Historia oblężenia Lizbony

Tłumaczenie: Wojciech Charchalis
Seria: Mistrzowie Literatury
Wydawnictwo: Rebis
7,09 (137 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
22
8
20
7
46
6
20
5
14
4
2
3
4
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
História do cerco Lisboa
data wydania
ISBN
8373011404
liczba stron
347
język
polski

Słowo "nie" wstawione przez redaktora w miejscu, gdzie nie umieścił go autor Historii oblężenia Lizbony, nie ma żadnego wpływu na dzieje miasta i jego mieszkańców, nie odwróci biegu historii, może jednak całkowicie odmienić życie pojedynczego człowieka. Redaktor Raimundo Silva prowadzi spokojne, jałowe życie, w którym brak sukcesów i niespodzianek. Wszystko się zmieni, gdy napisze...

Słowo "nie" wstawione przez redaktora w miejscu, gdzie nie umieścił go autor Historii oblężenia Lizbony, nie ma żadnego wpływu na dzieje miasta i jego mieszkańców, nie odwróci biegu historii, może jednak całkowicie odmienić życie pojedynczego człowieka.

Redaktor Raimundo Silva prowadzi spokojne, jałowe życie, w którym brak sukcesów i niespodzianek. Wszystko się zmieni, gdy napisze alternatywną "Historię oblężenia Lizbony". W jego kawalerskim mieszkaniu pojawi się biała róża, a w sercu nieznane mu dotąd uczucie. Czytelnik zaś przeniesie się w czasy, gdy w mieście otoczonym przez wojska Alfonsa Henriquesa - późniejszego pierwszego króla Portugalii - po raz ostatni rozbrzmiewał śpiew muezina z wieży głównego meczetu.

Napisana z dużą dozą ironii i autoironii "Historia oblężenia Lizbony", w której podwójny wątek miłosny splata się z historycznym i metapowieściowym, to książka godna polecenia nie tylko miłośnikom prozy José Saramago.

 

źródło opisu: http://www.rebis.com.pl/

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 703
Na półkach: Przeczytane

„Historia oblężenia Lizbony” została wydana w trzy lata po „Kamiennej tratwie” - mojej pierwszej, i jak do tej pory jedynej, przeczytanej książki Jose Saramago. Gdy rok temu poznawałem styl portugalskiego noblisty, byłem przekonany, że odkryłem autora wybitnego, kogoś kto na równi z Dostojewskim czy Mannem, zasiadać będzie na piedestale literackich autorytetów. „Kamienna tratwa” pełna była metafor i pytań, dodatkowo urozmaiconych niespotykanym stylem narracji. Zakochałem się w niej, i do dzisiaj myślę czasami o treści tej ponadczasowej epopei. Zrozumiałe jest więc, że do kolejnej pozycji w dorobku pisarza podchodziłem z olbrzymimi oczekiwaniami. Czy udało jej się tym oczekiwaniom sprostać?
„Historia oblężenia Lizbony” toczy się w dwóch wymiarach – tym realnym, dziejącym się we współczesnej Portugali, i tym historycznym, którego akcja toczy się ponad 800-lat wcześniej, kiedy mury Lizbony były niemymi świadkami walki między Maurami a Portugalczykami o prym w mieście. Głównym bohaterem opowieści jest Raimundo Silva – redaktor w średnim wieku, prowadzący monotonne życie, zajmujący się korektą tekstów książek. Jedną z nich jest powieść historyczna, opisująca losy oblężenia Lizbony. To właśnie ta pozycja zmienia losy naszego bohatera, ponieważ w oderwaniu od tradycyjnego, rzetelnego postępowania, tym razem dokonuje on uzupełnienia tekstu o jedno, niezwykle znaczące słowo, które przeinacza historię. Ta odmieniona książka trafia do druku, i choć jedynymi konsekwencjami szatańskiego odruchu są errata oraz słowne upomnienie redaktora, w jego życiu po tym wydarzeniu nic już nie będzie takie samo. Ton epizod stał się początkiem niezwykłej znajomości z Marią Sara – jego przełożoną, dzięki której nasz bohater porzuca swoje przyzwyczajenia, oddaje się pokusie miłości i wreszcie piszę nową historię oblężenia Lizbony, z brakiem wsparcia Krzyżaków na czele. Dla nas być może ten mały zabieg nie wydaje się ważny, z punktu widzenia historii narodu portugalskiego ma on jednak znaczenie kluczowe – to tak jakby u nas ktoś stwierdził że Niemcy nie najechały Polski w 1939 roku. Silva taki nowy bieg historii opisuje na łamach swojej książki, dodając w niej silny wątek miłosny. Dzięki temu czytelnik obserwuje jednocześnie dwie romantyczne historie, w których bohaterami są zarówno osoby współczesne, jak i postacie historyczne. Redaktorowi udaje się tak naprawdę wszystko, książka mimo pewnych wątpliwości zostaje napisana, romans kwitnie a on zmienia się w człowieka szczęśliwego.
„Historia oblężenia Lizbony” w mojej opinii stanowi odpowiedź autora na pytanie, co jest tak naprawdę ważne. Przeszłość można dowolnie zmieniać i nadal jest ona ciekawa i dla oka przyjemna. Nie zmienia ona naszego życia, nie wpływa na nasze wybory i szczęście. Ważne jest to co tu i teraz, sympatia pięknej kobiety jest istotniejsza aniżeli losy narodów dziejące się w roku 1147. Saramago krzyczy wręcz z kart książki – bierzcie życie w swoje ręce, działajcie, szukajcie radości, które należy się każdemu, nawet takiemu szaremu człowiekowi jak Rajmundo Silva.
Autor napisał „Historię oblężenia Lizbony” w swoim, dobrze nam znanym stylu – z długimi zdaniami, brakiem myślników przy dialogach, zmienionymi zwyczajami interpunkcyjnymi. W przeciwieństwie do treści "Kamiennej tratwy” jest tu mniej pięknych zdań i nieszablonowego wykorzystania granic języka, co stanowi dla mnie nieduży minus.
„Historia oblężenia Lizbony” to książka bardzo dobra. Jest to piękna romantyczna historia, pełna ironii i historycznych opisów. W przeciwieństwie do mojego poprzedniego spotkania z prozą Saramago, nie zadaje ona pytań, nie odnosi się bezpośrednio do życia ogółu, a skupia się bardziej na jednostce. Autora nie interesują mechanizmy działania świata, sprawy uniwersalne i ponadnarodowe, a ludzka natura, losy każdego z nas. Książka cechuje się małą dynamiką akcji, opowiedziana jest w sposób spokojny i wyważony. Niestety mam też wrażenie, że jest w niej coś takiego, co pozwala przejść obok niej obojętnie. Nie każdy znajdzie w niej siebie, co jest niezwykle ważne w odbiorze literatury zaangażowanej. Jeśli „Historia oblężenia Lizbony” miała mi potwierdzić, że Jose Saramago znajduje się w jednym rzędzie z Tołstojem i Llosą, to swojej próby nie wytrzymała. Muszę zapoznać się z kolejnymi dziełami twórcy, aby jednoznacznie przyporządkować go do literackiej pierwszej ligi.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wielka samotność

Wspaniała książka, napisana emocjonalnie i przejmująco! Nie zawiodłam się na kolejnej książce Kristin Hannah. Na uwagę zasługuje przede wszystkim hist...

zgłoś błąd zgłoś błąd