Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kto zabija najsławniejszych amerykańskich pisarzy?

Tłumaczenie: Magdalena Słysz
Wydawnictwo: Świat Książki
3,68 (202 ocen i 34 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
0
8
4
7
7
6
22
5
35
4
25
3
54
2
21
1
32
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Who's Killing the Great Writers of America?
data wydania
ISBN
978-83-247-1014-0
liczba stron
240
język
polski
dodała
Miranda

Piszesz? To giń! Z dnia na dzień świat traci ulubionych pisarzy... I to jak?! „Królowa romansów” Danielle Steel i Curtis Sittenfeld, jej następczyni – giną rozpuszczone w kwasie w hotelu Ritz. „Cesarzowa kryminału” Sue Grafton – zrzucona z „Orient Ekspressu” w odmęty wodospadu. Mistrz sensacji Tom Clancy – zmasakrowany w centrum miasta. Następny na tajemniczej liście jest sam Stephen King......

Piszesz? To giń!
Z dnia na dzień świat traci ulubionych pisarzy... I to jak?! „Królowa romansów” Danielle Steel i Curtis Sittenfeld, jej następczyni – giną rozpuszczone w kwasie w hotelu Ritz. „Cesarzowa kryminału” Sue Grafton – zrzucona z „Orient Ekspressu” w odmęty wodospadu. Mistrz sensacji Tom Clancy – zmasakrowany w centrum miasta. Następny na tajemniczej liście jest sam Stephen King... Kto i dlaczego ich zabija?
Każdy rozdział napisany jest w stylu kolejnej ofiary, a na drodze do zaskakującego finału, jeśli wcześniej nie umrzecie ze śmiechu, spotkacie wiele innych sław, m.in. Anne Bancroft, Steve’a Martina i Gérarda Depardieu. Niepowtarzalna zabawa!

 

pokaż więcej

książek: 1501
Miranda | 2010-04-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2009 rok

Przeczytałam tę książkę jeszcze przed zakrojoną na szeroką skalę akcją promocyjną. Dzięki temu teraz, kiedy słucham sobie Eski Rock, a audycja zostaje przerwana reklamą "wieczoru z czytaniem książki przez sławnego aktora", z irytacją przełączam stację. Pół biedy, jeżeli książka marna. Gorzej, jeśli jest marna, a spodziewałam się co najmniej dobrego kawałka prozy. Ale po kolei.

Pomysł na fabułę jest karkołomny i za niego należą się Autorowi gromkie brawa. Otóż ktoś zabija najsławniejszych amerykańskich pisarzy w sposób, w jaki oni pozbawili życia bohaterów swoich powieści. Na "trop" zabójcy wpada Stephen King. Jeżeli nie chce skończyć jak jego koledzy po fachu, musi być sprytniejszy.
Tutaj brawa za fabułę się kończą. Strona piąta książki mieni się od mniej lub bardziej znanych nazwisk osób, które mają się w dalszej części pojawić. Sprytny zabieg, na który z łatwością dałam się nabrać. Ogromna część osób jest zaledwie wspominana przez głównych bohaterów z nazwiska, profesji, czasami dorzucany jest do tego zabawny komentarz.

Książka podzielona jest na osiem części – pierwsze pięć z nich poświęcone jest zabójstwom i komentarzom Kinga na zmianę. I tak w pierwszym rozdziale ginie Sue Grafton, w trzecim Danielle Steel, a w piątym Tom Clancy. Nic, czego nie moglibyśmy się dowiedzieć z okładki książki. Trzy ostatnie rozdziały to Stephen King w "akcji". Specjalnie dałam ten cudzysłów, gdyż akcji, do jakiej przyzwyczaiły mnie kryminały, tam nie było.

Każdy z trzech "zabójczych" rozdziałów opowiada historię z ostatniego dnia życia ofiary. Takie gadanie ciągnie się przez około 40 stron. Jest ostro, satyrycznie, momentami wręcz groteskowo. Autor szydzi w żywe oczy z pisarzy, przedstawiając ich chore fantazje i fobie. Przy okazji obrywa się też wydawcom i czytelnikom, choć już nie tak dosadnie.

Niestety, książka jest po prostu nudna. Od połowy autentycznie się męczyłam, czytałam na wyrywki, żeby tylko skończyć. Tak, mimo wszystko byłam ciekawa zakończenia. Co prawda już od pierwszego rozdziału było wiadome, kto zabija, jednak wciąż nieznane były jego motywy. Gdy wreszcie dobrnęłam do finału poczułam się, jakby wydawca przypadkiem podmienił ostatnie rozdziały i zamiast satyrycznego kryminału wrzucił zakończenie jakiegoś naprawdę marnego science-fiction. Nie zrozumcie mnie źle, lubię być zaskakiwana, ale to, co tutaj dostałam, było… dziwne. Nie bardzo mogę napisać więcej, nie zdradzając zakończenia. Teoretycznie miało ono sens, gorzej z praktycznym wykonaniem.

Podsumowując, liczyłam na dobry kryminał z żywą akcją, o satyrycznym zabarwieniu. Dostałam nudną groteskę, wyśmiewającą przemysł książkowy. Notka na okładce głosi: "Dla wszystkich, którzy nienawidzą książek". Pod tym akurat mogę się podpisać – ubawicie się z tych wszystkich, którzy książkami żyją, nie zmieniając swojego nastawienia do czytelnictwa.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jak szyć spódnice i sukienki

Dlaczego postanowiłam ,,zwykłemu'' poradnikowi, którego nie czyta się od deski do deski dać tak wysoką ocenę? Wpłynęło na to kilka dość ważnych czynni...

zgłoś błąd zgłoś błąd