Ślimak na zboczu

Tłumaczenie: Irena Lewandowska
Seria: Biblioteka Fantastyki
Wydawnictwo: ALFA
6,99 (272 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
38
8
40
7
97
6
37
5
25
4
13
3
2
2
1
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ulitka na sklone | Улитка на склоне
data wydania
ISBN
8370010709
liczba stron
255
słowa kluczowe
satyra, groteska, przypowieść
język
polski
dodała
yokopoko

Kandyd nadaremnie szuka wyjścia z baśniowego tajemniczego Lasu. Pierec prowadzi jałowe utarczki z bezmyślną biurokracją bezdusznej instytucji. Obaj bohaterowie dwóch równoległych, przeplatających się wątków są przerażająco samotni w koszmarnym świecie absurdu, strachu i bezsensownych praw, z którego nie sposób się wyrwać...

Biblioteka Fantastyki t. 3 (SF) - mały format

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (753)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 295
Finkla | 2015-10-02
Przeczytana: 02 października 2015

Nie dla mnie.
Dwa niemal całkiem rozłączne wątki, w każdym bohater nie bardzo wie, o co chodzi, a czytelnik gubi się razem z nim. Niezahamowany słowotok innych postaci męczy. Brnęłam do ostatniej strony mając nadzieję, że cały bezsens świata wreszcie się wyjaśni.
Lubię wiedzieć, co jest grane, ta książka tylko irytowała.

książek: 1625
Chassefierre | 2013-03-23
Przeczytana: 23 marca 2013

Zdarzają się czasem takie książki, które przygniatają i przytłaczają czytelnika bezsensownością sytuacji bohaterów - Kandyd i Pierec nie mają przed sobą przyszłości, jednego dusi i niszczy Las, drugiego Zarząd. Cały świat jest przeciwko nim i miejsce, w którym się znaleźli jest miejscem, którego nie mogą opuścić, chociaż bardzo się starają.
W moim odczuciu: książka ciężka, dławiąca i depresyjna. Z rodzaju tych, które można przeczytać w życiu tylko raz.

książek: 314
patrycja76 | 2014-04-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: marzec 2014

Po przeczytaniu tej książki doszłam do wniosku, że każdy z nas jest trochę Pierecem, a trochę Kandydem.

Akcja rozgrywa się w dwóch światach, bohaterów również jest dwóch. Historie luźno wiążą się ze sobą. Pierwsza opowiada losy Piereca, pracownika w instytucji zajmującej się kontrolowaniem Lasu. Jest to firma silnie zbiurokratyzowana, gdzie rządzi bezduszny Dyrektor, posługujący się milionem dyrektyw, każdy człowiek ma wyznaczone funkcje i przydzieloną, często bezsensowną pracę. Czas wolny upływa przy kartach i piciu Kefiru. Pierec ma jedno marzenie: wyrwać się z trybów tej machiny mielącej na proch jego życie, pragnie uciec jak najdalej, a przedtem zobaczyć Las.

W drugim świecie czyli Lesie, żyje Kandyd. On także był kiedyś pracownikiem wspomnianej firmy, ale wskutek wypadku został uwięziony w Lesie. Także szuka ucieczki, chcąc powrócić do Miasta i dawnego życia. Las jest miejscem niebezpiecznym, rosną w nim tajemnicze grzyby i skaczące drzewa wśród których grasują bandy i...

książek: 1393
krasnylud | 2016-12-26
Na półkach: Przeczytane, Pożyczone
Przeczytana: 20 grudnia 2016

Poniekąd jest to typowa książka Strugackich - nie rozumiem jej.
Może jestem za głupia, a może one po prostu takie są. W sumie, w Ślimaku... nikt nic nie tłumaczy. Czym jest las, co się stało Kandydowi, dlaczego Pierec nie może wejść do lasu, ani w sumie dlaczego nie może wrócić? No i przede wszystkim, co tu się k... odpier...la? Ale myślę, że w tym jest "sens" tej książki. Pokazuje, że rzeczy się dzieją i czasem nie mamy na nie odpowiedzi. Że czasem spotykamy się z Nieznanym, a czasem po prostu z niezrozumiałym aparatem administracji. I nie ma ucieczki, nie ma odpowiedzi. Tylko trzeba próbować dalej i żyć dalej. Dla mnie o tym jest ta książka.
Ale, jak już mówiłam, ja nie rozumiem.

książek: 61
Maria | 2015-01-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 stycznia 2015

