Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Coś do ukrycia

Tłumaczenie: Joanna Polachowska
Wydawnictwo: Muza
4,82 (17 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
5
6
1
5
3
4
4
3
3
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Quelque chose à cacher
data wydania
ISBN
978-83-7495-683-3
liczba stron
119
słowa kluczowe
morderstwo, śledztwo
język
polski
dodała
Pistacia

W starej rezydencji na obrzeżach miasteczka N. zostaje zamordowana Hélene. Jej śmierć wzbudza ogromne poruszenie wśród mieszkańców. Ofiara była bowiem ostatnią potomkinią rodziny, której burzliwe i tragiczne losy śledzili i komentowali od dziesiątków lat. W dzieciństwie i młodości kobieta spędzała w tym domu wszystkie wakacje, zawracając w głowach miejscowym chłopcom i młodym mężczyznom. Potem...

W starej rezydencji na obrzeżach miasteczka N. zostaje zamordowana Hélene. Jej śmierć wzbudza ogromne poruszenie wśród mieszkańców. Ofiara była bowiem ostatnią potomkinią rodziny, której burzliwe i tragiczne losy śledzili i komentowali od dziesiątków lat. W dzieciństwie i młodości kobieta spędzała w tym domu wszystkie wakacje, zawracając w głowach miejscowym chłopcom i młodym mężczyznom. Potem wyjechała i słuch o niej niemal całkiem zaginął. Pewnego razu Hélene powraca w rodzinne strony tylko na jedną noc, podczas której spotyka ją śmierć. Rozpoczyna się żmudne śledztwo zakończone po wielu miesiącach aresztowaniem domniemanego sprawcy.

[opis wydawcy]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1220
miedzystronami | 2012-01-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 stycznia 2012

To nie jest kryminał, jak sugeruje recenzja na okładce. Bardzo ma niewiele w sobie z kryminału ta powieść, którą określiłabym jako psychologiczną, nostalgiczną i melancholijną powieścią o przemijaniu, o smutku i samotności o świetności minionego świata i nijakości obecnego.

Marie - Hélene jest potomkinią rodziny, której losy przez dziesiątki lat nie schodziły z ust mieszkańców miasteczka N. Również o niej, gdy przyjeżdżała do rodziny na wakacje, mówiło się naprawdę wiele i niekoniecznie pozytywnie. Pewnego dnia pojawia się na nowo w małym miasteczku jako kobieta wytworna, z klasą, elegancka, chce uporządkować sprawy spadkowe. Odwiedza miejscowe muzeum, gdzie zauważa ją bohater-narrator, dla którego spotkanie jej po latach staje się pretekstem do swoistej podróży w przeszłość, do świata lat młodzieńczych, gdzie wszystko było inne, piękniejsze, łatwiejsze, pełne blasku i sensu. Teraz świat tego znudzonego człowieka ogranicza się do stania na danej sali w muzeum po tym jak nie udała mu się kariera malarza. Melancholijnie i smutno wracamy do lat młodości, gdy to Marie – Hélene łamała męskie serca, jednocześnie trzymała adoratorów na dystans. Prowokowała, wzbudzała rozmaite emocje ale pozostawała chłodna i przede wszystkim tajemnicza. Również naszego narratora ta kobieta urzekła swoim wdziękiem i fascynuje go do dziś.
Marie – Hélene zostaje zamordowana i ten właśnie wątek stanowi o nikłej podstawie do nazwania tej powieści kryminalną. To jakby maleńki kamyk, który wywołuje lawinę wspomnień i stawia pytanie o to, co każdy ma do ukrycia. Przy czym nie możemy liczyć, że autorka udzieli nam jakichkolwiek odpowiedzi.

Dominique Barbéris wyraźnie kontrastuje ze sobą dwa światy, w których żył narrator. Ten dawny jest wciąż opłakiwany jako bezpowrotnie utracony, a tak wspaniały, pełen możliwości rysujących się na horyzoncie, marzeń. Ten dzisiejszy nie ma w sobie już nic do zaoferowania, jest szary, przegrany. Nastrój przeszłości i teraźniejszości odzwierciedlony jest doskonale w pogodzie. Jasne barwy dominują w młodości, zaś bieżąca akcja wypełniona jest szarościami, poprzez kłębiące się na niebie deszczowe chmury.
Wiele miejsca poświęca się opisom krajobrazów, miejsc, przedmiotów. Język malarski i plastyczny sprawia, że widzimy to własnymi oczami.

Nic tu nie jest jednoznaczne, nie ma żadnych gotowych odpowiedzi czy rozwiązań. Autorka pozostawia dużo miejsca na domysły, spekulacje, na przemyślenia, pobudza wyobraźnię.
To lektura dość dziwna, musze przyznać, spodziewałam się czego innego, a tu zaskoczenie. Ale nie negatywne, o nie. Po prostu trzeba naprawdę wczuć się, zatracić w opisach, oddać się atmosferze małego prowincjonalnego miasteczka N. i historii jego mieszkańców.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Easy Melody

Trzeci już tom naprawdę lubianej przeze mnie serii Boudreaux. Tym razem bohaterem głównym jest nasz muzyk - Declan oraz właścicielka Odysei, gdzie gry...

zgłoś błąd zgłoś błąd