Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jak rozmawiać o książkach, których się nie czytało?

Tłumaczenie: Magdalena Kowalska
Seria: Biblioteka Myśli Współczesnej
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
6,6 (205 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
5
9
21
8
36
7
53
6
49
5
16
4
11
3
10
2
4
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Comment parler de livres qu’on n’a pas lu?
data wydania
ISBN
9788306031546
liczba stron
160
słowa kluczowe
czytanie Bayard
kategoria
Inne
język
polski
dodała
Agnieszka

Oto książka francuskiego literaturoznawcy, która trafiła na listy bestsellerów, wyprzedzając wiele dzieł literatury popularnej. Autor bierze w niej pod rozwagę nasz stosunek do książek, zwłaszcza książek nam nieznanych, choć w jakiś sposób znajdujących się w polu naszego zainteresowania (np. jako pozycje klasyczne). Bayard identyfikuje sytuacje, w których bywamy zmuszani do mówienia o takich...

Oto książka francuskiego literaturoznawcy, która trafiła na listy bestsellerów, wyprzedzając wiele dzieł literatury popularnej. Autor bierze w niej pod rozwagę nasz stosunek do książek, zwłaszcza książek nam nieznanych, choć w jakiś sposób znajdujących się w polu naszego zainteresowania (np. jako pozycje klasyczne). Bayard identyfikuje sytuacje, w których bywamy zmuszani do mówienia o takich książkach, mimo że nigdy do nich nie zaglądaliśmy albo tylko je przekartkowaliśmy, zapomnieliśmy ich treść lub znamy je tylko ze słyszenia. Dowodzi, że możliwe jest przeprowadzenie pasjonującej rozmowy na temat książki, której się nie czytało, również - a może przede wszystkim - z osobą, która również jej nie czytała...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 539
Absurdalna | 2015-12-23
Przeczytana: 23 grudnia 2015

Zacznijmy od tego, że po przeczytaniu krótkiej książki Bayarda - niezależnie od tego, czy zostanie odebrana pozytywnie, czy też negatywnie - na czytanie książek spogląda się inaczej. Francuski pisarz w swoim eseju wielokrotnie podkreśla, że inteligentny książkowy robak to nie ten, który czyta, co mu wpadnie w ręce, ale ten, który dokonuje konkretnej selekcji. Mało tego. Czasem sama selekcja nie wystarcza. Niekiedy dopiero w połowie czytanej książki, stwierdzamy że jest totalnie nie w naszym guście, wtedy powinniśmy porzucić ją w kąt i „uwolnić się od nakazu czytania”, nie wstydząc się jednocześnie dzielenia opinią o książce z innymi. Finalnie według Bayarda ważniejsza niż treść książki jest cała jej „otoczka”. Aby wyrazić opinię na temat dzieła nie musimy go czytać, nie musimy nawet kojarzyć autora, ani tym bardziej jego pozostałej twórczości. Do wyrażenia opinii na temat utworu wystarczy nam jego przekartkowanie, podsłuchanie fragmentów opinii innych. W końcu i tak w większości przypadków zapominamy to, co kiedyś przeczytaliśmy, a jeśli uda nam się coś zapamiętać z treści książek, to finalnie każdy z nas zapamiętuje co innego. I każdy z nas ma w głowie inny obraz tej samej książki.

Początkowo to, co napisał Pierre Bayard, wydawało mi się czystą herezją, ale z czasem... Z czasem uznałam, że ten facet może mieć sporo racji. W końcu przeczytanie wszystkich książek, które szczerze chcielibyśmy poznać, jest rzeczą niemożliwą. Inteligencja w codziennym życiu też jest postrzegana jako swobodna zdolność wypowiadania się na różne tematy - nie tylko te związane z naszą specjalizacją, czy zawodem. Pamięć ludzka jest ulotna, jednak czytanie coraz większej ilości nieprzypadkowych książek sprawia, że nawet na temat dzieł, które znamy ze słyszenia, będziemy mogli się wypowiadać całkiem płynnie i bezproblemowo.

„Jak rozmawiać o książkach, których się nie czytało?” to z pewnością esej pobudzający do refleksji. Według mnie jednak tylko w wybranych fragmentach. Na szczególną uwagę zasługuje wstęp i równie krótki epilog. Jak się okazuje, to tam można znaleźć całą esencję wiedzy, którą chciał nam przekazać Pierre Bayard. Wnętrze to nagromadzenie przykładów autorów, postaci, bohaterów i dzieł, którzy służą prezentacji rodzajów nie-czytania, a także sytuacji, w których znalazły się osoby nie znające wybitnych dzieł, a w końcu sposoby, jak wybrnąć z tak trudnego położenia, jak nieznajomość dzieł klasyków. Dla niewprawionego w czytanie tego typu utworów, wnętrze książki Bayarda może okazać się nudnym rozwinięciem tego, co już wiemy na podstawie wstępu.

Są tacy, który książkę francuskiego pisarza nazywają pochwałą słodkiego lenistwa - i właściwie trudno im się dziwić, skoro autor pisze, że rozmawiając o jakimś utworze można, a wręcz należy ominąć biografię twórcy, a niekiedy i samo źródło, czyli książkę. Pierre Bayard zachęca nas do wydawania oceny o książce na podstawie opinii o twórcy, albo uśrednionej opinii innych ludzi na temat samego utworu. Fakt, że często zapominamy przeczytane dzieła, ale czy taki sposób nie rozmija się z wartościami jakie niesie za sobą rzetelna recenzja czy rekomendacja?

Człowiek kulturalny i oświecony czytać powinien. To nie ulega wątpliwości. Lecz nie wszystko i nie naraz. „Przejście [bowiem] przez książkę” nie jest równoznaczne z zyskaniem miana świadomego czytelnika. Panie Bayard, tutaj miał Pan całkowitą rację.
Nad resztą pomyślę.

www.NiebieskaObwoluta.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Trochę większy poniedziałek

Twórczości tej autorki nie trzeba chyba nikomu specjalnie przedstawiać, znana i kochana przez rzesze fanek Katarzyna Grochola w roku 2013 pod szyldem...

zgłoś błąd zgłoś błąd