Książka wymagająca, trudna. Nie czyta się lekko, fabuła dziwna, sens trudny do zrozumienia, ma ponurą atmosferę, ale w tym wszystkim wciąga, wbija w fotel. Jest ciekawa poprzez mnogość aluzji, symboli, refleksji filozoficznych i też samą akcję. Może kiedyś będę mieć czas i ochotę, by przeczytać ją ponownie. Chciałabym ją lepiej przetrawić, więc na razie musi minąć trochę czasu. Książka do której mam ochotę wrócić, którą zostawię na swojej półce. Podoba mi się: język, przedstawione wizje, fabuła. Dobra książka jeśli ma się ochotę na coś bardziej ambitnego.

książek: 225
Hipis | 2016-04-28
Przeczytana: 28 kwietnia 2016

Bardzo dobra i bardzo męcząca, ale czyta się jednym tchem. Niesamowicie wykreowany las, ludzie w nim żyjący, niby motyw lasu często powtarza się w fantastyce, ale tutaj jest po prostu niezwykły- inny. Świetne przykładu absurdu, sporo zaskakujących motywów, zakończenie nieco przerażające... Brakowało mi w tej książce jakiejś nadziei, czegokolwiek sympatycznego, czego można się uczepić, niestety zakończenie nie dało żadnych szans na happy end. Muszę koniecznie kiedyś wrócić do tej powieści.

książek: 194
złowieszczenasionko | 2013-09-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 września 2013

"Zarząd realnie może rozporządzać tylko mikroskopijnym fragmentem terytorium w oceanie lasu, który opływa kontynent. Sens życia nie istnieje, podobnie jak sens działania."

*

Wyobraź sobie, że przebywasz w miejscu, z którego za wszelką cenę pragniesz się wydostać.

Przyjechałeś żeby spełnić swoje marzenie. Nie udało ci się. Co prawda masz jakieś zajęcie, znajomych, śniadania na stołówce i wygodny pokój w hotelu. Ale czy pozostaje ci coś poza wyjazdem? Poza tym twoja wiza się skończyła, więc już w ogóle nie ma o czym mówić. Czas wracać.

Wyobraź sobie teraz, że trafiłeś do pewnego miejsca w raczej niejasnych okolicznościach. I też - jedyne o czym marzysz, to wydostać się. Wrócić do swojego dawnego życia. W nowym miejscu masz już dom. Ba, masz towarzyszkę życia. Ale jedyne, o czym myślisz, jedynym powodem, dla którego codziennie rano wstajesz z łóżka, jest chęć powrotu.

Otaczają cię ludzie i zjawiska, których nie jesteś w stanie zrozumieć. Czy to pozorny zarząd w niekończącym się...

książek: 702
Siemomysła | 2016-09-09
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2016
Przeczytana: 24 sierpnia 2016

Nie umiem prosto odpowiedzieć dlaczego uważam tę książkę za wspaniałą. Czy to rozmowy Piereca z Książkami? Czy z Lasem? Czy niezwykłość tego ostatniego? Czy niemożność porozumienia? Czy wrażliwość Piereca? Czy różnorodność motywów przewijających się na kartkach książki? A może to, co wszystkie te motywy łączy, czyli poczucie uwięzienia, determinacji własnego losu, na który wpływ ma się niewielki, a może i żaden?
Wszystko naraz zapewne. I jeszcze sposób napisania, śpiewne zdania, przywodzące na myśl Bułhakowa. Być może moje skojarzenie poszło po narodowości autorów, ale czułam delikatne podobieństwo stylu.
I to, że wszystko tam może znaczyć coś więcej niż tylko to, co widać na wierzchu. Dla mnie książka magiczna i zdecydowanie polecam. Warto bardzo choćby dla sceny kąpieli Piereca.

książek: 956
Patula | 2010-11-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 listopada 2010

witamy w świecie absurdu!
jest kontynent na którym panuje absurdalnie zbiurokratyzowany ZARZĄD, a kontynent oblewa LAS, szalony, baśniowy i absolutnie popaprany.

niby świat alternatywny, niby fikcja a jednak absurd bardzo życiowy:)

diabelnie celny pastisz na komunę
moim zdaniem książka wytyka popaprania aktualne i dziś

książek: 407
zoska111 | 2016-07-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 lipca 2016

Zdecydowanie nie moje klimaty. Wciągnęłam się dopiero pięćdziesiąt stron przed konńcem powieści.

zobacz kolejne z 743 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd