Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Arystokraci

Tłumaczenie: Monika Krasucka
Cykl: Księstwo Cordiny (tom 4)
Wydawnictwo: Harlequin
6,77 (244 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
20
9
16
8
35
7
64
6
65
5
26
4
10
3
5
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Cordina's crown jewel
data wydania
ISBN
8323810699
liczba stron
254
słowa kluczowe
chata, archeolog, miłość
język
polski
dodała
dona

Na kilka cudownych tygodni Jej Książęca Wysokość Camila de Cordina przecierzgnęła się w zwykłą Camillę MacGee i zaszyła w leśnej chacie należącej do ponurego i antypatycznego archeologa.

 

Brak materiałów.
książek: 433
toska1982 | 2013-02-09

Musiałam od razu zabrać się za tą książkę, jak tylko skończyłam czytać „Dziedzictwo”, wiedziałam, że nie spocznę, dopóki nie poznam dalszych losów członków Książęcej rodziny de Cordina. Byłam też niesamowicie ciekawa, jak potoczy się wątek Deboquea – odwiecznego wroga rodziny, przez którego wiele wycierpieli się jej członkowie. Ale chyba tak najbardziej byłam ciekawa samego księcia Bennetta, mężczyzny o łobuzerskim spojrzeniu, któremu, żadna kobieta się nie mogła oprzeć.
Tak jak poprzednio, tak i teraz, książka składa się z dwóch historii, dwóch niesamowitych powieści, od których wprost nie można się oderwać.
Beztroski książę.
Książę Bennett nic a nic się nie zmienił, nadal trafia na pierwsze strony gazet, prowadząc dość bogate życie towarzyskie. Nie ma takiej kobiety, która by mu się oparła, jego wdzięk, czar, przyciąga je jak magnes. A on sam, dość swobodnie podchodzi do życia, do roli jaką przyszło mu pełnić, choć sumienie wykonuje swoje obowiązki, to tak naprawdę to kobiety żądzą jego życiem. Jednak wszystko się zmienia, gdy do pałacu przybywa tajemnicza lady Hannah, na pierwszy rzut oka, ot taka zwykła szara myszka, która kompletnie nie zwraca uwagi na Jego Wysokość Bennetta, a któremu to nie daje spokoju. Rozpoczyna się gra, bo tym razem nic nie jest takie, jakim mogło się wydawać, a lady Hannah, udająca, kogoś kim nie jest, czy aby na pewno stoi po właściwej stronie?
Błękitna krew.
W drugiej części poznajemy Cemillę MacGee, najstarszą wnuczkę księcia Armanda, córkę Gabrielli, której życie podzielone jest między Cordinę a Amerykę, skąd pochodzi jej ojciec. I choć mogłoby się wydawać, że w Stanach będzie bardziej anonimowa, będzie jej się łatwiej żyło, to nic bardziej mylnego. Amerykańska prasa nie daje jej spokoju, brukowce czerpią kolosalne zyski, na niekoniecznie prawdziwych informacjach z życia księżniczki, której to, życie na świeczniku daje się mocno we znaki. Camilla w tajemnicy przed rodziną, pakuje się i wyrusza w samotna podróż, z dala od wścibskich reporterów i całej tej obłudny. Wszystko idzie zgodnie z planem do czasu, aż w pewną ulewę traci ona kontrolę nad samochodem i wpada do rowu, gdzieś w środku głuszy. Z opresji ratuje ją dość gburowaty ale niesamowicie przystojny archeolog – Deleney Caine. Od tej pory Camille przestaje być księżniczką a zaczyna życie zwyczajnej dziewczyny, która dla zachowania pozorów jest w stanie nawet sprzątać mieszkanie nieznajomego. Jednak co się stanie, gdy cała prawda wyjdzie na jaw, gdy ten irytujący a jednocześnie niesamowicie mądry i interesujący Deleney dowie się całej prawdy?
Trochę mi szkoda, że to już koniec, że autorka nie napisała więcej książek o rodzinie de Cordina. Mogłaby z tego wyjść naprawdę dobra saga. Ja jak tylko wzięłam tę książkę do ręki, to wiedziałam, że przepadnę na dobre, i choć sądziłam początkowo, że pierwsza powieść bardziej mnie zainteresuję, to druga była zdecydowanie lepsza, mniej bajkowa, i ogólnie różniąca się od pozostałych. Trochę się bałam, czy autorka nie popadnie w rutynę i wszystkie historie nie będą do siebie podobne, na szczęście te obawy się nie spełniły.
Nora Roberts ma naprawdę niesamowity dar do tworzenia historii rodzinnych, w których nie brakuje intryg i namiętności. Ja jako wielka fanka, jeszcze nigdy nie zawiodłam się na jej twórczości i wiem, że każda kolejna książka, każde kolejne spotkanie z bohaterami jej powieści, pozwoli mi całkowicie zatracić się i oderwać od codziennego życia. Bo to nie są zwykłe romanse, kto czytał choć jedną książkę Nory Roberts ten wie.
Jeśli macie ochotę na niezapomniane chwile, na poznanie wyjątkowych ludzi z Książęcego rodu de Cordina, to koniecznie musicie zapoznać się z tą książką. Życie w pałacu wcale nie jest takie bajkowe, jakim mogłoby się wydawać, ale o tym musicie się już sami przekonać :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ostatnia chowa klucz

Nie moja bajka,toporne pióro, nijaka bohaterka, słaba historia, śmierci aż nadto a jedynym plusem jest to, że przebrnęłam to "dzieło" w jede...

zgłoś błąd zgłoś błąd