Grawitacja

Tłumaczenie: Andrzej Szulc
Wydawnictwo: Albatros
7,34 (1372 ocen i 150 opinii) Zobacz oceny
10
129
9
156
8
342
7
403
6
215
5
78
4
15
3
19
2
7
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Gravity
data wydania
ISBN
83-88087-26-6
liczba stron
384
słowa kluczowe
Thiller medyczny, fantasy, horror
język
polski
dodała
Kameliniusz

Na pokładzie międzynarodowej stacji kosmicznej orbitującej wokół Ziemi wybucha zagadkowa epidemia. Astronauci i naukowcy, zaatakowani przez nieznany organizm nazwany Chimerą, reprodukujący się w alarmującym tempie, kolejno zapadają na straszliwą chorobę i umierają. Wśród załogi jest młoda lekarka - dr Emma Watson - prowadząca badania nad zachowaniem mikrobów i wirusów w warunkach nieważkości....

Na pokładzie międzynarodowej stacji kosmicznej orbitującej wokół Ziemi wybucha zagadkowa epidemia. Astronauci i naukowcy, zaatakowani przez nieznany organizm nazwany Chimerą, reprodukujący się w alarmującym tempie, kolejno zapadają na straszliwą chorobę i umierają.

Wśród załogi jest młoda lekarka - dr Emma Watson - prowadząca badania nad zachowaniem mikrobów i wirusów w warunkach nieważkości. Emma i jej nie uczestniczący w misji mąż Jack, nie dają za wygraną, starając się odkryć naturę Chimery i znaleźć skuteczny lek.

Tymczasem Chimera zabija załogę promu kosmicznego wysłanego na ratunek stacji. Pozostali przy życiu astronauci są skazani na śmierć w kosmosie - Ziemia nie chce ich przyjąć, uważając, iż tajemniczy organizm stanowi śmiertelne zagrożenie dla całej ludzkości. Z miłości do Emmy Jack decyduje się na desperacki krok...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 247
Bianka | 2015-11-14
Przeczytana: listopad 2015

Boli mnie głowa. Strasznie. Od kilku dni. Zawsze wieczorem, jakby to coś w mojej makówce świetnie się znało na zegarku. Czacha łupie tak, jakby ktoś odpalił w niej właśnie jakieś silniki rakietowe i czekał na start. Tak rzadko miewam takie bóle, że to aż podejrzane. Zupełnie jak u astronautów z ośrodka kosmicznego w Houston. Czy ból głowy może być zaraźliwy? Nie? A w kosmosie? Co wiemy o przestrzeni kosmicznej? Cóż... z pewnością nie wszystko. Czy taki obolały łeb może eksplodować? Przyznam, że kiedy pomyślę teraz o obrazach, które pojawiały mi się przed oczyma w trakcie czytania tej książki, to mi trochę słabo. To nienormalne. Boli mnie już cała twarzo-szczęko-czaszka...
Chimera. Nigdy tego nie lubiłam. Tzn historii SF, w której okazuje się, że wszystkiemu winne są jakieś potwory z innej planety. Najczęściej jakieś głowonogi (nawiasem mówiąc – ośmiornice to superinteligentne stworzenia), których jedynym pragnieniem jest wykończyć ludzkość. Potem nagle ktoś znajduje na tego drapieżnika jakiś prosty sposób i wszystko wraca do normy (cokolwiek to znaczy). Macie dość?
„Grawitacja” Tess Gerritsen to na szczęście nie jest tego typu historia. Na pierwszej stronie są podziękowania. Dużo. Przede wszystkim dla pracowników NASA. Jest za co dziękować! Książka jest wypełniona mnóstwem szczegółów na temat funkcjonowania różnych procedur i systemów technicznych istniejących na stacji kosmicznej, w wahadłowcach i kosmicznych ośrodkach szkoleniowych. Dla mnie bomba! Uwielbiam takie rzeczy, a dzięki dociekliwości autorki mamy szansę poczuć się tak, jakbyśmy sami spędzili tam trochę czasu. Kapitalny, nieziemski klimat!
Spore podziękowania złożono też lekarzom różnych specjalności. Trudno się dziwić. Dwójka głównych bohaterów to lekarze. I astronauci oczywiście. Małżeństwo... w trakcie rozwodu (właściwie wystarczy podpisać papiery). Ona właśnie dostała szansę wylotu z misją na stację kosmiczną. On już nigdy takiej szansy nie dostanie. Właściwie nietrudno zrozumieć co ich dzieli. A co ich łączy? Na pewno chimera. Obydwoje wraz z całym sztabem specjalistów muszą stawić jej czoło. Na szczęście zaoszczędzono nam wizji walki wręcz z jakimś podłym potworem o długich mackach. Wiadomo, że chimera istnieje i zabija. Chimera jest bardzo ładnie, medycznie opracowanym tworem. Dla mnie to dość wiarygodne - realistyczne i niepokojące. Miodzio. Co prawda jest trochę krwawego bałaganu, ale lekturę i tak polecić warto. Super czytadło!
Jedno jest pocieszające: skoro jakiś łeb udało się ocalić od eksplozji, to może uda się ocalić jakimś cudem i mój?
Za CAŁY TEN KOSMOS i stan nieważkości, specjalnie ode mnie – dodatkowa gwiazdka.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ja, Gelerth

Jedna z pierwszych książek, które przeczytałem będąc jeszcze nastolatkiem. Wywarła na mnie równie duże wrażenie co filmy autora. Ciężki klimat, brutal...

zgłoś błąd zgłoś błąd