Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Stulecie kłamców

Wydawnictwo: Ex Libris
6,92 (376 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
23
9
39
8
72
7
116
6
64
5
32
4
11
3
10
2
5
1
4
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-88455-21-4
liczba stron
314
kategoria
Inne
język
polski
dodał
Snoopy

"Stuleciu kłamców" można chyba niejedno zarzucić, lecz na pewno nie można temu dziełu zarzucić braku odwagi i braku maestrii w formułowaniu niesłychanie przenikliwych konstatacji i diagnoz. Autor wyważa liczne drzwi, rzuca niejedno światło na rzeczy skrywane w cieniu, wreszcie obala mnóstwo kłamstw szerzonych uporczywie przez media. Książka ta stanowi wojnę z nikczemnością i hipokryzją, zaś...

"Stuleciu kłamców" można chyba niejedno zarzucić, lecz na pewno nie można temu dziełu zarzucić braku odwagi i braku maestrii w formułowaniu niesłychanie przenikliwych konstatacji i diagnoz. Autor wyważa liczne drzwi, rzuca niejedno światło na rzeczy skrywane w cieniu, wreszcie obala mnóstwo kłamstw szerzonych uporczywie przez media. Książka ta stanowi wojnę z nikczemnością i hipokryzją, zaś piszący ją moralizator posługuje się szyderstwem. Prawo do moralizowania, piętnowania, szydzenia, wytykania, oskarżania, demistyfikowania itp. do podsumowania ludzkości u schyłku wieku i schyłku tysiąclecia wyrobił sobie całą swoją drogą życiową i całą swoją twórczością. Stulecie kłamców to właśnie nic innego, jak "patrzenie światu w oczy po męsku", wedle celtyckiej dewizy, która od lat stanowi credo Waldemara Łysiaka: "Prawda przeciw światu!". (z noty edytorskiej)

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 287

Wspólnie z „Mitologią świata bez klamek” książka ta stanowi integralną całość. Bardzo zbliżona tematyka, miejscami pogłębione zainteresowanie problemami, które w „Mitologii” zostały tylko zasygnalizowane., a do tego ten sam wysublimowany język Waldemara Łysiaka. Poruszane problemy opisane również tutaj: począwszy od ewolucji i postępu przez ogólnie pojętą politykę (wojny, demokrację, kolonizację) i historię aż po kulturę i sport. Autor bez ogródek rozprawia się z dogmatami współczesnego lewactwa i środowisk lewicujących, co w połączeniu z nieraz ciętym językiem może być odebrane jako obcesowość. Jednak książka ma charakter bardziej kazania niż zbieraniny oszczerstw i oskarżeń. Oczywiście, poprzez punktowanie co i dlaczego autor uważa za niestosowne/niewłaściwe każdy ogarnięty czytelnik wyrobi sobie zdanie, co stanowi prawdę. Właściwie w niektórych rozdziałach nie ma miejsca nic ponad przedstawienie stosownych faktów, a te jak wiadomo są obiektywne.

Spotkałem się z opiniami, że autor na wszystko narzeka, więc stanowi rodzaj Polaka-wiecznego malkontenta i dlatego też nie sposób go zadowolić. Zawsze, w każdej niemal dziedzinie życia znajdzie się coś, do czego można się przyczepić, znaleźć braki i wytknąć uchybienia. To prawda. Jednak cel książki jest inny: Łysiak zdaje sobie sprawę, że sam świata nie zmieni (jak zresztą nikt w pojedynkę) – chodzi tu o przedstawienie faktów i niekiedy pomoc z ich zrozumieniu tak, aby osoba czytająca zdała sobie sprawę z problemu w maksymalnie obiektywny sposób. Nie ze wszystkimi poglądami pisarza można się zgodzić (czasem przedstawiane przez niego sądy są zbyt drastyczne, a innym razem z kolei chciałoby się, aby autor poszedł o krok dalej), lecz nie ulega wątpliwości, że nie ma tu domysłów. Jeżeli pojawiają się zarzuty, to są one poparte cytatem/-ami i stosownymi źródłami. Z tego też powodu uważam, że „Stulecie kłamców” wyróżnia się na czele podobnych mu książek (jak choćby „Michnikowszczyzna” Ziemkiewicza, która jest niezła). Zarzuty o dorabianie ideologii nie mają sensu, gdyż mamy podane źródła. Jawnego naginania faktów bądź też kłamania także nie uświadczymy, o co autor był oskarżany i straszony procesami jednak koniec końców nikt się nie zdecydował na wstąpienie na drogę sądową. Wskazuje to wyraźnie, że celem było zwykłe zakrzyczenie pisarza i próba pokazania go w nieprzyjaznym świetle. Inna sprawa, że książki Łysiaka należą do bardzo dobrze sprzedawalnych, a mimo to w mediach główno-nurtowych jego postać praktycznie nie istnieje, choć sam autor nie należy do osób medialnych. To również o czymś świadczy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dygot

Od bardzo dawna chciałem przeczytać „Dygot”. Po pierwsze dzięki wielu bardzo pochlebnym opiniom i pochwałom osób, których zdanie cenię sobie wysoko. P...

zgłoś błąd zgłoś błąd