trzeci” jest traktowane jako obelga i raczy go nim nawet starszy brat Peter. A mimo to Andrew został poczęty za przyzwoleniem państwa, jako dziecko, które będzie miało wyjątkowe cechy, pozwalające mu zostać dowódcą podczas kolejnej wojny ludzi z „robalami” – tak bowiem nazywana jest rasa agresywnych obcych, która już raz zaatakowała Ziemię. Faktycznie, Ender jest nieprzeciętnie inteligentny, ma niesamowity zmysł dowodzenia i odpowiednie cechy charakteru. Ceną za bycie geniuszem taktycznym jest ostracyzm wśród rówieśników i, co za tym idzie, samotność – nawet w szkole bojowej, do której trafia jako ośmiolatek, odizolowany od rodziny, a głównie od jedynej ważnej dla niego osoby, czyli siostry Valentine. Uczy się tam zasad walki, dowodzenia ludźmi, a przede wszystkim udowadnia, że jest najlepszy, ponieważ tworzy własne, nowe strategie starć. Jego pobyt w szkole jest głównie opisem bitew pomiędzy grupami uczniów w warunkach bez grawitacji oraz radzenia sobie z grą komputerową, stymulującą kreatywność. Gdzie tkwi zatem haczyk? I czy Ender uratuje ludzkość przed zagładą?

Nie ukrywam, że sięgnęłam po tę książkę nie oczekując od niej zbyt wiele i nie spodziewając się też żadnych ambicji. Jest napisana wciągającym, prostym, ale nie prostackim stylem i całkiem przyjemnym językiem. Dużo się w niej dzieje, pomimo tego, że w pewnym momencie kolejne wydarzenia ze szkoły bojowej zaczynają dziać się według swoistego schematu, który daje się już mniej więcej przewidzieć – mimo wszystko „Gra Endera” nie nudzi ani przez chwilę. Ani tym bardziej nie daje się przewidzieć główny skręt fabularny – na to czytelnik nie jest kompletnie przygotowany i przeżywa swoisty szok. Dużym plusem jest fakt, że osoby zazwyczaj stroniące od gatunku science fiction nie powinny mieć problemów z przeczytaniem tej książki, ponieważ nie ma tu prawie w ogóle opisów technologii, maszynerii, ani żadnej nowomowy.

Kreacja głównego bohatera jest fantastyczna. Jest to jeden z najlepszych portretów psychologicznych, jakie dane mi było przeczytać. Podobnie postaci poboczne nie zostały potraktowane po macoszemu. Każda z nich ma swój charakter, przemyślenia, sposób zachowania typowy dla nich. Równie fascynującymi bohaterami, co Ender, byli również jego starszy brat i siostra – Peter i Valentine. Peter o osobowości, wydawałoby się, psychopatycznej, żądny władzy, ale w pewien sposób genialny jeśli idzie o manipulację innymi. Ale prawdziwą mistrzynią manipulacji była właśnie Valentine – bardziej spokojna, stonowana, skryta i również genialna dziewczynka. Każde z rodzeństwa Wiggin zwraca na siebie uwagę i wzbudza silne emocje czytelnika. Jedyne, o co mogłabym się przyczepić w kwestii bohaterów, to dość mizoginistyczne stwierdzenie autora, że dziewczynki są ewolucyjnie przystosowane do innych rzeczy niż strategia i tak mała ilość bohaterów płci żeńskiej (w samej szkole bojowej jest tylko jedna dziewczynka). Da się to jednak przełknąć i dalej czerpać satysfakcję z lektury.

„Gra Endera” to przejmujący portret psychologiczny samotnego dziecka, „małego starego”. Jest to historia uniwersalna i ponadczasowa, która zmusza do refleksji nad istotą odpowiedzialności za własne czyny. Fabuła jest prosta, ale równocześnie niełatwa, a zwroty akcji są niepowtarzalne. Bohaterowie, mimo że to niemożliwie inteligentne dzieci, są realistyczni, a ich uczucia pokazują prawdę o człowieczeństwie. O tym, że nikt nie jest doskonały, że każdy ma swój limit, że psychika ludzka nie jest wcale prosta do pojęcia. Ta powieść może oczarować swoją dojrzałością i przenikliwością w obnażaniu prawdy o ludzkiej naturze. I zostawia z pytaniem: Czy zawsze warto się poświęcać?

Polecam, zarówno fanom fantastyki, jak i fanom powieści psychologicznej. Warto.

Recenzja dostępna również na straszliwabuchling.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Co kryją jej oczy

Mroczna, wciągająca, obsesyjna... taki opis widnieje na okładce książki „Co kryją jej oczy" i to naprawdę pierwszy raz, kiedy zgadzam się z nim w...

zgłoś błąd zgłoś błąd