Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Historia oblężenia Lizbony

Tłumaczenie: Wojciech Charchalis
Seria: Mistrzowie Literatury
Wydawnictwo: Rebis
7,11 (127 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
21
8
18
7
43
6
17
5
13
4
2
3
4
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
História do cerco Lisboa
data wydania
ISBN
8373011404
liczba stron
347
język
polski

Słowo "nie" wstawione przez redaktora w miejscu, gdzie nie umieścił go autor Historii oblężenia Lizbony, nie ma żadnego wpływu na dzieje miasta i jego mieszkańców, nie odwróci biegu historii, może jednak całkowicie odmienić życie pojedynczego człowieka. Redaktor Raimundo Silva prowadzi spokojne, jałowe życie, w którym brak sukcesów i niespodzianek. Wszystko się zmieni, gdy napisze...

Słowo "nie" wstawione przez redaktora w miejscu, gdzie nie umieścił go autor Historii oblężenia Lizbony, nie ma żadnego wpływu na dzieje miasta i jego mieszkańców, nie odwróci biegu historii, może jednak całkowicie odmienić życie pojedynczego człowieka.

Redaktor Raimundo Silva prowadzi spokojne, jałowe życie, w którym brak sukcesów i niespodzianek. Wszystko się zmieni, gdy napisze alternatywną "Historię oblężenia Lizbony". W jego kawalerskim mieszkaniu pojawi się biała róża, a w sercu nieznane mu dotąd uczucie. Czytelnik zaś przeniesie się w czasy, gdy w mieście otoczonym przez wojska Alfonsa Henriquesa - późniejszego pierwszego króla Portugalii - po raz ostatni rozbrzmiewał śpiew muezina z wieży głównego meczetu.

Napisana z dużą dozą ironii i autoironii "Historia oblężenia Lizbony", w której podwójny wątek miłosny splata się z historycznym i metapowieściowym, to książka godna polecenia nie tylko miłośnikom prozy José Saramago.

 

źródło opisu: http://www.rebis.com.pl/

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1042
Aleksandra Pytlos | 2016-01-07
Przeczytana: 31 grudnia 2015

Moja przygoda z Jose Saramago zaczęła się kilka lat temu. Wypożyczyłam z biblioteki „Podwojenie” i przeczytałam jednym tchem. Zachwycił mnie styl pisarski autora, jego niekończące się zdania. Potem były „Wszystkie imiona”, równie genialne, i „O malarstwie i kaligrafii”, książka, moim zdaniem, nieco męcząca. Niezarażona postawiłam na pewnik, powieść przez krytyków uważaną za najlepsze dzieło Saramago - „Historię oblężenia Lizbony”...

Jest to historia podstarzałego redaktora, w którego ręce trafia powieść historyczna zatytułowana, a jakże, „Historia oblężenia Lizbony”. Raimundo Silvie zlecono nadać książce ostateczny szlif przed oddaniem jej do druku. Jednak bohater przechodzi w swoim życiu zawodowym okres buntu. Zrażony nielogicznym zachowaniem bohaterów (historycznych!), postanawia naprawić ich błąd, zmieniając bieg opowieści. W dalszej części książki dowiadujemy się jakie, dobre i złe, konsekwencje przyjdzie mu ponieść za ten uczynek.

U Saramago najbardziej urzeka szczerość postaci, jej autentyczne przedstawienie. Możemy odnieść się do uczuć bohatera, które towarzyszyły mu w danym momencie, utożsamiamy się z nim, jest ludzki. Raimundo ucieka z domu, bojąc się telefonu z redakcji, spaceruje po Lizbonie pełen lęku, boi się zdemaskowania, trochę jak uczniak na wagarach. Następnie, kiedy jego uczynek przez wiele dni nie zostaje odkryty, zachodzi do wydawnictwa, szuka w twarzach współpracowników odpowiedzi, „czy już wiedzą?”, „czy jego zbrodnia została odkryta?”.

Jednak jest to powieść przede wszystkim o miłości. Autor opisuje, na przykładzie dwóch par bohaterów, jej poszczególne etapy - z punktu widzenia mężczyzny. Pierwsze poznanie, początek fascynacji, frustracja i spełnienie. Dla dwóch mężczyzn, w różnym wieku i z dwóch innych epok, jedynym wspólnym mianownikiem jest Lizbona. A jednak Saramago udowadnia, mimo iż nastąpił skok cywilizacyjny i świat się zmienił, że człowiek ma taką samą potrzebę bycia kochanym. I tutaj ukłon w stronę wydawnictwa Rebis za wzorcowe dobranie reprodukcji na stronę tytułową („Kochankowie” Rene Magritte).

Jest jedna rzecz, której zabrakło mi w tej powieści. Niestety patrząc przez pryzmat dwóch pierwszych przeczytanych dział Saramago, nierozerwalnie kojarzy mi się on z ciekawymi wątkami detektywistycznymi. Jestem fanką kryminałów, ale najbardziej lubię kiedy w książce, od której tego nie oczekuje, pojawia się tajemnica z przeszłości, budująca napięcie i wciągająca bez reszty w opowieść. Jest to oczywiście moje subiektywne odczucie względem tej powieści, nie oczekujmy od noblisty wrażeń, które dostarcza lektura Agathy Christie ;)

„Historia oblężenia Lizbony” to książka wybitna. Mamy tutaj scenę z życia redaktora z intrygującym, ciekawie rozwiniętym zwrotem akcji – tyle o warsztacie autora. Jednak Saramago przede wszystkim zna od podszewki ludzką naturę. Jak każdy wielki pisarz rozumie modele naszych zachowań i ich związek przyczynowo skutkowy. Stworzył dzieło, przyjemne w odbiorze i o jakże bogatej, wielopłaszczyznowej treści.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rywalki

Kocham mocno! Moja opinia jest taka, że każda nastolatka lubiąca romansidła i przystojnych facetów powinna sięgnąć po tę książkę ;)

zgłoś błąd zgłoś błąd