Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Blask księżyca

Tłumaczenie: Alicja Marcinkowska
Cykl: Strażnicy Nocy (tom 1)
Wydawnictwo: Amber
6,85 (2021 ocen i 239 opinii) Zobacz oceny
10
235
9
215
8
265
7
494
6
371
5
216
4
90
3
84
2
21
1
30
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Moonlight
data wydania
ISBN
9788324136414
liczba stron
280
słowa kluczowe
Strażnik Nocy
język
polski
dodała
Pistacia

Ona i ich dwóch. Musi wybrać, który z nich jest jej bratnią duszą. I tak jak ona czuje zew blasku księżyca… W tym lesie zginęli rodzice Kayli. Dziewczyna ich nie pamięta, lecz często nawiedzają ją sny, w których ożywa tamta noc. W tych snach widzi księżyc w pełni i słyszy wycie wilków… Teraz siedemnastoletnia Kayla wraca tu, by stawić czoło swoim lękom. Tu pośród leśnej głuszy spotka...

Ona i ich dwóch. Musi wybrać, który z nich jest jej bratnią duszą. I tak jak ona czuje zew blasku księżyca…
W tym lesie zginęli rodzice Kayli. Dziewczyna ich nie pamięta, lecz często nawiedzają ją sny, w których ożywa tamta noc. W tych snach widzi księżyc w pełni i słyszy wycie wilków…
Teraz siedemnastoletnia Kayla wraca tu, by stawić czoło swoim lękom. Tu pośród leśnej głuszy spotka Strażników Nocy, pięknych i groźnych jak sama noc. Pozna milczącego Lucasa o srebrzystych hipnotycznych oczach. I odkryje miłość, która wystawi ich oboje na śmiertelne niebezpieczeństwo…

[opis wydawcy]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 665
grungegirl92 | 2011-12-18
Na półkach: Przeczytane

Chcąc odpocząć nieco od wampirów postanowiłam przerzucić się na wilkołaki. Sięgnęłam więc po "Blask księżyca"...i to był mój błąd.
Książkę czyta się naprawdę lekko, ale niestety to jej jedyny plus.
Z przykrością stwierdzam, że dawno nie czytałam nic tak kiepskiego. Akcji nie ma praktycznie żadnej a fabuła jest denna, schematyczna i przewidywalna. Nic mnie w tej książce nie zaskoczyło i od pierwszych stron było wiadomo czego się spodziewać. Czasem było zbyt cukierkowo, lukier wylewał się w nadmiarze ze wszystkich stron, aż robiło się niedobrze.
Nie podobał mi się też sam pomysł. Fakt, że autorka postawiła znak równości między wilkołakiem i zmiennokształtnym - żenada. No i ten fakt, że likantropią nie można się zarazić poprzez ugryzienie...
Co do bohaterów to muszę powiedzieć, że są kompletnie bezbarwni, żaden nie przykuwa uwagi i nie zapada w pamięć nawet na chwilę.
Książka z pewnością przypadnie do gustu nastoletnim fankom mdłych romansów, ja zdecydowanie nie mam w związku z nią żadnych pozytywnych odczuć i żałuję poświęconego czasu. Chociaż kolejne tomy podobno mają być lepsze...pożyjemy, zobaczymy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Historia bez cenzury 2. Polskie koksy

Książka po prostu rewelacyjna. Jednym z powodów jest to, że daty ograniczone są do minimum, bo przecież to nie one są najważniejsze w historii. Przez...

zgłoś błąd zgłoś błąd