Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dom na placu Waszyngtona

Wydawnictwo: Świat Książki
6,94 (279 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
27
8
48
7
100
6
55
5
28
4
7
3
4
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Washington Square
data wydania
ISBN
83-06-02659-4
liczba stron
224
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Katarzyna, osierocona przez matkę przy urodzeniu, jest mało atrakcyjna i zakompleksiona, w czym utwierdza ją okrutny ojciec. Gdy pojawia się przystojny i subtelny Maurycy, Katarzyna zakochuje się... Czy Maurycy kocha ją naprawdę, czy – jak uważa jej surowy ojciec – jest tylko łowcą posagów? Niezapomniana historia miłosna z akcją w XIX-wiecznym Nowym Jorku, stylowo opisana przez wielkiego...

Katarzyna, osierocona przez matkę przy urodzeniu, jest mało atrakcyjna i zakompleksiona, w czym utwierdza ją okrutny ojciec. Gdy pojawia się przystojny i subtelny Maurycy, Katarzyna zakochuje się... Czy Maurycy kocha ją naprawdę, czy – jak uważa jej surowy ojciec – jest tylko łowcą posagów?
Niezapomniana historia miłosna z akcją w XIX-wiecznym Nowym Jorku, stylowo opisana przez wielkiego pisarza, była wielokrotnie przenoszona na ekran. M.in. w latach 1940. przez Williama Wylera (oscarowa „Dziedziczka” z Olivią de Havilland) i niedawno przez Agnieszkę Holland.

 

pokaż więcej

książek: 0
| 2012-10-31
Przeczytana: 29 października 2012

„…ideał schronienia zacisznego, a zarazem wykwintnego znalazł się w roku 1835 na placu Waszyngtona, gdzie doktor zbudował sobie ładny, nowoczesny dom z dużym frontonem i wielkim balkonem pod oknami do salonu; białe marmurowe schody prowadziły do wejściowych drzwi z takim samym marmurowym gzymsem. Budowla ta, podobnie jak wiele jej sąsiadek, których była wierną kopią, miała przed czterdziestu laty wyobrażać najnowsze zdobycze architektonicznej wiedzy, a wszystkie one do dziś pozostały nader solidnymi, szacownymi siedzibami. Wychodziły na skwer, bujnie porosły tanią zielenią i okolony drewnianymi sztachetami, co nadawało mu jeszcze bardziej wiejski i niewyszukany wygląd. Tuż obok widniała najdostojniejsza okolica Piątej Alei, biorąca stąd swój początek śmiało i rozmachem, co już samo przez się predestynowało ją do wyższych celów.” – str. 18-19

Oto fragment charakterystyki tytułowego domu należącego do doktora Augustyna Slopera, który dzieli z córką Katarzyną oraz siostrą, Lawinią Penniman, w pewnym sensie, zabawną i chwilami nieco irytującą osóbką. Właśnie ten okazały dom Mistrz James postanowił uczynić miejscem wyjątkowym poprzez mianowanie go sceną główną dla rozgrywających się wydarzeń swojej powieści, której głównym nurtem jest temat stary jak świat, czyli miłość. Ona-Katarzyna, zaledwie względnie urodziwa, milcząca i nad wyraz nieśmiała, co jest przyczyną dającej się zauważyć kłopotliwej niezdarności. On-Maurycy, przystojny, elokwentny, na salonach czujący się niczym przysłowiowa ryba w wodzie. Na jednym z przyjęć otacza Katarzynę atencją w konsekwencji stając się jej oficjalnym adoratorem. Doktor Sloper, racjonalista, świetny obserwator otoczenia i zachowań ludzkich (prawie tak doskonały jak Mistrz James), mający chłodny dystans do Katarzyny z łatwością odgaduje, że powód zalotów kogoś pokroju Maurycego może być tylko jeden, a mianowicie posag dziewczyny. Chcąc zdemaskować i udaremnić plan Maurycego postanawia zebrać dowody i zaczyna swoje prywatne dochodzenie. To, co jemu wydaje się być niemalże oczywiste takim oczywistym już nie jest ani dla samej Katarzyny, a tym bardziej, jak się okazuje w trakcie lektury (O zgrozo!;), dla jej leciwej a przy tym infantylnej i naiwnej cioteczki. I tutaj rodzi się niebanalny problem związany z względnością postrzegania oraz interpretacji określonych zachowań i sytuacji, bo ileż charakterów tyleż samo różnych przemyśleń i odczuć.

Mistrz James, pełniący rolę narratora opowieści, z właściwą sobie wnikliwością, niespiesznie podąża krętymi i wyboistymi ścieżkami natury ludzkiej. Studiuje indywidualne postawy i wzajemne zależności, które tak jak już wspomniana natura ludzka są skomplikowane, niejednoznaczne w konsekwencji nasycone niedającymi się oswoić i zniwelować wątpliwościami, które uniemożliwiają efektywny dialog, którego zwieńczeniem jest zawsze wzajemne zrozumienie i porozumienie bliskich sobie osób. Poprzez pryzmat konkretnych charakterów, przekonująco i ciekawie skonstruowanych - Katarzyny, Maurycego, doktora Slopera czy ekscentrycznej, lekko szurniętej, ciotki Lawinii Czytelnik ma możliwość oglądania różnych odsłon w obrębie wspomnianego wcześniej wątku uczucia dwojga młodych ludzi jak również, innej bardzo ważnej relacji ojciec – córka. Dom przy placu Waszyngtona to także, tak myślę, dobrze uchwycony obraz sytuacji kobiety w XIX-wiecznym Nowym Yorku, tzw. ról społecznych, jakie mogła pełnić i konsekwencji z tym związanych.

Powyższy tytuł spokojnie mogę zasugerować Czytelnikom łaskawym okiem spoglądającym w stronę nieco bardziej wyrafinowanych powieści psychologicznych. Mistrz James w tej odsłonie jest naprawdę dobry więc… Polecam, bo warto!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mężczyzna, który gonił swój cień

Ciąg dalszy historii o Lisbeth Salander, która nie przestaje szukać prawdy o swoim koszmarnym dzieciństwie. Drąży i drąży. Porusza stare historie i r...

zgłoś błąd zgłoś błąd