Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Eichmann w Jerozolimie - rzecz o banalności zła

Tłumaczenie: Adam Szostkiewicz
Wydawnictwo: Znak
7,62 (244 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
21
9
55
8
56
7
62
6
35
5
8
4
3
3
3
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Eichmann in Jerusalem. A report on the banality of evil
data wydania
ISBN
83-7006-027-7
liczba stron
420
słowa kluczowe
zagłada, holocaust,
język
polski
dodała
Agnieszka

Dramatyczne dzieje procesu Adolfa Eichmanna, mordercy zza biurka, współodpowiedzialnego za Holocaust. Książka jest opatrzona słynnym podtytułem, w którym pojawia się jedno z najdonioślejszych sformułowań zrodzonych w stuleciu totalitaryzmów: "banalność zła". Relacja Hannah Arendt to nie tylko znakomity literacko klasyczny reportaż sądowy, lecz także esej o mechanizmie państwa totalitarnego...

Dramatyczne dzieje procesu Adolfa Eichmanna, mordercy zza biurka, współodpowiedzialnego za Holocaust. Książka jest opatrzona słynnym podtytułem, w którym pojawia się jedno z najdonioślejszych sformułowań zrodzonych w stuleciu totalitaryzmów: "banalność zła". Relacja Hannah Arendt to nie tylko znakomity literacko klasyczny reportaż sądowy, lecz także esej o mechanizmie państwa totalitarnego oraz mentalności jego twórców i sług. Autorka, jeden z najwybitniejszych, niezależnych umysłów naszego wieku, nie cofa się zarazem przed postawieniem pytań o istotę postaw Żydów europejskich w obliczu Zagłady. Książka bezcenna dla wszystkich, którzy interesują się historią i polityką XX wieku, a także pogłębioną interpretacją centralnych problemów naszych czasów.

 

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 8
pokojzksiazkami | 2012-06-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Chyba najważniejszą myślą, która mi zostanie po lekturze będzie fakt, że Hans Frank był Żydem - jeśli wierzyć Eichmannowi, który jest "bohaterem" reportażu wybitnej publicystki Hannah Arendt. Relacja z procesu jerozolimskiego, tego byłego zbrodniarza nazistowskiego, stanowi jedną z pierwszych prób zrozumienia tego co działo się w Europie w XX wieku. Holocaust prowadzony w ramach polityki III Rzeszy, do dzisiaj stanowi zagadkę oraz jest przedmiotem dyskusji i rozważań akademickich. Tematyka zagłady narodu żydowskiego stanowi obszar zainteresowań wielu dziedzin badawczych. Czytając tą książkę, nie można spodziewać się gotowych odpowiedzi. Moim zdaniem lata 70 ubiegłego wieku stanowiły okres w którym więcej było pytań niż odpowiedzi, a sam proces Eichmanna był "niezbędną" koniecznością, aby móc zamknąć pewien etap w historii narodu żydowskiego. Nazwisko tego zbrodniarza pojawiało się na tyle często w Norymberdze, że kwestia jego ujęcia i pojmania była sprawą priorytetową dla nowo powstałego państwa żydowskiego. Publikacja tej niemieckiej publicystki zaburzyła mój obraz Eichmanna, którego wcześniej spostrzegałem jako ideologicznego fanatyka. A tutaj okazuje się, że był on tylko trybikiem w maszynie zbrodni, trybikiem który co prawda doskonale odnalazł się w powierzonych mu zadaniach, ale stanowiły one dla niego głównie obowiązek podporządkowania się rozkazom i nie miały nacechowania emocjonalnego, urzeczywistnionego w nienawiści do narodu żydowskiego. Arendt przedstawia Adolfa Eichmanna jako człowieka, który specjalnie nie wyróżniał się niczym wybitnym, sfrustrowanego i rozgoryczonego swoją pozycją w poszczególnych organizacjach nazistowskich. Na pewno jej ogromnym plusem są poszczególne ciekawostki, które rzucają nowe światło na pewne wydarzenia i ludzi. Osobiście zaciekawiła mnie postawa Himmlera, w kontekście zamiany życia Żydów za ciężarówki, sytuacja Szwecji i Norwegi w Europie podczas II wojny światowej, czy chociażby stwierdzenie jednego z biskupów krajów Europy wschodniej, który stwierdził, że tylko Bóg ma prawo karać naród Żydowski. Co ciekawe jego stanowisko było bardziej radykalne i jednoznaczne niż postawa całego Watykanu w czasach ludobójstwa dokonywanego przez nazistów.
Warto przeczytać, aby wiedzieć. Nie wiem czy "banalność zła" jest adekwatna do postawy Eichmanna. Mam nadzieję, że planowana lektura "Dziennika norymberskiego" pozwoli mi w szerszym ujęciu spojrzeć na ten temat.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Historia złych uczynków

„Historia złych uczynków” to świetny przykład, że można dziś wydać naprawdę dobrą i ciekawie skrojoną powieść dla masowego czytelnika. Styl jest przys...

zgłoś błąd zgłoś błąd