Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kretochłony

Tłumaczenie: Stefan Baranowski
Cykl: Tytus Crow (tom 1)
Wydawnictwo: vis-a-vis/Etiuda
5,94 (71 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
1
8
8
7
19
6
11
5
17
4
3
3
6
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Burrowers beneath
data wydania
ISBN
8389640430
liczba stron
182
słowa kluczowe
kretochłony brian lumley
język
polski
dodał
Serafin

W pierwszym tomie cyklu Tytus Crow staje przed groźbą, która zawisła nad Ziemią i stawia pod znakiem zapytania podstawy dominacji człowieka na zamieszkanej przez niego planecie; potwornością, która próbuje zawładnąć nim samym!

Dwaj ludzie znają straszną tajemnicę i samotnie muszą stawić opór podziemnym okropnościom...

 

źródło opisu: [Vis-a-vis Etiuda, 2005]

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (159)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 200
Tomek | 2014-04-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014

Nie obiecywałem sobie po "Kretochłonach" zbyt wiele (a szczerze mówiąc to gdyby nie ten intrygujący tytuł i to, że książka była właściwie dodatkiem do zamówienia i kosztowała grosze to pewnie nigdy nie zwróciłbym na nią uwagi) bo jak fani zabierają się za naśladowanie swoich idoli (w tym konkretnym wypadku Lovecrafta) to wychodzi różnie. Lumley jednak pozytywnie mnie zaskoczył. Początek wręcz rewelacyjny, każde kolejne zdanie pogłębia to uczucie niepewności i czekającego w pobliżu zagrożenia. Później jest niestety słabiej i cały klimat powoli zaczyna uciekać. Na całe szczęście książka jest dosyć krótka i zanim nastrój diabli wzięli dotarłem do końca. Polecam. Zarówno fanom Lovecrafta jak i osobom szukającym dobrego, całkiem strasznego (w takim dobrym, starym stylu a nie z kończynami latającymi we wszystkie strony) horroru na kilka wieczorów.

książek: 267
Angelika Borucka | 2015-03-19
Przeczytana: 2015 rok

Początek jak dla mnie słaby, nie jestem fanką Cthulhu, nie czytałam nic w tym temacie, choć to klasyka gatunku. Nie lubię nazw, których nie jestem w stanie wymówić, bo nie zapadają mi w pamięć. Końcówka jednak to ten Lumley jakiego znam i warto się przemęczyć, bo historia jest naprawdę ciekawa.

książek: 0
| 2014-09-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 września 2014

Niestety nie moja bajka. Książka napisana w formie dzienników,jak dla mnie ciężko się czytało. Jako fan Kinga,Koontza i Mastertona nie byłem zachwycony.

książek: 250
Serafin | 2010-04-15
Na półkach: Przeczytane

Całkiem zgrabna próba odświeżenia Mitów Cthulhu. Lumley co prawda nie jest mistrzem Lovecraftem ale trzyma klimat. Dostajemy więc kolejne ciekawe starcie ludzi z wszelakimi maszkarami. Czyta się lekko i przyjemnie. Pozycja obowiązkowa dla fanó zarówno Lovecrafta jak i Lumleya.

książek: 121
Mamut | 2014-10-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Świetna książka. Jeżeli ktoś miał okazję grać w grę planszową "Horror w Arkham", to poczuje się jak w domu. Jest śledztwo, są stare księgi, ciągłe zagrożenie i na koniec próba powstrzymania Przedwiecznego. Dla fanów Mitologii Cthulhu rzecz obowiązkowa.

książek: 259
Barcki | 2011-11-23
Na półkach: Przeczytane

Czyta się przyjemnie, ale za co niektóre autorskie pomysły, tudzież próby „modernizacji” mitów Cthulhu, należą się Lumleyowi baty. Najbardziej boli fakt, że w lovecraftowską mitologię wsiąkł moralny dualizm, za czym idzie podział bóstw na dobre i złe (choć z tego co mi wiadomo, nie jest to innowacja które wyszła bezpośrednio od Lumleya, bodajże Derleth wyskoczył z nią pierwszy, aczkolwiek fakt, że Lumley też ją kultywuje czyni go współwinnym). U Lovecrafta potwory urzekały amoralnością, faktem iż same w sobie stanowią prawa kosmosu i ludzkie pojęcie dobra i zła jest im obce i mu nie podlegają. U Lumleya Wielcy Przedwieczni zostali zdegradowani do roli złych „upadłych aniołów”, które mają jakby mniej do powiedzenia niż u Lovecrafta. Wydarzenia przedstawione w „Kretochłonach” sugerują, że przed bóstwami można nie tylko się bronić (co w zasadzie było też do pewnego stopnia dopuszczalne w twórczości samego Cienia z Providence), ale wręcz sukcesywnie je zwalczać. Taka pętla na szyi to...

książek: 711
Miroslaw Kowalski | 2012-01-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Ciekawe rozwinięcie mitologii Cthulhu,aczkolwiek odarte z klimatu tajemniczości dziełek Lovecrafta.

książek: 5768
kina | 2012-07-05
Przeczytana: 04 lipca 2011

23 / 2011

książek: 708
Anksunamun | 2016-07-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: czerwiec 2009
książek: 8026
zielonooka | 2016-06-06
zobacz kolejne z 149 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd